Tradycyjna kava kava potencjalnie użyteczna w leczeniu i profilaktyce raka

Nowe badanie wykazało, że tradycyjnie przygotowana kava może pomagać w leczeniu raka lub mu zapobiegać.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio New Zealand

Odsłony

303

Nowe badanie wykazało, że tradycyjnie przygotowana kava może pomagać w leczeniu raka lub mu zapobiegać.

Naukowcy używali zmielonej kavy w połączeniu z innymi składnikami, w tym sokami z różnych roślin występujących w Mikronezji.

Przygotowana w ten sposób, tj. w formie tradycyjnie stosowanej przez mieszkańców wysp Pacyfiku (a nie filtrowana) kava była bardziej aktywna w hamowaniu rozwoju komórek raka piersi i raka jelita grubego.

Jedna z głównych postaci w zespole badaczy, Linda Saxe Einbond z Ogrodu Botanicznego w Nowym Jorku i City University of New York, powiedziała, że wyniki są zachęcające.

Przygotowujemy kavę w tradycyjny sposób, jako ekstrakt wodny z dużą zawartością zawieszonych drobin, otrzymany drogą wyciskania lub odcedzanie przez korę hibiskusa.

Uważam z bardzo interesujące to, że właśnie postać, w jakie ci ludzie faktycznie to piją, okazała się aktywniejsza.

Dr Einbond wyjaśnia, że zdecydowano się na przeprowadzenie badań dlatego, że dane epidemiologiczne wykazały w krajach takich jak Fidżi, Samoa i Vanuatu odwrotnie proporcjonalny związek picia kavy i występowania raka.

Ustaliliśmy, że im mniej preparat filtrowaliśmy, tym bardziej okazywał się aktywny, że w postaci zawierającej cząstki stałe był bardziej wartościowy niż po następnym etapie filtrowania lub oczyszczania.

Dr Einbond informuje, że ekstrakty użyte w tym badaniu pochodziły z Fidżi i Hawajów, przy czym te z Fidżi oddziaływały na komórki nowotworowe najsilniej. Uważa, że warto byłoby przeprowadzić kolejne badania w celu oceny wartości tradycyjnej kavy w profilaktyce i leczeniu raka jelita grubego i innych.

Oceń treść:

Average: 8.3 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Marihuana

Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)

Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.

 

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

letni poranek, własne mieszkanie, nastrój dobry

Choć miewałam już nieprzyjemne stany po paleniu, zarówno ziółka jak i ziołopodobnych syntetyków, to jednak przejść z tego dnia nie można porównać z niczym, co przeżyłam do tej pory.

Osoby dramatu: ja oraz mąż mój, dalej zwany X.

Jest niedziela, późny ranek, ale jeszcze przed śniadaniem. X. od kilku dni zawzięcie gra w The Last of Us popalając przy tym sowicie wyrób marihuanopodobny o nazwie Mocarz.

  • Etanol (alkohol)


nazwa substancji: Tussipect - 15 tabletek

Alkohol - piątek wieczór, kto by to zsumował

Marihuana - podobnie


poziom doświadczenia: marihuana - 1.5 roku codziennego palenia (ze sporadycznymi kilkudniowymi przerwami) wcześniej okazjonalnie raz lub dwa razy w miesiącu, amfetamina - ok. 5 razy w całym moim 21-letnim życiu, extasy - trochę więcej niż amfetamina ale dużo mniej niż baka, alkohol - różne postacie i dawki (za dużo by się trzeba rozpisywać)

  • Inhalanty

1 Nazwa substancji: gaz do zapalniczek Ronson