REKLAMA




Policjanci z USA i Niemiec rozbili narkotykowy bazar w sieci

Policjanci z USA i Niemiec rozbili jedną z największych na świecie przestępczych platform handlowych działających w darknecie. Przestępcy specjalizowali się w sprzedaży narkotyków, a także podrobionych dokumentów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/PAP
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

472

Policjanci z USA i Niemiec rozbili jedną z największych na świecie przestępczych platform handlowych działających w darknecie. Przestępcy specjalizowali się w sprzedaży narkotyków, a także podrobionych dokumentów.

Podczas serii obław przeprowadzonych przez amerykańskich i niemieckich śledczych w RFN i USA aresztowano trzy osoby, a wykorzystywane przez przestępców serwery skonfiskowano. Ustalono, że działająca w darknecie (ukrytej części internetu, niewidocznej dla konwencjonalnych przeglądarek) platforma handlowa o nazwie Wall Street Market była odpowiedzialna za realizację około 400 tys. transakcji, z czego 250 tys., to sprzedaż narkotyków - poinformował w piątek niemiecki Federalny Urząd Kryminalny (BKA).

Jak ujawnił prokurator z Frankfurtu Georg Ungefuk, na tym „internetowym bazarze” handlem trudniło się około 5400 osób, które miały 1,15 mln klientów. Trzej aresztowani administratorzy platformy – obywatele Niemiec w wieku 22, 29 i 31 lat – pobierali od transakcji prowadzonych w kryptowalutach prowizje w wysokości od 2 proc. do 6 proc.

W czasie zatrzymań w Niemczech policjanci skonfiskowali 550 tys. euro, serwery i twarde dyski. W tym samym czasie do aresztu trafiło też dwóch hurtowników narkotyków z Los Angeles, którzy zaopatrywali się w towar na Wall Street Market. Znaleziono przy nich około 1 mln dolarów w gotówce, broń i narkotyki.

Prokurator Ungefuk nie był w stanie ocenić w piątek zysków z prowadzenia takiej platformy, ponieważ duża część rozliczeń odbywała się w kryptowalutach Bitcoin i Monero, zapewnił jednak, że „chodzi co najmniej o milionowe sumy”.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Heimia salicifolia
  • Katastrofa
  • Kodeina
  • Tramadol
  • Zolpidem

Po prostu chciałem iść spać, żeby wyspać się na egzamin.

POUCZENIE SERWISU NEUROGROOVE: OBSŁUGIWANIE POJAZDÓW LUB URZĄDZEŃ MECHANICZNYCH W STANIE NIETRZEŹWYM LUB ZMIENIONEJ ŚWIADOMOŚCI JEST SKRAJNIE NIEODPOWIEDZIALNYM ZACHOWANIEM, MOGĄCYM SPOWODOWAĆ ŚMIERĆ BĄDŹ KALECTWO POSTRONNYCH OSÓB. JEŚLI COŚ BRAŁEŚ - NIE JEDŹ. JEŚLI PRZEBYWASZ Z OSOBĄ NIETRZEŹWĄ PROWADZĄCĄ LUB PLANUJĄCĄ PROWADZIĆ SAMOCHÓD - POWSTRZYMAJ JĄ, ZANIM NASTĄPI TRAGEDIA.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Set: nastawienie jak zwykle pozytywne mimo trzech bad tripów jakie miałem w swojej 3 letniej karierze, Setting: wieczór i noc z 28.09 na 29.09 tego roku. Dodatkowo: komp (net a później gierki w tym FarCry, który zakupiłem w Empiku z pomarańczowej kolekcji klasyki :) opłacało się kupić, a nie ściągać jak zawsze, bo przynajmniej to pewne jest, a i tak to pierwsza i NIE ostatnia gra jaką kupiłem w tym roku ;]) oraz film

Witam wszystkich. Chciałbym opisać wszystko z jak największą liczbą szczegołów, które zapamiętałem z wczorajszego tripu oraz trochę czasu przed rozpoczęciem tripowania, żeby przybliżyć Wam moje nastawienie i przygotowanie wszystkiego (czyli Set and Setting). Znaczenie słów "Acodin zażył mnie" w tytule wyjaśnię przy opisywaniu tripu na 900mg.

 

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.

  • Marihuana

Była gdzies godzina 17.00. Siedziałem sobie w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Był to mój kolega, który powiedział mi, że ma zajebiste zielsko i żebym przyszedł to sobie zjaramy. Nie zastanawiając sie długo wyszedłem z domu i po kilku minutach byłem u niego. Odrazu w drzwiach przyjął mnie z rozpaloną fifką, ledwo zrzuciłem z siebie kurtke, a juz miałem fifke w ustach. Poszedł jeden buch, potem drugi i tak aż do 6, kumpel podbił drugie szkiełko i też wyszło 6 buchów na głowe. Podczas gdy kumpel nabijał jeszcze dupe ja zagadałem z 3 kumplem na gg zeby do nas przyszedł.

randomness