Ostrzeżenie od SIN/EcstasyData: groźne tabletki z PMMA

Studencka Inicjatywa Narkopolityki udostępniła na swoim facebookowym profilu ostrzeżenie przed dwoma rodzajami tabletek sprzedawanych w UE jako ecstasy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Studencka Inicjatywa Narkopolityki
EcstasyData.org

Grafika

Odsłony

6736
Studencka Inicjatywa Narkopolityki udostępniła na swoim facebookowym profilu ostrzeżenie przed dwoma rodzajami tabletek sprzedawanych w UE jako ecstasy:


UWAGA NA TABLETKĘ CZERWONE FERRARI!

Zawiera bardzo groźną dawkę PMMA. Łatwo ją przedawkować, ponieważ może zadziałać dopiero po kilku godzinach. Skutki uboczne: Przegrzanie, zaburzenie pracy serca, wątroby i nerek.

Źródło próbki: Niemcy (Darknet, Unia Europejska)



UWAGA NA RÓŻOWE SUPERMANY!

Skład: Zawiera 160mg PMMA i śladowe ilości amfetaminy. PMMA łatwo przedawkować, ponieważ może zadziałać dopiero po kilku godzinach.

W dużych dawkach PMMA może doprowadzić do podwyższenia temperatury (+ 40C) i zaburzenia pracy serca. Istnieje ryzyko duszności, utraty przytomności, śpiączki, zapaści, zaburzenia akcji serca, wątroby i nerek.

Nie bierz tej tabletki!

Źródło próbki: Holandia

Oceń treść:

Average: 8.9 (19 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Urodziny kolegi, przyjemne miejsce, las, jezioro

 

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie-trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...

 

  • Marihuana

To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.


  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.