5,5 roku więzienia to nie wszystko. Bonus RPK musi jeszcze zapłacić pół miliona złotych.

„Komornik zlicytuje firmę”

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nczas.com

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

3319

Znany niegdyś raper Bonus RPK został skazany przez sąd na 5,5 roku więzienia i 500 tys. zł. Sąd uznał, że raper zarobił pół miliona zł sprzedając narkotyki.

W wywiadach Bonus RPK wyznaje, że nie ma takiej ilości pieniędzy. Boi się też, że w efekcie komornik zlicytuje jego firmę Ciemna Strefa.

Bonus RPK był raperem. Sam przedstawia się jako „artysta-kombinator”. Został skazany mimo tego, że – jak podaje portal banicja.pl – „w jego domu i firmie nie znaleziono nawet czystek lufki nie mówiąc, że nigdzie nie było żadnej marihuany”.

– Skazał go mały świadek koronny tzw 60-tka. Sędzia dał wiary zeznaniom skruszonego przestępny co skutkowało biletem do więzienia dla Bonusa na okres 5,5 lat! Trzeba dodać, że raperowi urodzi się zaraz syn, którego nie będzie mógł zobaczyć! Apelacja? Niestety też nie doszła do skutku ponieważ sędzia był na wakacjach. Ostatnią szansa dla Bonusa RPK to ułaskawienie przez prezydenta – czytamy na banicja.pl.

Raper został skazany za rzekomy handel marihuaną i kokainą. Co ciekawe, jako dowód w sprawie uznano m.in. teksty jego piosenek. Przeważyły też zeznania świadków koronnych.

– Świadkowie, którzy mnie pomówili zostali uznani za wiarygodnych, a ci którzy zeznawali na moją korzyść według sądu są niewiarygodni – skomentował raper po ogłoszeniu wyroku.

– Nawet mimo braku żadnych twardych dowodów, a na podstawie tylko i wyłącznie samych słów skruszonych bandytów, człowiek w tym kraju nie ma żadnych szans na sprawiedliwość – dodał.

Odnosząc się do zeznań świadków Bonus RPK przypomniał, że jeden przyznał się kiedyś do składania fałszywych zeznań, drugi był jego wrogiem, zaś trzeci zeznawał absurdalnie i nieprawdziwie

Oceń treść:

Average: 8.6 (7 votes)

Komentarze

Sowa (niezweryfikowany)

Właśnie tak działa polski system też nie słusznie mnie skazano z pomówienia na rok zresztą szkoda słów.!!!!!!
Toudi (niezweryfikowany)

Niesprawiedliwość jest kurwa wszędzie co drugi typ który jest inny niż pan Kowalski jest odrazu winny. Szkoda że niewinny gość i jego rodzina bd odpowiadać za słowa wypowiedziane przez bandytów którzy zrobią i powiedzą wszystko by dostać mniejsza karę. I po co komu 60tki? Prócz Ziobry nikt inny nie ma korzyści. J.P
Human (niezweryfikowany)

Wy głupi jesteście czy udajecie?Bonus od zawsze jechał z policją i systemem więc go system z policją wyautowali.zobaczcie że to stało się za rządów pis...ludzi którzy podchodzą lekko pod dyktature i totalitaryzm...nie sam Bonus ucierpiał,ilu dobrych ludzi chciano zamordować lub zamknąć za tych rządów?ilu zamknięto?nie ma się co użalać,trzeba schować honor w buty i zaskarżać to dziadostwo gdzie się da...donoszenie na państwo Polskie do ue i do trybunału w strazburgu to nie konfidenctwo tylko desperacka walka o swoje prawa i to trzeba robić.pisać skargi!jeśli oni nas tak traktują i zachowują sie jak ostatnie kurwiska to i my raczej niepowinniśmy mieć dla tych kurew litości...i biorąc pod uwagę to co napisałem dudasz nie ułaskawi bonusa.powiew więcej.on z radosnym uśmiechem podrze i wyrzuci jego proźbę o ułaskawienie
Blablasnuff (niezweryfikowany)

Mnie tez skazano z pomówień świadka i kilku innych osób. Swoje zapłaciłem, drugi raz podobnego błędu w życiu nie popełnię. Wyraziłem się jasno i konkretnie: w PL można przez pomówienia niezle się przeliczyć, dobrze chociaż, że polskie sądy działają tak wolno, jest kupe czasu na przemyślenia i zebrania faktów do kupy..
LittleQueenie-u... (niezweryfikowany)

A nie możesz pan Bonus po prostu się odwołać do wyższej instancji sądu? Z tego co pamiętam to w ustroju RP zapisano coś o dwóch instancjach sądu
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne z chęcią przeżycia czegoś nowego. Chyba podświadomie nawet oczekiwałam, że przeżyję/zobaczę coś co da mi wiarę w życie.

Zaczęliśmy razem z chłopakiem o 18:00. Znajomy chłopaka raz/dwa razy w roku ma dostawę, tym razem wypadła w połowie listopada. Przypominam sobie, że moje pierwsze bliskie spotkanie z kapeluszami odbyło się dwa lata wcześniej w podobnym czasie. "To nie może być przypadek!"- myślę i żuję każdego grzybka z osobna - dokładnie jak za pierwszym razem, kiedy żołądek nie poradził sobie i część tripa wisiałam na toalecie. Przy kolejnych razach do spożycia potrzebowałam jakiejś przegryzki. Poszatkowane nadzieniem do tosta lub posypka na bułce + kleks z  ketchupu, który skutecznie zabija smak. 

  • Dekstrometorfan
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość z powodu zażycia całej paczki pierwszy raz.

Jest wieczór.Przyjechał do mnie mój kuzyn(S), który rózwnież tak jak ja lubi coś zarzucić. Nie mieliśmy zbyt wiele kasy,więc wpadliśmy na pomysł że zarzucimy po 450 mg DXM na głowę.
Udaliśmy się więc do apteki,następnie wróciliśmy i od razu spożyliśmy całą porcje naraz.
Efektu jak zwykle spodziewałam sie po ok.1,5 godz ale tym razem zaskoczyła nas ta faza , znienacka po pół godz.zaczęło działać. Trzymałam długopis, który momentalnie usunął mi się z rąk i totalnie mnie zamroczyło,już poczułam że to będzie coś konkretnego...

  • 4-FMA
  • Pierwszy raz

Dom rodzinny, restauracja, potem ponownie dom i ciepłe łóżko. Tylko laptop, ja i moje smakołyki. :)

T+0 (23:25) - Wsypuję do kawałka chusteczki około 200mg 4-FMA. Mam już wagę w oczach, więc wiem ile to i raczej nie przedobrzę. Zawijam w cukiereczka, ale z 'otwarciem' z jednej strony, dokręcam i górna część odczłonowuje się. Połykam bombkę i zapijam colą

  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)
  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla. Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka kasztanów. Rozłupał jednego i spytał czy chce. Nie czekając na odpowiedź zaczął wpieprzać jego zawartość. Skusiłem się i zeżarłem z pół kasztana. Smak był całkiem ok tylko suchość mnie później denerwowała.