Kot na odwyku

Kot wykazywał poważne oznaki głodu narkotycznego miauczał z bólu i drżał, trudno było z nim nawiązać jakikolwiek kontakt.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

2028
Pięcioletni kot "Aitch" jest chyba pierwszym zwierzęciem domowym w Wielkiej Brytanii, uzależnionym od heroiny i wykazującym poważne oznaki głodu narkotycznego - poinformował w piątek dziennik Daily Mail

Losem kota zainteresowało się towarzystwo miłośników zwierząt, zaalarmowane przez sąsiadów właściciela "Aitcha" - narkomana, odsiadującego karę więzienia. Zwierzę było bardzo zaniedbane, miauczało z bólu i drżało, trudno było z nim nawiązać jakikolwiek kontakt.

Kota zabrano do schroniska, gdzie weterynarz zauważył na jego ciele liczne ślady po zastrzykach i nabrał przekonania, że właściciel wstrzykiwał Aitchowi heroinę. Czworonogowi zaaplikowano terapię odwykową i zwierzę czuje się już lepiej.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Hm.


To bylo moje pierwsze spotkanie z grzybami na powaznie - od poczatku do

konca.


Wlasnorecznie zrywane i spozywane swieze. [hm...skad na niektorych tyle

larw..

takich bialych skurczybykow,dobrze ,ze mi sie nie wkrecila zadna paranoja

przed

podroza...well hehe ,ale byly zaczatki...imho autosugestia w przypadku

grzybow

dziala lepiej niz po kwasie...ale moze to tylko taki przypadek akurat :) ]

  • Efedryna

Ostatnio doszedlem do wniosku, ze w zwiazku z niejaka ustawa, bedzie trzeba

poszukac

jakichs ciekawych

substancji w aptekach (bo po pierwsze mendy sie nie czepna, a po drugie

tanio). Dzisiaj

postanowilem wyprobowac mieszanke efedryna+kofeina.

Okolo godziny 6.45 wzialem na glodny zaladek 60 mg efedryny (4 tabletki

tussipectu

dobrze rozdrobnione) i zapilem to pluszem aktiv (takie cos z witaminami,

zawiera 60 mg

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Dobre nastawienie psychiczne, długo wyczekiwany trip. Dobrzy znajomi wokół

Około 14 widzimy się u A i M w mieszkaniu A. Spaliliśmy jointa, pogadaliśmy o czymś mało konkretnym i wyruszyliśmy nad jezioro. Wszyscy zadowolenia, w końcu czekaliśmy na ten moment z miesiąc. Jechaliśmy tam dwoma autobusami i tramwajem, jeziorko około 50km od miasta.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Rozluźniony, spokojny, "słoneczny, siebiepewny i rad", brak jakichkolwiek lęków/przekonań/oczekiwań względem tripa; mnóstwo znajomych i przyjaciół wokół, kolorowy dom, szary garaż, zimno przez większość czasu.

11.11.2011