Zatrzymanie studentów Akademii Morskiej w Gdyni

Dwaj studenci piątego roku oraz jeden z trzeciego zostali aresztowani za handel

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

3872
Trzech studentów AM zatrzymała we wtorek gdyńska policji. Są podejrzani o handel narkotykami, m.in. na terenie uczelnianego akademika.

O "działalności" studentów akademii policjanci dowiedzieli się z anonimowego telefonu. Roman J., Mariusz P. i Kamil J. - wszyscy mają po 24 lata - mieszkają w akademiku w Gdyni przy ul. Sędzickiego. Dwaj są studentami piątego roku, jeden jest na trzecim. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji jeden z zatrzymanych uczy się na Wydziale Nawigacji, do końca studiów została mu już tylko obrona pracy dyplomowej.

Funkcjonariusze dzięki informacjom operacyjnym mogli we wtorek wejść do pokoi studentów. Znaleźli m.in. wagę elektroniczną do porcjowania narkotyków, niewielką ilość LSD oraz 200 porcji marihuany i haszyszu. Wszystko było gotowe do sprzedaży. Według informacji zebranych przez funkcjonariuszy trójka dilerów handlowała narkotykami, głównie wśród mieszkańców akademika i studentów AM, od dwóch lat.

- W środę mężczyźni zostali doprowadzeni do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie - poinformował nadkomisarz Krzysztof Lawer z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Sąd w dwóch przypadkach orzekł trzymiesięczny areszt, jeden podejrzany został objęty dozorem policyjnym.

Za handel narkotykami 24-latkom grozi od roku do 10 lat więzienia. Funkcjonariuszom udało się również ustalić już pięciu odbiorców środków odurzających. Niewykluczone, że będzie ich więcej.

- Do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez organa ścigania nie będziemy komentowali tej sytuacji - oficjalne stanowisko uczelni przedstawił jej rzecznik Tomasz Degórski.

Informacje na temat handlarzy narkotyków można przekazywać do specjalnej grupy zwalczającej tego typu przestępczość, która działa w gdyńskiej KMP, pod numer 662 17 40.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Zoltan (niezweryfikowany)
powini konfidentom języki ucinać <br> <br>propaGANDA
x (niezweryfikowany)
A ja to bym konfidenta posłał raczej na pare latek do celi ze zboczeńcami, jak by mu zerżneli co trzeba, to może by sie nauczył. <br>To samo zresztąpowinno spotkać dilerów, którzy sprzedają dragi dzieciakom w podstawówkach. <br>
skanki (niezweryfikowany)
kurcze,,w kazdym akademie diluja dragami,,czy oni ślepi sa,,?
Sloma (niezweryfikowany)
kiedy wreszcie bedzie znowu forum i dzial drugs ?? :) dziś już połowa maja i nie ma jeszcze ich .... :( tak sie zjaralem i mnie na przemyślenia wzięło .. :&gt; lol ...
PAJK (niezweryfikowany)
Dlaczego zawsze znajdzie sie ktos, komu przeszkadza
C!chy (niezweryfikowany)
po pierwsze to ciekawi mnie kto ich podkablowal, czy byl to jakis bezinteresowny idiota czy moze inny dil ktory chcial wygryzc &quot;kolegow&quot; konkurentow z interesu? <br>po drugie... ja pierdole, wszyscy sa szczesliwi, prawda? znowu uratowali zycie kilkuset studentow zamykajac niebezpiecznych dilerow! ale nikt, kurwa, nie spojrzy ze zniszczyli tym mlodym ludziom zycie :( kurwa... za kawalek rosliny :( popieprzone to wszystko :(
no name (niezweryfikowany)
a co to ma byc na koncu informacje na temat handlarzy....... przeciez niebedziemy sobie dolkow kopac!!jaki bezsens
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Autor: dawidzio; 04.02.2008

  • Dekstrometorfan




Substancja: DXM (pierwszy raz)

Dawka: 450 mg na ok. 60 kg wagi ciała

Doświadczenia: było to dawno i nieprawda ;)

Settings: słoneczny początek września, sam w domu

Set: raczej nieciekawy, ale nie chcę się o tym rozpisywać

Czy dane doświadczenie zmieniło mnie w jakiś sposób: mam nadzieję, że nie :)


  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

randomness