Autor: kamiru, 7.05.2007
Set & settings: Ciemna sypialnia, cisza, opiekun
Substancja: ok. 0.16g ekstaktu X10 z bonga. Jeden megahit.
Doświadczenie: Pierwsza przygoda, wcześniej MJ
Prawdziwa wojna z narkotykami przeniesiona z Ameryki Południowej do bram Europy. Czy nowa wojna, w której aktywny udział brać będą Polacy, doprowadzi do rozwiązania globalnego problemu?
Prawdziwa wojna z narkotykami przeniesiona z Ameryki Południowej do bram Europy. Czy nowa wojna, w której aktywny udział brać będą Polacy, doprowadzi do rozwiązania globalnego problemu?
"Nie możemy ryzykować, iż Afganistan znów stanie się sanktuarium terrorystów", brytyjski Sekretarz Obrony John Reid powiedział w zeszłym tygodniu reprezentantom brytyjskiego parlamentu. "Nie możemy zaakceptować Afganistanu jako źródła 90% heroiny wstrzykiwanej w żyły naszych młodych ludzi." John Reid ogłosił, iż Wielka Brytania wyśle tego lata około 3300 żołnierzy w południowe rejony Afganistanu. Zwiększenie tej liczby oznacza, iż ponad 6000 brytyjskich żołnierzy stacjonować będzie w Afganistanie, większość z nich w prowincji Helmand - sercu przemysłu opium i jednego z najniebezpieczniejszych i wrogich regionów. Trzyletnia misja kosztować będzie Wielką Brytanie 1 miliard funtów i będzie największą operacją militarną od czasów inwazji w Iraku. Także holenderski parlament głosować będzie 2 Lutego propozycję wysłania dodatkowych 1 400 żołnierzy do Afganistanu. Siły USA i ich sojuszników w Afganistanie obecnie liczą ponad 21,000 żołnierzy, spośród nich 1,100 pochodzi z Wielkiej Brytanii. Polski kontyngent obecnie liczy około 100 osób. Jednak za półtora roku będzie tam niemal tylu Polaków, ilu służy dziś w misji irackiej - Polska przejmie dowodzenie rotacją sił NATO.
Siły stabilizujące są obecne w tym kraju odkąd prowadzona pod wodzą USA wojna z terroryzmem zniosła w Grudniu 2001 roku rządzący tam reżim Talibów. W ubiegłym tygodniu Prezydent Afganistanu Karzai, przemawiający z swojego ufortyfikowanego pałacu w Kabulu - jedynego miejsca w jego kraju mogącego zapewnić mu bezpieczeństwo - powiedział "Mamy dwie opcje: albo skończymy z makiem, albo on wykończy nas". Farmerom maku i lokalnym władykom, którzy produkują 87% europejskiej heroiny, słowa te przejdą koło uszu. Były doradca brytyjskiej służby dyplomatycznej, obecnie konsultant w Stanach Zjednoczonych, określił te plany jako "ułudę". Powiedział "Słowa brytyjskiego Sekretarza Obrony, Pana Reida dają obraz Afganistanu, który jest zjednoczony, bezpieczny i kontrolowany i któremu zagraża jedynie jakieś bliżej nieokreślone nadchodzące zagrożenie terrorystyczne lub powrót Talibów. Ktoś powinien powiedzieć mu, iż nie ma zjednoczonego i kontrolowanego Afganistanu. Ktoś powinien powiedzieć mu, że Talibowie nigdy nie opuścili Afganistanu." "Reid powinien sobie uświadomić jakie wyzwanie w "pokojowej" misji NATO stoi przed 6000 brytyjskich żołnierzy.
Niektórzy prowincjonalni władykowie, którzy kontrolują rozległą część Afganistanu znajdującą się poza kontrolą Karzaia, mają osobiste armie często liczące ponad 30 000 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Tyle przypada na jednego lokalnego władykę, a jest ich przecież mnóstwo." Pięć lat po obaleniu reżimu Talibów przez siły będące pod dowództwem Stanów Zjednoczonych, afgański prezydent Karzai, kontroluje niewielkie terytorium poza stolicą Kabulem. Reguluje on niewielką część budżetu swojego kraju i programów pomocy, których większości obsługiwanych jest przez ponad 2000 reprezentantów organizacji społecznych obecnych w Afganistanie. Jego kraj pozostaje jednym z najbiedniejszych na świecie, sytuowanym na 173-cim na 178 miejsc na Indeksie Rozwoju Ludzkości (Human Development Index). Komisja Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych ocenia, iż jedna czwarta afgańskich dzieci odczuwa poważny rosnący niedobór żywności, a 6.5 miliona z 26 milionów Afgańczyków jest zależnych od pomocy żywnościowej. Z obiecanych 13 miliardów $ międzynarodowej pomocy, tylko 3 miliardy $ zostało przeznaczonych na pomoc humanitarną. Resztę, ponad 10 miliardów $, pochłonęły wydatki związane z bezpieczeństwem.
Autor: kamiru, 7.05.2007
Set & settings: Ciemna sypialnia, cisza, opiekun
Substancja: ok. 0.16g ekstaktu X10 z bonga. Jeden megahit.
Doświadczenie: Pierwsza przygoda, wcześniej MJ
Ostatnimi czasy, dorwałem 3 ciekawe substancje, których reportów nie ma na
neuro_groove. Jest to Oxybutinin hcl
(Ditropan, Cystrin, Ditroopanum i jeszcze pewnie jakieś są), tolperisone hcl
(Mydocalm, pochodna lidokainy). Pierwsza działa rozkurczowo na mięśnie
gładkie pęcherza i przewodu pokarmowego, a druga rozluęnia napięcie mięśni
4 osoby brały to, co ja, dwie tylko jarały. Pokój w małym mieszkanku, muzyka z laptopa, na początku Carbon Based Lifeforms, później nie ogarniałam i puszczałam swoją na słuchawkach. Wczesny, jasny wieczór. Na początku nie byłam przekonana, ale jak zajarałam, to się wyluzowałam. Nawet nie byłam jakoś specjalnie podekscytowana. Po prostu wciągnęłam i dałam się ponieść. Świeciło ciepłe, wieczorne światło, bardzo ciepło było. Czasem wręcz zbyt duszno, zwłaszcza jak towarzysze zaczęli jarać fajki.
08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Ja: 185cm, 60kg, 19 lat.
Doświadczenie: Alkohol, amfetamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum
Set & Setting: 24 sierpnia, ciepły wieczór i pogodna noc, pełnia księżyca. Mój pokój, chwilami balkon.
Co/ile: 375mg DXM (25 Acodinów) co daje 6.25mg/kg.
Pierwsze pięć Aco zarzuciłem o 21.15, potem jeszcze dwa razy po dziesięć tabletek co pięć minut.