data: 13.10.2001r.
zażyta trucizna: 1 tabletka Ecstasy z wyrzeźbioną kotwiczką. Cena: 30zł/szt.
Psychodeliczne grzyby mają już ugruntowaną reputację środków pomagających ludziom otworzyć umysł i poszerzyć spojrzenie na świat. Wykazały przydatność w zwalczaniu dolegliwości psychicznych takich jak depresja czy lęk. Teraz badania pokazują, że magiczne grzyby mogą naprawdę fizycznie odbudować uszkodzony mózg.
Psychodeliczne grzyby mają już ugruntowaną reputację środków pomagających ludziom otworzyć umysł i poszerzyć spojrzenie na świat. Wykazały przydatność w zwalczaniu dolegliwości psychicznych takich jak depresja czy lęk. Teraz badania pokazują, że magiczne grzyby mogą naprawdę fizycznie odbudować uszkodzony mózg.
W badaniach przeprowadzonych na University of South Florida i opublikowanych w 2013 roku w czasopiśmie Experimental Brain Research, naukowcy zmierzyli wpływ grzybów na myszy, które uwarunkowano tak, by obawiały się pewnych bodźców.
Wyniki były uderzające: psylocybina, główny aktywny składnik psychodelicznych grzybów, nie tylko pomogła im się uporać się ze strachem, ale także pobudziła wzrost i regenerację komórek w ich mózgach.
W ramach eksperymentu myszy były wystawiane na sygnał dźwiękowy, po którym następowało porażenie prądem elektrycznym, co sucesywnie prowadziło do uwarunkowania, za sprawą którego myszy bały się sygnału dźwiękowego nawet wówczas, gdy nie towarzyszył mu wstrząs.
Myszy, którym podano niskie dawki psylocybiny były jednak w stanie szybko zapomnieć o awersji do owego tonu, podczas gdy myszy, które jej nie otrzymywały, potrzebowały dłuższego czasu, by powrócić do normalnego stanu. "Przestały zastygać w bezruchu; opuścił je strach "- opisał rezultat współautor badania, dr Juan Sanchez-Ramos.
Co więcej, u psychodelicznych myszy zaobserwowano wzrost nowych komórek mózgowych, co może wiązać się z wymazywaniem wspomnień, w oparciu o które pojawiała się reakcja strachu. Naukowcy uważają, że psylocybina wiąże się z receptorami w mózgu, które stymulują wzrost i regenerację, oddziaływując na hipokamp, małą część mózgu, które jest niezbędna w procesie uczenia się i tworzenia wspomnień. Ponieważ zespół steresu pourazowego opiera się na podobnym schemacie, w którym pacjenci nie potrafią oddzielić bodźca od skojarzonego z nim traumatycznego wydarzenia, psylocybina może pomóc im, lecząc mózg tak, jak ma to miejsce w wypadku myszy.
"Pamięć, uczenie się oraz możliwość ponownego nauczenia się, że bodziec wcześniej skojarzony z zagrożeniem już się z nim nie wiąże, w pełni zależą od zdolności mózgu do przebudowywania połączeń." - opowiedział Real Clear Science szef zespołu badawczego Lieberowskiego Instytutu Badań nad Mózgiem, dr. Briony Catlow – "Wierzymy, że neuroplastyczność odgrywa kluczową rolę w sposobie, w jaki psylocybina przyspiesza wygaszanie reakcji lękowej."
"Bardzo możliwe, że w będziemy kontynuować te badania w przyszłości, ponieważ prowadzone w ich ramach ekperymenty oprócz wyników zrodziły przy okazji wiele interesujacych pytań. Jest nadzieja, że dzięki badaniom klinicznym będziemy mogli rozciągnąć nasze ustalenia na ludzi."
Zasadą działania psychodelików jest, przynajmniej po części, uruchamianie i swoiste resetowanie ustawień "domyślnego trybu sieci", o którym sądzi się, że odpowiada za "wędrówki umysłu", krytyczne spojrzenie na siebie i niezdolność skupienia się na świecie zewnętrznym. Substancje te pomagają ludziom skupić się za to na życiu w chwili obecnej, obecności w teraźniejszości, podobnie jak wiele wschodnich praktyk medytacyjnych. Może to pomóc zarówno w terapii stresu pourazowego, jak i wielu innych zaburzeń psychicznych, takich jak depresja.
"Ludzi dotkniętych depresją cechuje nadaktywność "domyślnego trybu sieci", co przekłada się na skłonność do rozmyślania nad sobą, na własną niedoskonałością i niegodziwością, co rodzi poczucie własnej bezwartościowości, porażki – czasem prowadząc do urojeń" - powiedział Natural News David Nutt z Imperial College London’s Neuropsychopharmacology Unit - "Psylocybina wydaje się blokować tę aktywność, przez co zatrzymuje te obsesyjne rozmyślania".
Wartość terapeutyczna wydaje się tu oczywista. "[Psylocybina] ułatwia wygaszanie klasycznie uwarunkowanej reakcji strachu, a zatem, podobnie jak pokrewne środki, powinna być badana jako potencjalna metoda leczenia zespołu stresu pourazowego i podobnych schorzeń." - czytamy w podsumowaniu. Jednak pomimo wykazanej w badaniach skuteczności i potencjału, psylocybina jest obecnie zakazana przez rząd USA i formalnie uznana za pozbawiony zastosowań medycznych narkotyk o wysokim potencjale nadużywania.
data: 13.10.2001r.
zażyta trucizna: 1 tabletka Ecstasy z wyrzeźbioną kotwiczką. Cena: 30zł/szt.
Jest piątek, dostałem właśnie paczuszkę z moim kwasem. Mam jeszcze resztki MDMA w razie gdyby trip okazał się lipny. Wszystkie obowiązki wykonane i o godzinie 14:00 postanawiam wrzucić kartona i iść na dłuuugi spacer.
T+0
Wrzucam karton. Postanawiam dobre 20 minut żuć go w ustach bez połykania śliny, żeby nic nie zmarnować. Wychodzę więc na spacer po mieście.
T+30
Spotykam dwóch ziomków którzy widzą mnie jak idę z ustami pełnymi śliny. Od razu tłumaczę jaka jest sytuacja (w zasadzie nie muszę tłumaczyć bo jeden z nich od razu się domyślił), połykam ślinę i chwilę z nimi gadam. W międzyczasie fizycznie zaczynam czuć że wchodzi, więc cieszę się że nie zostałem oj*bany na kasę.
T+50
Codzienna depresja
Około rok temu miałem dwutygodniową psychozę, powstałą w wyniku codziennego ćpania (przez około 20 dni) dekstrometorfanu, kodeiny, etanolu, MDMA i marihuany. Codziennie porobiony co najmniej trzema z wymienionych, po czasie brałem to już tylko dlatego, że nie mogłem wrócić do normalności. Kodeina i MDMA już nie działały. Nagle uznałem, że muszę czym prędzej przestać. Zostawiłem więc te używki i wtedy się zaczęło...
wczoraj wieczorem zapodalem avio... niezbyt myslalem ze mnie poczesze ale po calym dniu szukania palenia w miescie (od 18 do 23) bylem z qmplem tak zdesperowany ze poszlismy do apteki i qpilismy po 4 paczki na glowe (20 tabletek jakby ktos nie wiedzial)...byla ~23:30...zaczelismy szukac miejscowki aby spokojnie to wtrymsic.w konu padlo na parapet jakiegos odludnego sklepu. okolo 24:00 zaczelismy czuc ze nas czesze...faza jak po kilku maszkach mj...ogolna beka...dziwne przemyslenia..pool godziny po tym postanowilismy sie przejsc...i wtedy to sie stalo.