Bonus RPK: “Zarzuty są skonstruowane tak, że nie ma możliwości obrony” (+ video)

“Skąd świadek wie, że to w ogóle były narkotyki”? - “Skoro nie było reklamacji na ulicy, to chyba towar był dobry”

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cgm.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

640

Bonus RPK szykuje się do kolejnego odwołania od wyroku skazującego go na pięć i pół roku więzienia oraz przepadek mienia w wysokości 450 tys. PLN. Jedyną szansą artysty jest w tym momencie kasacja, której może dokonać Sąd Najwyższy.

Raper ma świadomość, że jego sytuacja nie jest wesoła, ponieważ stawiane mu zarzuty są bardzo ogólne. Nie ma dowodów przeciwko Bonusowi, nie znaleziono przy nim żadnych narkotyków, o handlowanie którymi był oskarżony, a prokuratura doprowadziła do skazania rapera, bazując na zeznaniach małego świadka koronnego, który według Bonusa jest niewiarygodny.

– Nikt się nie zgadza z tym, żeby były takie skecze jak to, co się dzieje w Polsce. Ktoś kogoś pomówi za coś sprzed 10-14 lat i człowiek nie ma żadnej możliwości obrony, bo zarzuty są skonstruowane tak, że w bliżej nieokreślonych dniach, z bliżej nieokreślonymi osobami. Od tego w ogóle nie ma jak podać alibi. Jeżeli byłaby konkretna data, jakikolwiek konkret.

Już pomijam fakt, że w sprawach narkotykowych powinny być zabezpieczone narkotyki, poddane analizie, żeby w ogóle sprawdzić, czy one tymi narkotykami są, zakupy kontrolowane itd., a nie przychodzi recydywista, który całe życie kłamał i on teraz się nawraca. Mój mecenas go pyta: “skąd świadek wie, że to w ogóle były narkotyki”? A on: “Skoro nie było reklamacji na ulicy, to chyba towar był dobry” – przbyliża kulisy swojej sprawy Bonus.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, samotność w pokoju, chęć zobaczenia nieznanego, muzyka, ciemność.

23:30

Po powrocie z pracy szybko wskakuję do wanny, porządkuję pokój, tworzę atmosferę po przez zasunięcie rolet, zamykam drzwi, włączam komputer, sadowię się w łożku i przygotowywuję ściężkę piękna.

Wysypuję zawartość na książkę, kartką bankomatową układam piękną kreskę. Zastanawiam się, jak to będzie, w końcu pierwszy raz, A wspomina każdy swój lot pozytywnie, relaks występuję u niej zawsze jako temat przewodni.

Dobra, wciągam. Przyjemnie piecze, czuję mięte. Chowam się pod kołdrę, gaszę światło, wyłączam telefon i odpalam ścieżkę dźwiękową na youtubie.

  • Szałwia Wieszcza



wiek:
26



doświadczenia:
MJ od 7-8 lat(pewnie juz z tona uzbierała by się w róznych formach - budynie,nalewki,ciasta itp)XTC duuuzo,SPD kiedyś dużo teraz wogóle,LSD ok 20-30razy(papiery i kryształy),grzyby-łysiczki,kołpaczki,mexicana ze smartshopów w NL,muchomory,bieluń(1 jedyny raz),pokrzyk,cała fura leków-od tramalu po haloperidol,syntetyczna meskalina,kava-kava,eter,kokaina,crack, opium własnej produkcji i jeszcze różne inne experymenty....: )



  • Kodeina
  • Uzależnienie

Historia zaczęła się od momentu przepisania mi syropu z kodeiną (Pini) przez lekarza z powodu zapalenia oskrzeli. Znalazłem w internecie inne zastosowanie kodeiny niż medyczne. Z racji, że miałem i mam dużo problemów, zacząłem się nią fascynować i czytałem różne artykuły i trip raporty na jej temat. Kiedy uzbierałem trochę pieniędzy poszedłem do apteki i kupiłem za 12 zł opakowanie thiocodin 16 tab. Była wtedy jesień, więc szybko zaczęło robić się ciemno. Poszedłem do pobliskiego parku i około godziny 16:30 wziąłem pierwsze 10 tabletek.

  • Szałwia Wieszcza

Ja: 19 lat, 185cm, 60kg.

Set & Setting: noc z 28 na 29 sierpnia, godzina około 2-3. Mój pokój. Ja i dwoje znajomych którzy pilnowali mnie żebym sobie krzywdy nie zrobił.

Co/ile: Salvia Divinorum, ekstrakt x10. Około jedna nabitka cybucha o średnicy 1cm. Spalona dwoma zaciągnięciami, jeden po drugim.

Exp: alkohol, amfetamina, benzydamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum.