Kartel łódzki

W ręce policjantów wpadło siedem osób podejrzanych o udział w gangu handlującym masowo narkotykami, bronią i materiałami wybuchowymi.

syncro

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1338
W ręce policjantów wpadło siedem osób podejrzanych o udział w gangu handlującym masowo narkotykami, bronią i materiałami wybuchowymi. To kolejne zatrzymania w sprawie tzw. kartelu łódzkiego, czyli grupy, która zdaniem policji ma na koncie rozprowadzenie 33 kg narkotyków wartych ponad dwa miliony złotych. Oprócz tego gangsterzy utrzymywali kontakty z innymi grupami przestępczymi w kraju, którym na zlecenie mieli załatwiać broń i materiały wybuchowe. Wczoraj policjanci zatrzymali w mieszkaniach przy ul. Podhalańskiej dwóch mężczyzn: 22-latka i rok młodszego o pseudonimie Fabek. Ten ostatni zabarykadował się w domu i policjanci musieli wybić szybę balkonową, żeby się do niego dostać. Jego rówieśnik ukrywał się w spalonym mieszkaniu przy ul. Paderewskiego i tam został zatrzymany. Z wolnością pożegnali się także 28-latek o pseudonimie Jogi oraz jego o rok młodsza żona. Odpowiedzą za handel narkotykami i uprawę konopi indyjskich - mówi Mirosława Kraszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji. We wrześniu było pierwsze uderzenie w gang - w akcji wzięło wtedy udział kilkudziesięciu policjantów i celników z psami tropiącymi. W Łodzi i Kutnie wpadło 16 gangsterów, m.in. szef gangu, 35-letni Ormianin, oraz jego współpracownicy. Wiadomo, że grupa działała co najmniej od marca ubiegłego roku. Na zamówienie gangsterzy załatwiali granaty, pistolety na ostrą amunicję, mieli też w ofercie bombę z opóźnionym zapłonem. Bombę można było kupić za 3 tys. zł, granat kosztował 400 zł, a pistolet 500 zł. W sumie zatrzymano już 29 członków "kartelu łódzkiego" - grozi im do dziesięciu lat więzienia. W planach - kolejne zatrzymania.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, własny pokój... czyli S&S dobre.

Witam wszystkich. Postanowiłem znowu napisać trip raport o swoim przeżyciu z czystą marihuaną. Powtórzę: czystą. Nie wiem jak, nie wiem czemu, ale znowu zadziałała na mnie po prostu cudownie. Być może to kwestia tego, że zjadłem uprzednio dwa banany ze skórką :D A może dlatego, że wziąłem (sam nie wiem, po co) średnią dawkę l-argininy? A może to już tylko siła psychiki? Pół dnia przeznaczyłem na czytanie o ayahuasce ze względu na to, że niebawem (jeżeli wszystko pójdzie z planem) jej skosztuję. I mam nadzieję na coś pozytywnego. Ba, mam nadzieję na euforię poznania.

  • 3-MMC
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Zaczęło się od kilku niewinnych pasów i bata, na które mnie znajomy namówił po ponad miesięcznym detoksie. Następnie zjadłem pigułę. Chwile po subtelnym wjeździe, odrobine wykręcającym ryja, znajomy wyszedł ode mnie i zostałem sam. Bania jeszcze nie była dobra, śmiało zarzuciłem kolejną pigułę. Chwilę później wpadło dwóch znajomych zobaczyć stuff. Nie wiem co siedziało mi w głowie wtedy, ale zarzuciłem kolejne 2 piguły, a do tego walnąłem kilka szotów. Po około pół godziny zaczynałem czuć naprawdę grubą fazę. Wtedy zostałem poczęstowany dopałem, którego nazwa to podobno jaskra.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nieznane jezioro 50 km od domu. Chęć poznania psychodeli. Przed zażyciem na miejscu obawa przed tym co mnie czeka.

 

Witam. Jest to mój pierwszy trip raport więc proszę o wyrozumiałość. Dwa poprzednie wieczory nie brałem tabletek przeciwalergicznych, bo nie mam pewności, czy można łączyć je z hometem. Poprzedniego wieczora nie jadłem kolacji, a w dni tripa tylko dwie skąpe kanapki rano, żeby dać większe szanse zadziałać tryptaminie.

10:30

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Chęć przetestowania mocy tego ekstraktu, miałem lekkie opory przed zapaleniem ale po wszystkim i tak okazało się o wiele mocniej niż mogłem przypuszczać. Miałem złapać minimalnego buszka na testa.

 Byliśmy w pustym pokoju po poprzednich lokatorach dosłownie drzwi na przeciwko drzwi wejściowych do pokoju w którym mieszkamy.