Anglia: policja potępia propozycję rządu odnośnie niekaralnej ilości marihuany

Według policji dilerzy narkotykowi mogą wyślizgnąć się wymiarowi sprawiedliwości korzystając z prawa określającego ilość narkotyków dozwoloną na własny użytek.

Tagi

Źródło

ENCOD

Tłumaczenie

Gobelek

Odsłony

4652

Według policji dilerzy narkotykowi mogą wyślizgnąć się wymiarowi sprawiedliwości korzystając z prawa określającego ilość narkotyków dozwoloną na własny użytek. Ordynacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych rozróżnia posiadanie narkotyków na własny użytek oraz z zamiarem dystrybucji, jednak szkoccy policjanci z oddziałów antynarkotykowych stwierdzili, że ilość określana jako na własny użytek jest za wysoka i nierealna . W razie zatrzymania posiadanie przy sobie narkotyku w ilości stwierdzonej jako na własny użytek na ogół kończy się jedynie grzywną, jednak w przypadku większej ilości prawie na pewno zakończy się pozbawieniem wolności. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych określa górną granicę ilości heroiny dozwolonej do posiadania na własny użytek jako 7 gramów, lecz policjanci zajmujący się narkotykami kontrują, że jest to ilość wystarczająca na dokonanie 70-ciu ulicznych transakcji i chcą obniżenia tego progu do 2 gramów.

Sierżant Kenny Simpson z policyjnej jednostki narkotykowej komendy Strathclyde powiedział w wywiadzie dla szkockiego BBC: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych sugeruje, że 7 gramów to ilość, którą można posiadać na własny użytek. Jednak naszym zdaniem jest to ilość daleko przekraczająca dawkę narkotyku przeznaczoną do użytku osobistego. Na chwilę obecną posiadanie takiej ilości narkotyku będzie uważane za próbę jego dystrybucji. Kolejnym problemem jest proponowany przez Ministerstwo limit dozwolnej na własny użytek marihuany, który to limit dwukrotnie przekracza ilość rekomendowaną przez policję w Szkocji.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


29 września 2001

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting - Sylwester, rok 2003. Dużo energii, żadnych obowiązków. Nikt nic nie robi, najlepsi kumple mają wyjebane. Zalegają w domach. Planowane imprezy nie wypaliły, nikt też nas nie zaprosił na tubylcze gody. Nie ma miejscówki, u każdego siedzą starzy. Ja i kumpel Bolek postanawiamy zrobić mega miks substancji, które można zmotać na szybko. Wkręcimy się w to, co przyniesie noc i faza.

Nastawienie stricte fazowe, po prostu impreza. Kolędowanie od domu do domu, może gdzieś się wkręcimy.

  • Inhalanty

Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)


  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

randomness