Bonus RPK: “Zarzuty są skonstruowane tak, że nie ma możliwości obrony” (+ video)

“Skąd świadek wie, że to w ogóle były narkotyki”? - “Skoro nie było reklamacji na ulicy, to chyba towar był dobry”

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cgm.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

639

Bonus RPK szykuje się do kolejnego odwołania od wyroku skazującego go na pięć i pół roku więzienia oraz przepadek mienia w wysokości 450 tys. PLN. Jedyną szansą artysty jest w tym momencie kasacja, której może dokonać Sąd Najwyższy.

Raper ma świadomość, że jego sytuacja nie jest wesoła, ponieważ stawiane mu zarzuty są bardzo ogólne. Nie ma dowodów przeciwko Bonusowi, nie znaleziono przy nim żadnych narkotyków, o handlowanie którymi był oskarżony, a prokuratura doprowadziła do skazania rapera, bazując na zeznaniach małego świadka koronnego, który według Bonusa jest niewiarygodny.

– Nikt się nie zgadza z tym, żeby były takie skecze jak to, co się dzieje w Polsce. Ktoś kogoś pomówi za coś sprzed 10-14 lat i człowiek nie ma żadnej możliwości obrony, bo zarzuty są skonstruowane tak, że w bliżej nieokreślonych dniach, z bliżej nieokreślonymi osobami. Od tego w ogóle nie ma jak podać alibi. Jeżeli byłaby konkretna data, jakikolwiek konkret.

Już pomijam fakt, że w sprawach narkotykowych powinny być zabezpieczone narkotyki, poddane analizie, żeby w ogóle sprawdzić, czy one tymi narkotykami są, zakupy kontrolowane itd., a nie przychodzi recydywista, który całe życie kłamał i on teraz się nawraca. Mój mecenas go pyta: “skąd świadek wie, że to w ogóle były narkotyki”? A on: “Skoro nie było reklamacji na ulicy, to chyba towar był dobry” – przbyliża kulisy swojej sprawy Bonus.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Sprobuje przyblizyc Wam moja niedawna jazde. Powoli przestaje

dzielic sie wrazeniami z kimkolwiek, sadze jednak ze bedzie to typ

przestrogi, a nuz komus sie przyda...

  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Urodziny kumpla w domku w górach

Jakiś czas temu jednym z moich marzeń zostało spróbowanie psychodelików. Z uwagi na mój wcześniejszy brak zainteresowania ich tematem moim jedynym źródłem informacji o nich, była propaganda, wmawiająca nam, że to zło, które cię zniszczy oraz obraz hipisów, którzy wyglądali tak jak sam nie chciałbym wyglądać, dlatego nie miałem o nich dobrej opinii i nigdy nie ciągnęło mnie, żeby ich spróbować. To wszystko zaczęło się jednak zmieniać, kiedy natrafiłem na fragmenty podcastów gościa o imieniu Joe Rogan. Jest to komentator w największej organizacji MMA na świecie.

  • 3-MMC
  • Uzależnienie

Zawsze pozytywne nastawienie i oczekiwania. Im "dalej w las", tym większy wpływ na mój stan psychiczny. Myśl przewodnia - jakoś to będzie. Brałem zarówno sam, jak i ze znajomymi. Najczęściej z dziewczyną. Plenery, kluby i mieszkania.

Przedstawiona poniżej historia, ku mojemu nieszczęściu, wydarzyła się naprawdę. Nie będzie ona nadzwyczajna, wręcz przeciwnie - często się zdarza. Tekst ten, ma na celu nakłonić przyszłych użytkowników różnych stymulantów (przede wszystkim różnego rodzaju dronów) oraz tych którzy jeszcze kontrolują uzależnienie (lub tak im się wydaje), aby jeszcze kilka razy zastanowić się nad rodzajem substancji, którą wybrali. Zatem nie będzie tu opisów działania, przeżyć pod wpływem, czy sytuacji w których przyjmowałem dane narkotyki.

randomness