REKLAMA




Dymek

Tagi

Źródło

polityka.pl

Odsłony

4983

Mniej trują, nie śmierdzą. Nie wydzielają substancji smolistych i innych rakotwórczych związków. Czy e-papierosy sprawdzą się w dobie poprawności tytoniowej?

Wygląda jak zwykły papieros, tyle że jest nieco dłuższy, cięższy i służy do wielokrotnego użytku. Składa się z trzech części: ustnika, w którym umieszcza się wymienny wkład (tzw. kartridż) wypełniony specjalnym płynem - e-liquidem. Płyn ten oprócz wody zawiera nikotynę, glikol propylenowy, glicerynę i dodatki smakowe, na przykład miętę. Druga część to tzw. atomizer, gdzie mieści się grzałka i mikroprocesor. Trzecia część to akumulatorek litowo-jonowy, zakończony diodą LED. Symuluje ona żarzenie się papierosa. Podczas zaciągania się e-papierosem mikroprocesor wykrywa przepływ powietrza, co powoduje uruchomienie grzałki. Do przepływającego powietrza wprowadzone zostają mikroskopijne kropelki płynu z nikotyną i dodatkami, podgrzane do 150-180 st. C. Tworzy to parę, wdychaną przez użytkownika. Glikol i gliceryna powodują, że płyn zmienia się w mgiełkę, wyglądającą jak dym tytoniowy. Mgiełka, w odróżnieniu od dymu papierosa, jest bezwonna. I co ważniejsze - nie zawiera ok. 4 tys. substancji chemicznych, w tym smolistych i innych rakotwórczych, które powstają w wyniku spalania tytoniu, jego konserwantów, bibułki itd. Przy papierosach elektronicznych tego nie ma, bo nikotyna jest skraplana, a nie spalana. Likwiduje to bierne palenie, popielniczki, pety, smrody i zanieczyszczenie powietrza. Szkodliwych substancji rakotwórczych nie wdychają ani używający e-papierosów, ani ci, którzy przebywają z nimi w tych samych pomieszczeniach. Technologię papierosa elektronicznego opracowała chińska firma SBT, którą szybko przejęła Grupa Złotego Smoka. Do Polski trafiły półtora roku temu. W dobie poprawności tytoniowej niewiele o e-papierosach mówiono i pisano. Inaczej niż na forach i w sklepach internetowych. Tam jest pełno informacji, ale - jak to w sieci - nie wiadomo, czy prawdziwych. Użytkownicy opisują, jak e-papieros pozwala im ograniczać palenie. "Po miesiącu odzyskałem smak i węch" - zwierza się jeden z internautów. Drugiego najbardziej cieszy to, że nie podtruwa rodziny. Antynikotyniści z kolei przypominają, że nikotyna to trucizna, że uzależnia. E-papierosy - pisze jeden z nich - "to diabelski wynalazek koncernów tytoniowych, które dla zysku pragną utrzymać jak największą liczbę ludzi uzależnionych od nikotyny".

- Oddział Philip Morris w Stanach Zjednoczonych pracuje nad produktami o potencjalnie obniżonym ryzyku, ale o tym, żeby którykolwiek z koncernów tytoniowych zajmował się produkcją e-papierosów, nigdy nie słyszałem - twierdzi Hubert Zawadzki, rzecznik Philip Morris Polska. E-dymek w samolocie Producenci e-papierosów (a także fajek i cygar elektroniczych) powołują się w sieci na badania, jakie przeprowadzono w bliżej nieokreślonym uniwersytecie nowozelandzkim. Wynika z nich, że e-papieros jest bezpieczny dla użytkownika i otoczenia; 98 proc. wytwarzanej w papierosie elektronicznym mgiełki nikotynowej wchłania sam użytkownik. Jedna z firm twierdzi, że e-papieros to "urządzenie medyczne", które ułatwia rozstanie się z nałogiem. Inna, że "palenie e-papierosów (tu nazwa - przyp. WM) jest dozwolone w wielu miejscach, gdzie nie można palić zwykłych papierosów". Czy wolno używać papierosów elektronicznych na lotniskach? - pytamy w zarządzie Polskich Portów Lotniczych. - Jakich? - nas z kolei ze zdziwieniem pyta, pod nieobecność szefa, współpracowniczka rzecznika. - Elektronicznych. - Nie wiem, co to jest - przyznaje asystentka. W PLL LOT: - Czy pasażer puszczający dymka z e-papierosa nie narazi się na interwencję załogi, policji, wyprowadzenie w kajdankach? - Pierwszy raz słyszę o elektronicznym papierosie. Na naszych pokładach nie pojawił się ten problem - twierdzi pracownica biura prasowego LOT. Następnego dnia rzecznik LOT odsyła do Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC): - My tylko stosujemy się do ich wytycznych - mówi. Katarzyna Krasnodębska, rzeczniczka ULC: - Musimy działać w obszarze obowiązującego prawa i czekać na dyspozycje Unii Europejskiej.

Tymczasem żadnych przepisów w tej sprawie nie ma. Maciej Kujawski z wydziału informacji Ministerstwa Sprawiedliwości odpisuje: "Uregulowania prawne dotyczące tzw. papierosów elektronicznych należą do kompetencji ministra zdrowia". Pracownica biura prasowego Ministerstwa Zdrowia przez kilka dni obiecuje, że wypowie się w tej sprawie resortowy specjalista od tytoniu i jego palenia, ale specjalista się nie odzywa. Zapewne dlatego, że w przypadku e-papierosa nie ma tytoniu i nie ma palenia. Przedstawiciel jednej z chińskich firm sprzedającej papierosy elektroniczne w Polsce twierdzi, że problem nie pojawił się na pokładach LOT i innych linii dlatego, że jego klienci zachowują się racjonalnie. Po prostu idą puścić dymka do toalety. Wykrywacz dymu niczego nie wykrywa, bo dymu (produkt spalania) nie ma. Nie ma też papierosowego smrodu, bo mgiełka, jaką wytwarza e-papieros, jest dokładnie tym samym, co dym puszczany na przykład w dyskotece. Z tym że po 2-3 sekundach znika. Paragraf na e-papierosa Na razie żadnych przepisów w sprawie e-papierosów nie ma. Jednak nikt nikotynistom nie zagwarantuje, że do obowiązujących zakazów palenia tytoniu ktoś nie zechce dopisać "lub elektronicznych papierosów". W połowie 2007 r. próbowano wprowadzić ustawę zakazującą palenia m.in. w barach, restauracjach, a nawet na ulicach i w prywatnych samochodach. Dziennik "Rzeczpospolita" zlecił wówczas badania, z których wynikało, że Polacy zdecydowanie popierają projekt ustawy antynikotynowej. 78 proc. badanych było przeciwko paleniu w pubach i restauracjach, 61 proc. chciało zakazu palenia w samochodach, 60 proc. chciałoby, żeby palący mogli się truć tylko we własnych mieszkaniach, 26 proc. poparłoby całkowity zakaz sprzedaży i używania tytoniu. Projektowi ustawy przeciwstawił się Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, wyjaśniając: "Ustawodawca powinien mieć na względzie konstytucyjne prawa i wolności człowieka, tak by decyzje podejmowane w imię słusznej idei nie nosiły znamion dyskryminacji czy prześladowania osób prowadzących inny tryb życia".

- E-papieros to nic innego jak przyrząd do podawania nikotyny. Ona sama nie jest rakotwórcza, jej szkodliwość jest nieporównywalnie mniejsza niż palenie. Ale w końcu nie jest to woda - mówi prof. Witold Zatoński z Centrum Onkologii w Warszawie, od lat zwalczający palenie, prezes fundacji Promocja Zdrowia. - Na temat papierosów elektronicznych nie ma żadnych znaczących badań. Ich ewentualna nieszkodliwość nie ma weryfikacji naukowej - ocenia prof. Piotr Tutka z Katedry Toksykologii Akademii Medycznej w Lublinie, badający m.in. wpływ nikotyny na pracę mózgu. - Jeśli e-papieros eliminuje spalanie tytoniu, substancje smoliste, rakotwórcze, tlenek węgla, dym, popioły itd., to ja bym tego inhalatora nikotyny nie zwalczał - deklaruje dr Andrzej Woliński, pneumonolog. Jak jednak reagować będzie na przykład personel na człowieka puszczającego dymki z e-papierosa na pokładzie samolotu? Bez wiedzy załogi o tym wynalazku może dojść do gorszących incydentów, jakie - zupełnie z innych przyczyn - zdarzyły się kilka tygodni temu na monachijskim lotnisku.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

Webbest (niezweryfikowany)
Niestety jestem palący i nieco sceptyczne mam podejście to tego, aczkolwiek jest to w sumie super pomysł. Obawiam się tylko, że na dzień dzisiejszy nie wielu będzie stać na taki suplement.
Anonim (niezweryfikowany)

Dzisiaj kupiłem w Złotych Tarasach w Warszawie takiego e-papierosa za 179 złotych plus liquid 5ml (20mg nikotyny) mentolowy za 15 złotych. Gratis dodali mi drugi liquid 5ml (5mg nikotyny) o smaku whisky i powiem wam że zajebiście to smakuje :D Wracałęm do domu metrem i na stacji sobie przy policjantach stałem i paliłem hehe Chciceli mi mandat wlepic za "Palenie papierosów" mimo zakazu jaki jest w metrze. Ja do nich na to że na to nie ma paragrafu bo to nie jest wyrób tytoniowy :D:D:D Pozdro dla wszystkich i polecam zamiast zwyklych papaierosów!!

Webbest (niezweryfikowany)
Niestety jestem palący i nieco sceptyczne mam podejście to tego, aczkolwiek jest to w sumie super pomysł. Obawiam się tylko, że na dzień dzisiejszy nie wielu będzie stać na taki suplement.
Anonim (niezweryfikowany)
Używam i jest niezłe, lepsze od gum nikotynowych czy też słynnego Zybanu. Ważne by kupić e-papieros renomowanej firmy , tj. by dawał dużo dymu. Niestety dość awaryjne, ale dobry sprzedawca wymienia zepsute, zużyte części za free. Znajomy dzięki temu nie pali już pół roku zwykłych fajek, a jarał jak smok. A cena ? jak ramka fajek 7 zł , to w przeciągu 2-3 miesięcy inwestycja powinna się zwrócić.
Anonim (niezweryfikowany)
Ja jestem palaczem ale nie uwazam ze "niestety". Bez sensu jest palenie i wyrzucanie sobie tego. Albo sie pali bo sie lubi albo sie rzuca albo wystarczy sobie chociaz wmowic ze sie lubi jak sie nie umie rzucic :D zawsze to lepsze od jarania kazdej fajki z wyrzutem. A co do E-fajek to imho sprawa jest prosta zakaz palenia w wielu miejscach nie wynika tylko dla tego ze smierdzi itp. ale takze dla tego ze jest to w zlym guscie bo raczej w muzeum, teatrze, kinie itp palenie nawet e fajki imho byloby nie kulturalne, nawet gumy do rzucia czasami nie wypada mielić chociaz nikomu nie przeszkadza teoretycznie. Mnie by osobiscie taka fajka nie urabiała, bo nawet gdyby miala prawdziwy smak tytoniu i gdyby nawet byl tam glosniczek wydajacy skwierczenie palacej sie fajki to jednak to nie jest to samo... gumowa lala tez ma pizde i jak nalejemy lubrykantu to jest tez wilgotna a jednak... to nei to samo co kobieta.
Anonim (niezweryfikowany)
Mnie by osobiscie taka fajka nie urabiała, bo nawet gdyby miala prawdziwy smak tytoniu i gdyby nawet byl tam glosniczek wydajacy skwierczenie palacej sie fajki to jednak to nie jest to samo... gumowa lala tez ma pizde i jak nalejemy lubrykantu to jest tez wilgotna a jednak... to nei to samo co kobieta. No pewnie, a najtwardsi mężczyźni to od czasu do czasu i syfa powinni złapać. Palenie typowych papierochów to jak picie tanich win, zero smaku ważne by nieźle jebało. Prawdziwy entuzjasta tytoniu pali fajkę lub cygara. Natomiast e-papieros nie koniecznie musi być stylizowany wyglądem na zwykłego papierosa, a można w nim zastosować kilkadziesiąt smaków począwszy od tytoniu, mięty a skończywszy na nutce malin czy bananów :). No i nie ma tych wszystkich nieprzyjemności jakie są po papierochach: kaszel, trampek no i oczywiście rak (choć w sumie jeszcze nie wiadomo jakie mogą być długofalowe skutki palenia) . To się nazywa postęp !
Mjsmoker (niezweryfikowany)
"Ustawodawca powinien mieć na względzie konstytucyjne prawa i wolności człowieka, tak by decyzje podejmowane w imię słusznej idei nie nosiły znamion dyskryminacji czy prześladowania osób prowadzących inny tryb życia". No właśnie, w takim razie czekam na zalegalizowanie MJ !
Anonim (niezweryfikowany)
Wtf ze niby prawdziwy entuzjasta pali cygara lub tyton fajkowy co to wogole kurwa mialo byc jak palisz fajki bez smaku to ci wspolczuje. Ja mam wybrane fajki ktore mi smakują i lubie je palic czerpie przyjemnosc zarowno z nikotyny dostarczanej jak i ze smaku, aromatu itp. A jak bym chcial smak banana czy innej kurwa maliny to bym sobie wpierdolil banana czy inną maline a jak chce zajarac cos co jebie dymem po plucach i ma smak szluga to jaram szluga a nie kawalek plastiku ktory poskladaly male chińskie rączki, kolejny symulator rzeczywistosci... wal dalej konia na redtubie zamiast dymac laski bo po co ci syf hiv i alimenty?... postęp??
Anonim (niezweryfikowany)
A jak chcesz se pierdolnąć baranka o ścianę to se pierdolniesz baranka o ścianę. No nie ?
AndyPSV (niezweryfikowany)
gejowskie
Anonim (niezweryfikowany)
Piotrunio?
okmo (niezweryfikowany)
a co? prawdziwi faceci jarają supermocne bez filtra? BTW to działa na tej samej zasadzie co waporyzator
Anonim (niezweryfikowany)
"Ustawodawca powinien mieć na względzie konstytucyjne prawa i wolności człowieka, tak by decyzje podejmowane w imię słusznej idei nie nosiły znamion dyskryminacji czy prześladowania osób prowadzących inny tryb życia" A co kurrr z dopalaczami i marihuana nie no brak juz mi sil
Kalibero (niezweryfikowany)
Calkiem niezla faza ^^
Anonim (niezweryfikowany)
waporizer wcale nie dziala tak samo bo nie kupujesz do niego jarania w "kardridzach" i tutaj czara gejostwa sie przelewa wlasnie
Anonim (niezweryfikowany)
Co do rzeczy ma gejostwo? Ktoś chce to niech tego używa, i nie nazywaj go ciotą. Wku*wiają mnie już tacy ludzie. Sam wielki boss jest bo jara normalne fajki...
alanfajnal (niezweryfikowany)
Bo leczył własny kompleks (zresztą nieskutecznie). Do tych komentów pozwolę sobie zacytować Sokoła: "Ja w różowym swetrze nadal będę mężczyzną, pizdą ze złotą ketą, nadal jest pizdą" Ciekawe, czy ci którzy uważają e-fajka za gejowski, potrzebują jakiś gadżetów, żeby poczuć się bardziej męsko? Ps. Ja nie jestem palaczem czystej nikotyny ;) i zastanawiam się, czy jest to męskie, czy też nie. Pomóżcie mi, powiedzcie jak mam się czuć? Buahaha.
uj (niezweryfikowany)
"Ustawodawca powinien mieć na względzie konstytucyjne prawa i wolności człowieka, tak by decyzje podejmowane w imię słusznej idei nie nosiły znamion dyskryminacji czy prześladowania osób prowadzących inny tryb życia". No właśnie, w takim razie czekam na zalegalizowanie MJ !
Anonim (niezweryfikowany)
nie moge sie zarejestrować na forumie hypera, wiem że to nie miejsce żeby sie skarżyć, ale inaczej nie moge bo dostepu do niczego nie mam :/ nie pokazuje sie obrazek z cyferkami do wpisania z dołu CAPTCHA znaczy
adventurer (niezweryfikowany)
zarejestruj się na google chrome ;)
Anonim (niezweryfikowany)
TO SAMO NIE DA SIE ZAREJESTROWAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
yoyoy (niezweryfikowany)
TO SAMO NIE DA SIE ZAREJESTROWAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
yoyoy (niezweryfikowany)
TO SAMO NIE DA SIE ZAREJESTROWAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DMT (niezweryfikowany)
dajcie jakiegoś nowego elo newsa, żeby można było znowu pisać głupie komentarze
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Poziom doświadczenia:LSD, amfetamina, benzydamina, thc, alkohol

  • Inne

Jakiś czas temu wpadło mi ręce 1g MXE. Czekałem dosyć długo, a w necie nie ma zbyt obszernych infaormacji na ten temat. Akcja ma się na domówce u znajomych w częściowej konspiracji, bo nie wszyscy muszą wiedzieć, leją się dobre trunki, gra muzyka jest luźno i przyjemnie. Dawek było kilka, po 30-100mg co na dodatek w połączeniu z alko było ewidentnym przedawkowaniem. Po ok 4 godzinach wyladowaliśmy z kumpelą na ulicy, dobijając się do wszystkich drzwi w zasięgu (była 2 w nocy!), potrafiąc wydobyć z siebie jedynie miarowe buczenie:D.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Set: ciekawy co się stanie, jak posiedzę w ciemnościach i spalę się tą mieszanką ziołową. Settings: ciemno, całkowicie ciemno. Brak bodźców słuchowych i wzrokowych.

UWAGA!!!!! Czytanie tego raportu może wam się spodoać i też zapragniecie takiej fazy. Jednak odradzam takie coś. Gdybym więcej tego spalił, to pewnie był nie wrócił do zmysłów. To, co mnie spotkało jest jak dotąd najlepszym moim przeżyciem. Składnia będzie pewnie tragiczna, ale pisałem to kilka minut po całym zdarzeniu i jeszzce troche dziwnie mi się myśli. Tak więc odradzam palenia mieszanek "ziołowych" w całkowitych ciamnościach, bo możecie skoczyć gorzej, niż ja i już nie wrócić. Chociarz uważam, że dla tekiej fazy warto zwariować. To tylko moje zdanie.

  • MDMA (Ecstasy)


data: 13.10.2001r.


zażyta trucizna: 1 tabletka Ecstasy z wyrzeźbioną kotwiczką. Cena: 30zł/szt.