[H]yperreal - najważniejsze informacje

Pięć rzeczy, które trzeba wiedzieć o narkotykach w Europie

Co Dawid Krawczyk znalazł w największym europejskim raporcie o narkotykach?

Straciłem obu synów przez narkotyki - i dlatego chcę, by były legalne

Synowie Ray Lakemana zmarli po tym, jak wspólnie przyjęli ecstasy. Tym, czego chce dziś Ray, jest uregulowany rynek legalnych narkotyków - bo wierzy, że tylko coś takiego mogłoby zapobiec śmierci jego dzieci.

Oczyszczanie flagi z krwi i białego proszku

"Dlaczego aż tak interesuje cię wątek narkotykowy? To było dawno, żyjemy w innym kraju."

Gdzie podziewają się miliardy wydawane na zwalczanie produkcji narkotyków, która tymczasem rośnie?

No właśnie - gdzie? Dwa opublikowane ostatnio raporty wskazują na osobliwe zjawisko. Niezwykle kosztowne amerykańskie programy zwalczania narkotyków niezmiennie idą w parze z ogromnym wzrostem produkcji narkotyków

Lekarze obawiają się przepisywać preparaty z medycznej marihuany

Od 1 listopada 2017 r. obowiązują w Polsce przepisy, zgodnie z którymi medyczna marihuana, a ściśle leki recepturowe z konopi indyjskich mogą być stosowane w lecznictwie. Dlaczego ta regulacja pozostaje w zasadzie tylko pustą deklaracją? Obszerne opracowanie tematu.

Jak reklamować zioło, gdy nie wolno reklamować zioła?

Kanadyjscy producenci konopi próbują wyrobić sobie pozycję na rynku produktu, którego nie mogą jeszcze legalnie sprzedawać... ani reklamować. Pozostaje im zatem kreatywność ;)

Rozum i Godność Człowieka, proszę przyjechać na Facebooka

Palisz marihuanę? Wrzucasz piguły? Siedź cicho albo wypad z fejsa.

Opowiem wam o grze w policjantów i dilerów

"Czy swoją policyjną pracą przyczyniłem się do poprawy społeczeństwa? Dilerzy, przeciwko którym zbierałem dowody często sami byli uzależnieni i handlowali tylko po to, żeby mieć za co brać."

E-papierosy. Jak w końcu z nimi jest: szkodzą mniej niż te klasyczne?

Taaak, kolejna runda. Tekst dosc zgrabnie syntezujacy obecną sytuację i stan wiedzy, można poczytać.

Miliardy dochodu, tysiące miejsc pracy

Dziś to najszybciej rozwijająca się branża w USA, choć jeszcze niedawno posiadanie jej produktów było wszędzie nielegalne. Liczba osób zatrudnionych w tym sektorze w pełnym wymiarze godzin wzrosła w ciągu kilku lat od zera do ok. 230 tysięcy, a to więcej niż przedszkolanek, pracowników bibliotek czy higienistek w gabinetach dentystycznych w całym kraju.

Nowy model psychedelicznej terapii depresji

Niedawno opublikowane opracowanie przygotowany przez doktora Robina Carharta-Harrisa i profesora Davida Nutta przedstawia nowy, holistyczny model depresji, który wyjaśnia, w jaki sposób typowe leki przeciwdepresyjne i psychedeliczne mogą pomagać w leczeniu depresji na odmiennych, specyficznych dla siebie zasadach.

A gdyby porozmawiać o narkotykach tak jak o kotletach

Krytyka Polityczna przypomina rozmowę Jana Smoleńskiego z Renatą Dancewicz. O narkotykach, łódzkiej filmówce i sukience senatora Piesiewicza.

Szturmując bramy psychodeli: naukowcy podejmują współpracę w obliczu kapitalistycznej rywalizacji

Bardzo ciekawy artykuł, z własnej i nieprzymuszonej woli i inicjatywy nadesłany przez jednego z naszych czytelników, który prowadzi własny portal - polecamy!

Przewodnik po narkotykach w amerykańskim rapie. Część 1: marihuana

..czyli temat w sam raz na piątkowy wieczór ;)

6 wskazówek jak pomóc komuś przeżywającemu badtrip

Kluczowa wskazówka: zacznij od nienazywania tego, co się dzieje, "badtripem".
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

HELlo !!! Zapraszam do przeczytania mojego trip-reportu!!! :)))




To już moje czwarte spotkanie z DXM. Dlaczego go biorę? Czemu

nie ćpam narkotyków (np. amfy) lub czemu nie palę trawy? Bo

bezpośrednio nie znam osób, które ćpają czy palą. Dopiero

poznaję takie osoby. A do apteki jest zawsze bliżej i łatwiej

skoczyć niż do jakiegoś dilera. Bo to jest tak, że niby

narkotyki są wszędzie: w domu, szkole, na ulicy :) ale żeby ćpać

trzeba znać pewnych ludzi.

  • Szałwia Wieszcza

łąka, spokojna miejscówka z dala od ludzi, dobre nastawienie, odpowiednia muza ;>

19.10.2008

Niedziela, jesienne, szare popołudnie. Jak co dzień, od pewnego czasu udaję się na popołudniowy spacer celem zajebania się gdzieś w plenerze, ot taka moja ziołolecznicza terapia. Dzisiaj urozmaiciłem menu i wziąłem ze sobą dość pokaźny worek suszu szałwii wieszczej. Snickers, coś do picia, zapalniczka, dobra muzyka na uszy i już mogę wyruszać w swój własny zielony świat. W drodze na wcześniej zaplanowaną miejscówkę spaliłem nabitkę mj, szło się miło i gładko mimo iż było kurewsko pod górę.

  • Grzyby halucynogenne









  • Nazwa substancji: Grzyby

  • Poziom doswiadczenia: Marihuana, Haszysz, Extasy, Amfetamina, Lsd, Dxm, Pseudoefedryna, Efedryna, Benzydamina, Gałka, Metylofenidat, Zolpidem.










  • LSD-25
  • Tripraport

SET Stan psychiczny - ok, brak zmartwień Oczekiwania - 1. przetestować microdosing, 2. przeżyć psychodeliczne doświadczenie nad morzem. Podszedłem do sprawy niestety trochę bezrefleksyjnie i nie miałem żadnych oczekiwań psychicznych, chociaż i tak w tym raporcie nie skupiam się zbytnio na mojej psychice, więc nie ma to większego znaczenia SETTING Znani mi ludzie, tolerujący stosowanie psychodelików (jednak tym razem trzeźwi), chill na plaży nad morzem, wakacje, ciepło, słonecznie

Jakoś tak wyszło, że w mojej lodówce leżał sobie jeden, hipotetyczny, starannie zawinięty, kartonik [znany europejski vendor na G (albo P), 155 ug], czekając na odpowiedni na jego spożycie dzień. I jakoś tak wyszło, że podzieliłem go w bardzo nierównych proporcjach. Opiszę 2 hipotetyczne spotkania z LSD, jedno w tak zwanym "microdosingu" (chociaż chyba przegiąłęm trochę z dawką...), a drugie w normalnej, optymalnej dawce.

Spotkanie nr 1