Nowa wojna w Afganistanie

Prawdziwa wojna z narkotykami przeniesiona z Ameryki Południowej do bram Europy. Czy nowa wojna, w której aktywny udział brać będą Polacy, doprowadzi do rozwiązania globalnego problemu?

Tagi

Źródło

ENCOD

Odsłony

2936

Prawdziwa wojna z narkotykami przeniesiona z Ameryki Południowej do bram Europy. Czy nowa wojna, w której aktywny udział brać będą Polacy, doprowadzi do rozwiązania globalnego problemu?

"Nie możemy ryzykować, iż Afganistan znów stanie się sanktuarium terrorystów", brytyjski Sekretarz Obrony John Reid powiedział w zeszłym tygodniu reprezentantom brytyjskiego parlamentu. "Nie możemy zaakceptować Afganistanu jako źródła 90% heroiny wstrzykiwanej w żyły naszych młodych ludzi." John Reid ogłosił, iż Wielka Brytania wyśle tego lata około 3300 żołnierzy w południowe rejony Afganistanu. Zwiększenie tej liczby oznacza, iż ponad 6000 brytyjskich żołnierzy stacjonować będzie w Afganistanie, większość z nich w prowincji Helmand - sercu przemysłu opium i jednego z najniebezpieczniejszych i wrogich regionów. Trzyletnia misja kosztować będzie Wielką Brytanie 1 miliard funtów i będzie największą operacją militarną od czasów inwazji w Iraku. Także holenderski parlament głosować będzie 2 Lutego propozycję wysłania dodatkowych 1 400 żołnierzy do Afganistanu. Siły USA i ich sojuszników w Afganistanie obecnie liczą ponad 21,000 żołnierzy, spośród nich 1,100 pochodzi z Wielkiej Brytanii. Polski kontyngent obecnie liczy około 100 osób. Jednak za półtora roku będzie tam niemal tylu Polaków, ilu służy dziś w misji irackiej - Polska przejmie dowodzenie rotacją sił NATO.

Siły stabilizujące są obecne w tym kraju odkąd prowadzona pod wodzą USA wojna z terroryzmem zniosła w Grudniu 2001 roku rządzący tam reżim Talibów. W ubiegłym tygodniu Prezydent Afganistanu Karzai, przemawiający z swojego ufortyfikowanego pałacu w Kabulu - jedynego miejsca w jego kraju mogącego zapewnić mu bezpieczeństwo - powiedział "Mamy dwie opcje: albo skończymy z makiem, albo on wykończy nas". Farmerom maku i lokalnym władykom, którzy produkują 87% europejskiej heroiny, słowa te przejdą koło uszu. Były doradca brytyjskiej służby dyplomatycznej, obecnie konsultant w Stanach Zjednoczonych, określił te plany jako "ułudę". Powiedział "Słowa brytyjskiego Sekretarza Obrony, Pana Reida dają obraz Afganistanu, który jest zjednoczony, bezpieczny i kontrolowany i któremu zagraża jedynie jakieś bliżej nieokreślone nadchodzące zagrożenie terrorystyczne lub powrót Talibów. Ktoś powinien powiedzieć mu, iż nie ma zjednoczonego i kontrolowanego Afganistanu. Ktoś powinien powiedzieć mu, że Talibowie nigdy nie opuścili Afganistanu." "Reid powinien sobie uświadomić jakie wyzwanie w "pokojowej" misji NATO stoi przed 6000 brytyjskich żołnierzy.

Niektórzy prowincjonalni władykowie, którzy kontrolują rozległą część Afganistanu znajdującą się poza kontrolą Karzaia, mają osobiste armie często liczące ponad 30 000 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Tyle przypada na jednego lokalnego władykę, a jest ich przecież mnóstwo." Pięć lat po obaleniu reżimu Talibów przez siły będące pod dowództwem Stanów Zjednoczonych, afgański prezydent Karzai, kontroluje niewielkie terytorium poza stolicą Kabulem. Reguluje on niewielką część budżetu swojego kraju i programów pomocy, których większości obsługiwanych jest przez ponad 2000 reprezentantów organizacji społecznych obecnych w Afganistanie. Jego kraj pozostaje jednym z najbiedniejszych na świecie, sytuowanym na 173-cim na 178 miejsc na Indeksie Rozwoju Ludzkości (Human Development Index). Komisja Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych ocenia, iż jedna czwarta afgańskich dzieci odczuwa poważny rosnący niedobór żywności, a 6.5 miliona z 26 milionów Afgańczyków jest zależnych od pomocy żywnościowej. Z obiecanych 13 miliardów $ międzynarodowej pomocy, tylko 3 miliardy $ zostało przeznaczonych na pomoc humanitarną. Resztę, ponad 10 miliardów $, pochłonęły wydatki związane z bezpieczeństwem.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Miła wizyta u sąsiada.

19.00

Zaczęło się niewinnie. Poszedłem do sąsiada, który mieszka pode mną, aby mi załatwił trochę zielska. Oczywiście był z tym problem bo jakieś łapanki policja uskuteczniła w moim mieście (70 tys mieszczkańców). Sącząc piwo wpadłem na pomysł mefedronu (będę go dalej nazywać M). Dawno nie zażywałem. Pomyślałem, że warto sobie odświeżyć wspomnienia.

20.00

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne. Sierpniowy nudny wieczór w swoim pokoju.

 

Pierwszy raz z kodeiną.

Zachęcona trip reportami i artykułami z hyperka, postanowiłam wreszcie sama przekonać się o działaniu tego specyfiku. Wspomnę, że to mój drugi - nie licząc THC oczywiście - eksperyment z substancjami (pierwszy – benzydamina, niecały miesiąc wcześniej),  więc ciągle czuję ten dreszczyk emocji a zarazem lekkiego niepokoju.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • Marihuana

Nazwa substancji: marichuana (THC)


Poziom doswiadczenia: ziolo wiele razy ale nigdy TAAAAAK!


Dawka, metoda zazycia: palenie, pol blanta