Nowa wojna w Afganistanie

Prawdziwa wojna z narkotykami przeniesiona z Ameryki Południowej do bram Europy. Czy nowa wojna, w której aktywny udział brać będą Polacy, doprowadzi do rozwiązania globalnego problemu?

Tagi

Źródło

ENCOD

Odsłony

2948

Prawdziwa wojna z narkotykami przeniesiona z Ameryki Południowej do bram Europy. Czy nowa wojna, w której aktywny udział brać będą Polacy, doprowadzi do rozwiązania globalnego problemu?

"Nie możemy ryzykować, iż Afganistan znów stanie się sanktuarium terrorystów", brytyjski Sekretarz Obrony John Reid powiedział w zeszłym tygodniu reprezentantom brytyjskiego parlamentu. "Nie możemy zaakceptować Afganistanu jako źródła 90% heroiny wstrzykiwanej w żyły naszych młodych ludzi." John Reid ogłosił, iż Wielka Brytania wyśle tego lata około 3300 żołnierzy w południowe rejony Afganistanu. Zwiększenie tej liczby oznacza, iż ponad 6000 brytyjskich żołnierzy stacjonować będzie w Afganistanie, większość z nich w prowincji Helmand - sercu przemysłu opium i jednego z najniebezpieczniejszych i wrogich regionów. Trzyletnia misja kosztować będzie Wielką Brytanie 1 miliard funtów i będzie największą operacją militarną od czasów inwazji w Iraku. Także holenderski parlament głosować będzie 2 Lutego propozycję wysłania dodatkowych 1 400 żołnierzy do Afganistanu. Siły USA i ich sojuszników w Afganistanie obecnie liczą ponad 21,000 żołnierzy, spośród nich 1,100 pochodzi z Wielkiej Brytanii. Polski kontyngent obecnie liczy około 100 osób. Jednak za półtora roku będzie tam niemal tylu Polaków, ilu służy dziś w misji irackiej - Polska przejmie dowodzenie rotacją sił NATO.

Siły stabilizujące są obecne w tym kraju odkąd prowadzona pod wodzą USA wojna z terroryzmem zniosła w Grudniu 2001 roku rządzący tam reżim Talibów. W ubiegłym tygodniu Prezydent Afganistanu Karzai, przemawiający z swojego ufortyfikowanego pałacu w Kabulu - jedynego miejsca w jego kraju mogącego zapewnić mu bezpieczeństwo - powiedział "Mamy dwie opcje: albo skończymy z makiem, albo on wykończy nas". Farmerom maku i lokalnym władykom, którzy produkują 87% europejskiej heroiny, słowa te przejdą koło uszu. Były doradca brytyjskiej służby dyplomatycznej, obecnie konsultant w Stanach Zjednoczonych, określił te plany jako "ułudę". Powiedział "Słowa brytyjskiego Sekretarza Obrony, Pana Reida dają obraz Afganistanu, który jest zjednoczony, bezpieczny i kontrolowany i któremu zagraża jedynie jakieś bliżej nieokreślone nadchodzące zagrożenie terrorystyczne lub powrót Talibów. Ktoś powinien powiedzieć mu, iż nie ma zjednoczonego i kontrolowanego Afganistanu. Ktoś powinien powiedzieć mu, że Talibowie nigdy nie opuścili Afganistanu." "Reid powinien sobie uświadomić jakie wyzwanie w "pokojowej" misji NATO stoi przed 6000 brytyjskich żołnierzy.

Niektórzy prowincjonalni władykowie, którzy kontrolują rozległą część Afganistanu znajdującą się poza kontrolą Karzaia, mają osobiste armie często liczące ponad 30 000 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Tyle przypada na jednego lokalnego władykę, a jest ich przecież mnóstwo." Pięć lat po obaleniu reżimu Talibów przez siły będące pod dowództwem Stanów Zjednoczonych, afgański prezydent Karzai, kontroluje niewielkie terytorium poza stolicą Kabulem. Reguluje on niewielką część budżetu swojego kraju i programów pomocy, których większości obsługiwanych jest przez ponad 2000 reprezentantów organizacji społecznych obecnych w Afganistanie. Jego kraj pozostaje jednym z najbiedniejszych na świecie, sytuowanym na 173-cim na 178 miejsc na Indeksie Rozwoju Ludzkości (Human Development Index). Komisja Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych ocenia, iż jedna czwarta afgańskich dzieci odczuwa poważny rosnący niedobór żywności, a 6.5 miliona z 26 milionów Afgańczyków jest zależnych od pomocy żywnościowej. Z obiecanych 13 miliardów $ międzynarodowej pomocy, tylko 3 miliardy $ zostało przeznaczonych na pomoc humanitarną. Resztę, ponad 10 miliardów $, pochłonęły wydatki związane z bezpieczeństwem.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

pomyślałem, że komuś mogą przydać się moje doświadczenia ostatniego

weekendu, chciałbym się więc z Wami nimi podzielić.



Substancje:

Żółte Mitsubishi (MDMA albo MDA, na to drugie wskazuje krótszy peak)

5-HTP (5-hydroksytryptofan)

Vinpocetine

Sok grejpfrutowy ;]





A więc.

Jak wiemy, 5-HTP jest prekursorem 5-HT (serotoniny). Teoria jest taka:

więcej 5-HTP -> więcej serotoniny w neuronach -> MDMA wyzwala więcej

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Odrzucone TR

Slabe, mialem raczej negatywne mysli

No to teraz ja opowiem Wam moja przygode...

Tego dnia po szkole poszlismy z kumplami wciagnac kotka, bylo ok.W domu przed kompem zlapalem dola, nie chcialem gadac z kolegami przez skype itp, bałem sie nadchodzacego palenia Czeszacego Grzebienia, bo kumpel robil urodziny.

Poszedlem do kolegi, spotkala sie mniej wiecej ta sama ekipa, z ktora ladowalem kotka, jako ze ja nigdy grzebienia nie palilem, to bardzo sie balem.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Zupełny przypadek poszlam do apteki w celu kupienia thiocodinu, w pobliżu 4 apteki w każdej kupowalam syrop juz raz w tygodniu nie chciałam czuć się podejrzana, pierwsza na myśl przyszła tamtum rosa. W internecie same złe opinie ale czemu nie przekonać się samemu? Dwie saszetki tamtum rosa dziękuje do widzenia.

Ważną sprawą jest że mieszkam w bursie więc możliwość przypalu 70%.

  • Dekstrometorfan
  • Ketony
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Dom mojego przyjaciela, później droga przez las, miasteczko oddalone o 5km od domu. Nastawienie, bardzo dobre, to były urodziny mojego przyjaciela. Chcieliśmy mieć dobrą fazę, świętować, cieszyć się spędzonymi chwilami w towarzystwie ludzi którzy są zaprzyjaźnieni od lat. Chcieliśmy zrobić coś głupiego, wręcz surrealistycznego... Czego później można żałować, nie przejmując się konsekwencjami. Młodzi, piękni, i bardzo nieodpowiedzialni.

Witam, to mój pierwszy trip raport. Zacznijmy od tego, że nie jestem od niczego uzależniony, nigdy nie miałem "preszu" na substancje. Zawsze na mnie działały. Nie mam wyrobionej tolerancji na nic.