GW: Policjanci znaleźli plantację konopi indyjskich w Tuszynie

Pabianiczanin hodował tam 313 krzaków konopi, każdy ma ponad metr wysokości. Grozi mu do dwóch lat więzienia za uprawę i posiadanie narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2085
Plantację konopi indyjskich w willi w Tuszynie odkryli policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji razem z funkcjonariuszami tuszyńskiego komisariatu. Młody pabianiczanin miał tam 313 krzaków konopi. - Zatrzymaliśmy go w domu. Był bardzo zaskoczony - relacjonuje Arnold Lorenc z KWP. - Swoją hodowlę przygotował profesjonalnie i z dużym poświęceniem.

Mężczyzna zamontował listwy elektryczne i kilkadziesiąt metalowych ekranów, żeby odbijały światło z żarówek i kierowały je na krzaki konopi. Jego rośliny miały też odpowiednią temperaturę i wilgotność dzięki elektronicznym urządzeniom, które sterowały odpowiednią aparaturą. Do tego potrzebował dużo prądu, ale i ten problem rozwiązał. - Podłączył się nielegalnie do sieci. Zakład energetyczny oszacował straty na ponad 7 tys. zł - mówi Lorenc.

W samochodzie i mieszkaniu "plantatora" funkcjonariusze znaleźli też gotową marihuanę i nasiona. Mężczyzna nie był wcześniej karany. Teraz odpowie za uprawę i posiadanie narkotyków.

To już ósma plantacja konopi w Łódzkiem rozbita przez działającą od grudnia 2004 roku sekcję do walki z przestępczością narkotykową KWP.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Spikee.P (niezweryfikowany)
kurde ale lipa, chlopak sie tyle napracowal a tu taki huj wąsaty mu zgarnąl wszystko :/, szkoda bo moze bylo by cos dobrego , a ao dobra baczke w naszym miescie coraz trudniej :(
buszmen (niezweryfikowany)
hmm, na własny użytek sobie hodował - niech mu darują;)
7/*/78//****--*... (niezweryfikowany)
jaka praca taka placa
Silas (niezweryfikowany)
Dlaczego policja musi się zawsze wpierdalać w interesy młodych ludzi, którzy hodują sobie konopie? Nikomu to nie przeszkadzało, gość się poświęcał, na pewno wydał mnóstwo kasy na tą plantacje a oni mu tam wpadli i zamknęli kramik... Wkurwia mnie to niemiłosiernie bo najgorzej nie lubie głupty, policja niech ściga morderców albo rozbija laboratoria które produkują prochy, a nie plantacje konopii, które przecież nigdy nikomu nie zrobiły krzywdy !! Legalize it !!
f (niezweryfikowany)
...którzy z narażeniem życia i zdrowia "rozbili plantację "!!! Bueheheheheh... pewnie w drobny mak, albo raczej w drobną konopię :)))
prawy i sprawiedliwy (niezweryfikowany)
Powinni go zastrzelic na miejscu! <br>- na pewno handlowal ta zielona smiercia pod szkola i wciagal nasza (wszechpolska) mlodziez w ten paskudny nalog, pierwsza dzialka za darmo, a potem wiadomo juz tylko dworzec... <br> <br>Na stos z nim! <br>
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)
Nie dość, że hoduje narkotyk, to jeszcze pajęczarz do tego! :P
święta inkwizycja (niezweryfikowany)
Nie dość, że hoduje narkotyk, to jeszcze pajęczarz do tego! :P
awaria (niezweryfikowany)
Zauważyłem że artykuł się nie włącza. Wyskakuje 500- Interal Server Error
El Igorro (niezweryfikowany)
...którzy z narażeniem życia i zdrowia &quot;rozbili plantację &quot;!!! Bueheheheheh... pewnie w drobny mak, albo raczej w drobną konopię :)))
hiciek (niezweryfikowany)
...którzy z narażeniem życia i zdrowia &quot;rozbili plantację &quot;!!! Bueheheheheh... pewnie w drobny mak, albo raczej w drobną konopię :)))
siool (niezweryfikowany)
heh... skapneli sie po pradzie !
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Przed mówca który sądzi że to śmierć przed szkołami.... marichuana nigdy nikogo nie zabiła. a dopalacze to co innego więc nauczcie się pojęcia zioło a dopalacz napewno pewnie dużo rzeczy przyjmiecie na spokojnie.... pozdrawia rodowity Tuszyniak</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

humor jak zwykle, poranne lenistwo i nudy; dom, przed kompem

Wstałem, wrześniowy dzień. Słonecznie i ciepło. Budzę się, choć pospał bym jeszcze parę ładnych godzin, wstaję jednak, włączam TV. Oglądam powtórkę Pogromców Mitów jednocześnie jedząc przygotowany przez mamę śniadaniowy twaróg. Najedzony udaje się pod poranny prysznic. Wycieram się, ubieram i zastanawiam się co ze sobą zrobić.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie było takie by poznać siebie. Moją intencja były pytania : Kim jesteś ? oraz Po co tu jesteś ?

Umówiłem się z kumplem, że przyjdę do niego na cały dzień ( niedziela ). Wcześniej oczywiście zrobiłem zakupy byśmy mieli coś do jedzenia na obiad oraz jakieś picie. Jest godzina 9 rano, wstępnie umówiliśmy się, że od razu po przyjściu zarzucamy kwasa i czekamy na efekty. Jednak zleciało nam trochę czasu i ostatecznie zażyliśmy go ok 9:40. Według K. miał on wyraźny gorzki smak, z tego co wyczytaliśmy wcześniej to gorzkość świadczy o tym, że nie jest on czysty, natomiast ja smaku w ogóle nie poczułem. Może dlatego, że wcześniej wypiłem kubek kawy.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

wolna chata koleżanki, ciekawa efektów substancji, pozytywnie, ale minimalny dyskomfort psychiczny spowodowany koleżanką 'X'

Uradowana wbijam do wolnej chaty koleżanki. Jesteśmy tylko we dwie. Jest zajebiście, siedzimy, gadamy, myjemy sie i 
w końcu zabieramy sie do jarania. Wieczór, koło 20h - kompletnie zapominam, że nabijam lufe dopem a nie zielonym i zaczynam podpalać. Ściągam buch za buchem i wszystko w porządku chill prawie jak zwykle, aż w końcu zawartość szkła się wyzerowała, powoli uświadamiam sobie, że grubszy festyn sie zaczyna [hell yeah!].

  • Metoksetamina
  • Retrospekcja

dobre nastawienie, samotny, acz przyjemny wieczór.

Samotna, przedświąteczna dysocjacja w akademickim pokoju – współlokatorka pojechała do domu, ja kolejny raz robię sobie prezent w postaci wewnętrznej podróży. Może to niedobrze…
Mój pierwszy raport opisywał pierwszą porządną podróż, jaką odbyłam na tej substancji. Napisałam go jakieś 2 miesiące temu. Od tej pory, zażyłam substancję jakieś dziesięć razy. Może przesadzam, tym bardziej, że już jestem umówiona na kolejną sesję z MXE – tym razem z najlepszą kumpelą.

randomness