Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
Cena czterokilogramowej paczki opium spadła
Na granicy afgańsko-pakistańskiej - jednym z głównych światowych punktów przerzutu opium - liczy się dziś tylko gotówka. To zaś z kolei oznacza gwałtowny spadek cen opium, nadmiar "towaru" na rynku i oczekiwanie na pragnących skorzystać z takiej okazji europejskich i amerykańskich handlarzy - napisała agencja Reutersa w reportażu z Peszawaru.
"Mamy krewnych w tej branży - stąd o tym wiemy" - powiada jeden z miejscowych "biznesmenów". "Od 11 sierpnia ceny opium spadają dramatycznie" - dodaje. Inne, dobrze poinformowane źródła twierdzą, że cena czterokilogramowej paczki opium spadła z dwu tysięcy dolarów na początku września do niecałych trzystu obecnie. Ceny spadają też na wyspecjalizowanych w handlu narkotykami bazarach na Przełęczy Chajberskiej, tuż przy granicy pakistańskiej, lecz już na terytorium Afganistanu. Bazary zostały dosłownie zarzucone towarem. Nie brakuje też innych narkotyków.
Około 95 procent heroiny, znajdującej się na czarnym rynku Europy pochodzi z rejonu tzw. Złotego Półksiężyca (w przeciwieństwie do Złotegpo trójkąta - strefy na pograniczu Laosu, Birmy i Tajlandii) - terytoriów Pakistanu, Afganistanu i Iranu. Produkowane tu narkotyki są następnie przez Turcję, kraje bałkańskie bądź środkowoazjatyckie przemycane do Europy.
Uprawa maków opiumowych w ogarniętym wojną Afganistanie, gdzie od 30 lat większość pól leży odłogiem, stała się zajęciem niezwykle intratnym. Kontrolujący 80-90 procent obszaru kraju talibowie formalnie zakazali tej uprawy, jednakże nikt nie czuwa nad respektowaniem tego prawa. Obecnie mówi się nawet, iż zagrożeni wojną talibowie mogą sami zdecydować się na pozyskanie tą drogą nowych funduszy na wojenny wysiłek.
Zdaniem peszawarczyków, już dziś w proceder ten są zresztą zamieszani wysokiej rangi przedstawiciele rządu kabulskiego - twierdzą dziennikarze agencji Reutersa.
Dom po remoncie (straszny burdel, wszędzie wala się folia bąbelkowa i śmieci po zeszłonocnej libacji), las, znowu dom, sala prób.
Waga: 70kg.
Data: 20.11.2010
ojej pisze juz do was wlasnie teraz podczas tripu na marii:)
robilem sobie dzis baze danych tj. moj projekt i po skonczonej robocie
zasiadlem do czytania neuro-groove.
Przyznam ze smialem sie bardzo z tych opisow szczegolnie
po-lekowych:))))
juz dawno sie tak nie usmialem.........
Meo Mipt: Set nastrój dobry, podniecony, brak złych myśli. Setting: dość kolorowy pokój i chwila w mieście. Grzyby: Set nastrój dobry, trip trochę nieoczekiwany. Setting: cały czas las.
Nie jest to zwykły TR. Zamieszczam tu historię bad tripa, oraz flashbacka który nastąpił miesiąc później pod działaniem łysiczek lancetowaych, których działanie też opiszę. Użyte imiona są fałszywe. Wszelka zbieżność przypadkowa. Nie myślałem o pisaniu trip raporta więc nie zwracałem uwagi na czas.
Luzik
Witaj,
Po bardzo długim odstawieniu THC i łykaniu DXM w moje ręce wpadły 3 gramy. Przez przypadek w sumie. Nie planowałem sesji z THC więc musisz mi uwierzyć, że to naprawdę był przypadek.
Właśnie rozminiłem złotą myśl... Marihuana jest jak kobieta - im więcej masz pozytywnych uczuć tym więcej ona ci ich da. Tak napisałem dla potomności na fazie :)
Komentarze