Brak heroiny to poważne zagrożenie dla użytkowników

Tagi

Źródło

The Guardian

Tłumaczenie

hyperreal.info

Odsłony

7933

 

Susza na rynku opiatów. Do szpitali masowo trafiają osoby zatrute zanieczyszczoną heroiną, a użytkownicy i specjaliści z organizacji pozarządowch potwierdzają, że podobnej sytuacji nie było od lat.

Użytkownicy heroiny trafiają do szpitali z objawami przedawkowania po zażyciu rozrobionej heroiny lub kombinacji silnych środków uspokajających, kofeiny i paracetamolu. Organizacje zajmujące się pomocą uzależnionym podają, że niektórzy użytkownicy tracili przytomność zaraz po podaniu dożylnym lub paleniu, inni wymiotowali, mieli objawy podobne do grypy lub czasowo tracili pamięć. Obecna sytuacja to jednak nie wynik działań policji i służb celnych. Afgańskie uprawy maku [90 proc. światowej heroiny produkowane jest z afgańskich upraw – hr.] zostały w tym roku zaatakowane przez robaki przenoszące grzyb, który zniszczył rośliny i ograniczył zbiory o połowę.

 

Problem dotyczy całej Wielkiej Brytanii, a alarmujące informacje napływają ze stolicy, hrabstw Lancashire (północny-zachód) i Surrey (południe), miast Stockton-on-Tees i Hastings. W tym ostatnim przed kilkoma dniami cztery osoby zostały hospitalizowane po zażyciu małej dawki czegoś, co miało być heroiną. Dr John Ramsey, toksykolog i dyrektor centrum zajmującego się badaniem leków i narkotyków przy akademii medyczej St George's w Londynie powiedział dziennikowi The Guardian, że w ostatnim czasie otrzymał 50 próśb o zbadanie próbek rozrobionej heroiny. Specjalista mówi, że ilość środków uspokajających, które wcześniej pojawiały się w heroinie sporadycznie, jest w ostatnim czasie znacznie większa.

 

Z kolei Gary Sutton z organizacji Release potwierdza, że niedobór heroiny na brytyjskim rynku widać od pewnego czasu, ale w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zapasy zupełnie się wyczerpały. Według niego heroina rozrabiana jest głównie z talkiem i paracetamolem.
- Mieszanie tego z alkoholem i metadonem jest bardzo ryzykowne, zgłasza się do nas dużo osób, które przedawkowały. To bardzo ważne, żeby ratownicy pracujący w pogotowiu oraz medycy na ostrych dyżurach mieli świadomość, że mają do czynienia z przedawkowaniem innych środków, niż heroina – mówi Sutton.
- Kiedy „susza” się skończy, ceny wzrosną, a tolerancja użytkowników na heroinę będzie niska, więc ryzyko śmiertelnych przedawkowań wzrośnie – dodaje Sutton.

 

Sytuacja jest na tyle poważna, że kilka organizacji zajmujących się redukcją szkód zorganizowało w zeszłym rygodniu spotkanie poświęcone temu problemowi. Planowane jest stworzenie internetowego serwisu informacyjnego, z którego użytkownicy dowiedzą się o zagrożeniu.
- Susza na rynku opiatów to poważny problem, dotyczący całego kraju – mówi Neil Hunt, dyrektor KCA, krajowej organizacji zajmującej się leczeniem uzależnień. - Heroina dostępna na ulicach UK to w tej chwili jeden wielki bałagan. Musimy uporządkować informacje dla użytkowników – dodaje.

Na brytyjskich forach internetowych przeczytać można komentarze użytkowników, którzy piszą, że takiego problemu z dostępem do heroiny nie widzieli od 30 lat.

 

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

masakra, kto by pomyślał ze tak to sie może odbić. Swoja drogą w walce z naktorykami skutczniejszy był robak od lat działań rządu - troche to smieszne.

Anonim (niezweryfikowany)

dlaczego ten robal przywlókł tego grzyba dopiero( / właśnie)  teraz, a przez ostatnie 1000 lat tego nie zrobił?

 

specjalnym zwolennikiem teorii spiskowych nie jestem, na światowej ekonomii się nie znam, ale takie przypadki, o ile w ogóle, zdarzają się bardzo rzadko

Anonim (niezweryfikowany)

Wydaje mi się że podczas bitwy pod Hastings dawno dawno temu (1066) też nie mieli heroiny więc najprawdopodobniej ten robal już wtedy przywlókł tego grzyba, co więcej całkowity brak heroiny utrzymywał się tam przez setki lat!! Ja również nie znam się na ekonomi ale także nie wierzę w tym wypadku w przypadek, to jest po prostu nieprawdopodobne. Równie dobrze mogli byście nazwać przypadkiem trzęsienie ziemi na Haiti albo tsunami na Oceanie Indyjskim, niby jak to możliwe że nic się nie trzęsło przez miliony lat a teraz nagle wyskoczyło jak przysłowiowy "Filip z Konopi" ;).

Anonim (niezweryfikowany)

W przyrodzie to sie zdarza, a ten robal pewnie zyje sobie juz setki lat tylko dopiero dotarl do afganistanu i spodobal mu sie tam klimat, a choroba mogla dodatkowo ewoulowc przystosowujac sie jako specyficzny patogen maku. Do polski tez co roku przybywaja nowe "robale" i choroby roslin, ktore atakuja plantacje i uprawy. Porozmawiajcie z sadownikami ile musza pryskac zeby im jabka niezjadly rozne cholerstwa.

Anonim (niezweryfikowany)

To CIA - niszczą konkurencyjne uprawy maku

Anonim (niezweryfikowany)

haha, konkurencyjne...

Anonim (niezweryfikowany)

:|

heroina została zsyntetyzowana na przełomie XIX i XX wieku

Anonim (niezweryfikowany)
"Planowane jest stworzenie internetowego serwisu informacyjnego, z którego użytkownicy dowiedzą się o" nowych źródłach zapasów.
Anonim (niezweryfikowany)

tam to dbają o swoich

Anonim (niezweryfikowany)

tydzień temu byłem na detoksie medox.org.pl z powodu braku towaru, ceny dochodziły do 1000/gram, było kilku typów z wrocławia i śląska, podobno tylko na pomorzu był braun.

Anonim (niezweryfikowany)

Oto dlaczego narkotyki są nielegalne. Zlikwidować państwową opiekę zdrowotną, zwrócić ludziom odpowiedzialność za siebie i problem narkomanii z głowy.

Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

set: nastawienie pozytywne Setting: zamknięty pokój, przez cały czas dobywająca się muzyka z komputera

Rzecz działa się prawie 2 lata temu, czytałam na jakiejś stronie, że trip trwa krótko, ok. 2 godziny, więc postanowiłam wziąć w dzień, gdy rodzice byli w domu. Wiedziałam, że w czasie 2 godzin nie odwiedzą mnie w pokoju .

Dopiero po tripie dowiedziałam sie, że ten ktoś musiał kłamać albo nigdy nie brał methoksetaminy, gdyż u mnie trip trwał ok. 7 godzin, co skończyło się przyłapaniem przez rodziców. No ale teraz nie o tym.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Tripraport

Pod wpływem etanolu, więc w dobrym humorku. Jaranie miało miejsce przed domem ziomeczka.

-Ale wiesz, że Cię to rozkurwi?
-Chuj tam, dawaj.

I BIORĘ 4 BUCHY Z LUFY XD

normalnie to po dwóch już mam sooolidną fazę, a teraz jeszcze jestem pijany, heh.

- Dzięki. - mówię do przyjaciela, z którym piłem i teraz na rozchodniaka zajebaliśmy parę buszków z jego sakiewki. Żegnamy się i idę w swoją stronę, a on wraca do domu.

-Tylko traf do domu! - upomina mnie.

-Taaaa... hehe- odpowiadam

  • Grzyby halucynogenne

Z zamiarem zapodania grzybów nosiłem sie od kilku miesięcy.Najbardziej sprzyjającą okazją na wprowadzenie sie w krolestwo mushromów wydawał sie wyjazd w góry na Sylwka.Chociaz nie wiedziałem czy bede je spożywał to wziąłem na wszelki wypadek.Cała akcja z psylocybiną to był czysty spontan.Przygotowany już został wywarek ,gyd wyszła inicjatywa aby sie napierdolić.Zwyciężyła, i wywarek odstawiliśmy na kiedy indziej.No więc chleliśmy wódeczke ,gdy w pewnej chwili spostrzegłem na podłodze słoiczek z niewinnym płynem w środku.Długo sie nie zastanawiając chwyciłem go i spożyłem naprawde małego łyc

  • Silene Capensis
  • Tripraport

Nijakie

Wstęp 

Trip został napisany przeze mnie jakieś 3 lata temu - zaginiony i znaleziony. W tamtych czasach ćwiczyłem regularnie LD i zapoznając się z treścią kolejnych serwisów traktujących o snach, dotarłem w końcu do informacji o Silene Capensis - Afrykańskim Korzeniu Snów. Zamówiłem sobie 5 gram materiału roślinnego mając nadzieję na jakieś niezwykłe przeżycia. Mimo żucia tego cholerstwa przez tydzień, efekty poczułem wyłącznie dnia piątego.

TripRaport