Czytam te wasze trip reporty... no ciekawe to jest, nawet bardzo zachęcające. Więc ja opowiem o moim kontakcie z legalnym narkotykiem zatwierdzonym przez nasze jedynie słuszne kapitalistyczne państwo.
Ciekawy tekst na temat przyszłości darkmarketów, pierwotnie opublikowany na Reddit, a następnie przedrukowany przez DeepDotWeb i opatrzony kilkoma uwagami
Ciekawy post opublikowany na Reddit przez MLP_is_my_OPSEC, który następnie podesłał go mi (DeepDotWeb), ja zaś pomyślałem, że warto się nim podzielić, aby dać ludziom do myślenia, dodając kilka uwag na końcu.
Zapnijcie pasy, bo będzie to długa i szczegółowa lektura.
Jak już wcześniej wspominałem w innym miejscu, w moja opinii obecny model funkcjonowania darkmarketów jest przestarzały. Ta scena wciąż jest w powijakach. Na początku mieliśmy oryginalny Silk Road, gdzie użytkownicy i sprzedawcy podawali sobie wzajemnie nieszyfrowane adresy. Dziś coś takiego zostałoby wyśmiane - i słusznie. Dzisiaj zarówno użytkownicy jak i sprzedawcy (przeważnie) używają wszelkich dostępnych technologii, aby zapewnić sobie taki stopień bezpieczeństwa, jak to możliwe. To zapobiega potencjalnie wielu, naprawdę wielu przechwyceniom i aresztowaniom.
Tym niemniej, w miarę upływu czasu rzeczy muszą posuwać się naprzód. Skoro użytkownicy zaczęli traktować bezpieczeństwo swoich operacji tak poważnie, analogicznie muszą ewoluować darkmarkety. Z obecnym modelem ich funkcjonowania wiąże się wiele problemów, które przedstawię poniżej.
Powszechnie wiadomo, że dwoma największymi marketami są obecnie Alphabay i Nucleus. Są to też obecnie dwa najstarsze aktywne markety. Na rynku działa obecnie mnóstwo innych (sprawdźcie listę i zobaczcie sami), ale te dwa mają wykładniczo zdecydowanie więcej użytkowników, niż pozostałe. Jest oczywistym dlaczego: im większy market, tym więcej sprzedawców, co oznacza więcej dla kupujących możliwości. To samo odnosi się do sprzedawców; im więcej dostępnych opcji, tym więcej użytkowników market przyciąga.
Dlaczego zatem jest to problemem? Jeśli trzymasz wszystkie jajka w jednym koszyku, a z tym koszykiem coś się stanie, Twoje jajka trafi szlag. W tym przypadku oznacza to, że próba skontaktowania się z wybranym sprzedawcą stanie się dla nabywcy zadaniem niemal niemożliwym do wykonania i frustrującym, sprzedawcy zaś będą przytłoczeni nawałem wiadomości od osób, spośród których będą próbowali odróżnić wyłudzaczy i solidnych klientów, przy czym obie strony potencjalnie stracą mnóstwo bitcoinów. Nie wspominając o czasie zmarnowanym na próby otrząśnięcia się po doznanych stratach i odnalezienie się innych marketach, które wszystkie i tak opierają się na takim samym monolitycznym modelu.
Mówiąc wprost, jeśli nie masz pełnej kontroli nad adresem swojego portfela, nie możesz tak naprawdę nazwać znajdujących się w nim bitcoinów swoimi. W związku z rozpowszechnieniem modelu scentralizowanego depozytu, musisz z miejsca zaufac marketowi, że ten nie zwinie żagli (exit scam) lub w inny sposób nie sprzeniewierzy Twoich ciężko zarobionych pieniędzy. Ze względu na charakter darkmarketów na miejscu byłoby pokładanie zaufania w tak małej liczbie aspektów ich działania, jak to tylko możliwe, a obecny model ich funkcjonowania nie współgra z tą konkluzją. Raz za razem powtarza się sytuacja, gdy markety znikają z bitcoinami wartymi tysiące, jeśli nie miliony dolarów. Evoltion, Abraxas, Middle Earth, Black Bank, East India Company – oni wszyscy się tego dopuścili. Wiele mniejszych marketów postąpiło podobnie. To coś, czemu można zapobiec prowadzeniem transakcji z użyciem multisig, ale, jak pokazuje historia, niewielu użytkowników jest skłonnych do włożenia wysiłku w nauczenie się tego.
Istnieją oczywiście na scenie darkmarketów inne problemy, ale to są dwa największe. Tak jak jednokomórkowe organizmy nie ewoluują bezpośrednio w ludzi, tak technologia stojąca za wszystkim, co tutaj robimy, będzie się powoli zmieniać i dostosowywać. Małymi kroczkami.
Dokąd zatem dojdziemy wychodząc z obecnego punktu? Istnieje wiele możliwych rozwiązań, ale opiszę to, co, jak wierzę, będzie następnym krokiem społeczności jako całości. Będzie to wymagało wielkie pracy i nie stanie się jutro, ale zmiana nastąpi.
Jak wspomniałem w poprzedniej części, pokładanie zaufania w jednym systemie nie jest dobre ani dla kupującego, ani dla sprzedającego. Wiele osób sugeruje dokonywanie zamiast tego bezpośrednich transakcji lub zakupy w prywatnych sklepach sprzedawców, ale i z tym wiąże się kilka problemów.
Co zatem z OpenBazaar? Nie zrozumcie mnie źle, jest to świetna technologia sprzedaży towarów w clearnecie (otwartej sieci), ale ktoś, kto w niej nie siedzi, po prostu uzna ją za zbyt skomplikowaną. Sprzedawca musiałby stale hostować węzeł, aby jego sklep był otwarty, a kupujący musiałby pobrać program już choćby tylko po to, by uzyskać dostęp do sklepu. Nie sądzę po prostu, by było to realną opcją.
Jeśli zatem nie OpenBazaar i nie prywatne sklepy sprzedawców, to co?
Dlaczego nie zmieszać wszystkich opcji, biorąc to co dobre z każdej z nich i łącząc to wszystko razem w coś, co będzie korzystne dla każdego?
Istnieje prawdopodobnie więcej funkcji, które mogłyby uczynić tę koncepcję jeszcze lepszą, ale jeden człowiek nie może pomyśleć o wszystkim. Znów: jest to tylko moja opinia na temat stanu rzeczy, wasza może się od niej różnić, co jest naturalne. Chcę tylko popchnąć naprzód dyskusję o tym, co się obecnie dzieje, dzięki czemu być może zdołamy wykombinować co powinniśmy zrobić, aby ta scena ewoluowała.
Wiem, że pojawi się wiele pytań, więc spróbuję po prostu od razu odpowiedzieć na niektóre z nich poniżej.
Co z kwestią exit scams (zniknięcie z pieniędzmi) ze strony sprzedawców?
Multisig 2-z-2 lub 2-z-3. Ani sprzedawca, ani kupujący nie będzie mieli motywacji, aby nie zwolnić swojej strony tego zabezpieczenia, chyba, że ktoś stara się po prostu uprawiać kosztowny trolling. 2-z-3 chroni użytkownika w przypadku, gdy nabywca lub sprzedawca nagle znikną.
Co zrobić, jeśli ktoś oszuka mnie przy bezpośredniej transakcji?
Serwis nie może nic na to poradzić. Exit scamy zdarzają się od czasu do czasu i jest to ryzyko, które bierzemy pod uwagę. Chcemy scedować więcej obowiązków na użytkowników, zamiast na serwis.
Dlaczego bez centralnego depozytu?
To przeczyłoby całej idei. Jeśli masz propozycję lepszej alternatywy dla centralnego depozytu inną niż multisig - nie krępuj się przedstawić jej w komentarzach.
Czy pisząc to byłeś na mecie lub innych substancjach?
Wdychałem nikotynę z mojego waporyzatora i wypiłem filiżankę kawę.
Dlaczego sam nie napiszesz kodu tego serwisu?
Bo jestem cholernie opóźniony.
Uwaga DeepDotWeb:
Widzę, że powszechnym błędem na Reddit jest przekonanie, że darkmarkety "idą w dół", lub że ludzie stracili nimi zainteresowanie... trudno o coś dalszego od prawdy, gdy z tego co obserwuję (czyli np. wyszukiwania dotyczące marketów, liczba odwiedzin na naszej liście marketów, kliknięcia w linki do nich) ruch w tym biznesie jest szalony i rośnie z miesiąca na miesiąc w ciągu ostatnich 2 lat – zmienił się również profil użytkownika, kiedyś był to ktoś dobrze zaznajomiony z kwestiami technicznymi, dziś praktycznie każdy.
O czym trzeba pamiętać, to że każdy nowy model marketu musi być tak prosty jak to możliwe, ludzie nie będą używać multisig w jego obecnym modelu, zapomnijcie o nim, to się nie wydarzy, bez względu na to, ile exit scamów nastąpi. Nie używali TMP i większość nie używa aktualne implementacji (które są o wiele prostsze) – implementacja musi być tak prosta, jak korzystanie ze zwykłego depozytu, nie może być nawet o jeden krok trudniejsze. Głównym problemem ewolucji darkmarketów jest to, że pieniądze są tylko tam, gdzie można znaleźć najprostszy model marketu.
Czytam te wasze trip reporty... no ciekawe to jest, nawet bardzo zachęcające. Więc ja opowiem o moim kontakcie z legalnym narkotykiem zatwierdzonym przez nasze jedynie słuszne kapitalistyczne państwo.
Set & Setting : Woodstock, trochę niewyspany i lekko zmęczony, ale z wielką nadzieją na ekscytujące doznania.
Dawkowanie: 6 kapsułek Druid Fantasy
Wiek: 21
Doświadczenie: Mj, Dxm, Bzp, Lsd, Hasz, gałka muszkatołowa, przeróżne mieszanki ziołowe, kolekcjonerskie sole do kąpieli
Park Krajobrazowy ujścia Warty, pod Kostrzynem. Ciepły sierpniowy dzień, piękna pogoda, pozytywne nastawienie. Dużo miłości.
Spróbowanie LSD jest jedną z idei, które pojawiły się w mojej głowie dość dawno- zanim jeszcze zjawiło się przy mnie moje Hitori. Moim poszukiwaniem LSD kieruje jakieś fatum, lub klątwa, gdyż za każdym razem gdy chciałem tego kartona spróbować działy się dziwne rzeczy lub też nie udawało mi się. Kilka razy trafiał trefny karton (chyba BRDF), raz Igor mi zjadł (pozdro IGI:)) ,raz zabrakło kasy bo był inny plan, sto razy nie było jak załatwić.
W międzyczasie zapomniałem oczywiście o tym kwasie, poznałem hometa, grzyby oraz inne tryptaminy a także LSA.
na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)
Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :)
po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.
Komentarze
Jedno jest pewne jak Amen w pacierzu - przy obecnym modelu, żaden market nie przetrwa dłużej niż powiedzmy max 2 lata. Sytuacja z Agorą, która mimo, że nie zrobiła Exit Scam i zachowała sie bardzo profesjonalnie, powinna przekonań do tego faktu każdego malkontenta. Druga sprawa, to wzmożone zainteresowanie samym Dark Netem oraz kryptowalutami, związanymi z obecną sytuacja zagrożeń terrorystycznych i rzekomym transferom finansowym między komórkami terrorystycznymi z wykorzystaniem BTC. Samo to w sobie, sprawia, że operowanie usługami HS, jest o wiele bardziej zagrożone niż kiedyś. Na chwilę obecną istnieje wiele metod deanomizacji usług działających za TOR, jednak nie zawszę są one efektywne, jeżeli chodzi o konkretny target, i wiąże się z kosztami, które nie zawsze warte są podjętej akcji.
Można też zauważyć, że od czasu Exit Scamu Evolution, markety zaczeły systematycznie robić to samo.
Sprawa reklam w serwisach HS, nie jest raczej dobrym pomysłem ze względów bezpieczeństwa. Użytkownicy w ograniczony sposób, mogę chronić samych siebie, nie trzymając nadmiaru swoich coinów w marketowym portfelu, tylko przesyłając kwotę pozwalająca na dokonanie zamierzonego zakupu. Ograniczanie kwoty pojedynczej transakcji do minimum, też nie jest głupim pomysłem.
Do wszystkich technicznych aspektów, dochodzi również, co raz większa jawność i popularyzacja dark netowych usług wśród zwykłej publiczności, co może i przyczynia się do zaostrzenia procedur kontroli przesyłek po stronie firm pocztowych.
Pewnym jest, że coś zmienić się musi, bo "opozycja" nie śpi i działa, a same zakupy w Dark Necie stają się co raz bardziej niebezpieczne, niż było to parę lat temu.