Kent: 17-latek ukrył w ciele prawie 100 działek narkotyków

Aby zabezpieczyć narkotyki i – najprawdopodobniej – uratować życie nastoletniego dealera z Kent potrzebna było interwencja lekarzy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

topmejt.co.uk

Odsłony

398

Aby zabezpieczyć narkotyki i – najprawdopodobniej – uratować życie nastoletniego dealera z Kent potrzebna było interwencja lekarzy. Medycy przekazali policji 96 działek heroiny i kokainy, które 17-latek ukrył w swoim ciele.

Młodociany dealer został zatrzymany 26 lipca ubiegłego roku. Nastolatek, z uwagi na swoje dziwne zachowanie, zwrócił uwagę policjantów z rutynowego patrolu.

Funkcjonariusze przez dłuższą chwilę obserwowali, jak chłopak spaceruje po terenie Brenchley Gardens (Maidstone), następnie podchodzi do młodego mężczyzny, potem – w zamian za gotówkę – wręcza mu zawiniątko i odchodzi w przeciwnym kierunku.

17-latek został aresztowany, ale (jak początkowo sądzono) nie miał przy sobie narkotyków. Jednak informacje znajdujące się na jego telefonie komórkowym jasno wskazywały, że nastolatek jest dealerem.

Chłopak trafił do aresztu, gdzie ponownie zwrócił na siebie uwagę służb. Nastolatek odmawiał zjedzenia oferowanych mu posiłków, przez co funkcjonariusze zaczęli podejrzewać, że chłopak ukrył narkotyki w swoim ciele.

Zatrzymanego – z obawy o jego zdrowie – przewieziono do szpitala. Medycy zajmujący się nastolatkiem wkrótce przekazali policjantom 96 (wydobytych z ciała chłopaka) zawiniątek – gotowych do sprzedaży działek heroiny i kokainy.

Podczas rozprawy toczącej się przed sądem koronnym w Maidstone chłopak przyznał się do winy. W czwartek (8 lutego) zapadł decyzja w jego sprawie. Za posiadanie i handel twardymi narkotykami 17-letni dealer usłyszał wyrok jednego roku pozbawienia wolności. Karę będzie odbywał w ośrodku dla młodocianych przestępców. Przez rok po opuszczeniu ośrodka będzie też podlegał nadzorowi.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

[tekst ten jest publikowany w takiej formie, jakiej go otrzymaliśmy, żadne błędy nie zostały poprawione. Chcemy pokazać jak ten środek wpływa na zdolności manualne - red. neurogroove]

  • Benzydamina
  • Bromazepam
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Po 2 dni wcześniejszym zapoznaniu mnie z benzydaminą przez kumpla (po 1,75 na głowę) i ciekawych, delikatnych lotach byłem żądny przygód po większej dawce. Nastawienie pozytywne,byłem podekscytowany przed seansem 5D ;) Miałem wielką nadzieję zobaczyć jakąś postać. Towarzyszył mi kolega, który na swoje barki wziął niebanalną dawkę 4,4 g(90kg). Pokój niedoświetlony, lekki półmrok, wiele przedmiotów w zasięgu wzroku, w lewej ręce jogurt pitny ( polecam, zmniejsza prawdopodobieństwo pawia ) w drugiej latarka na wszelki wypadek( daje poczucie bezpieczeństwa, chociaż żałuję że z niej korzystaliśmy ).

Po godzinie od zażycia poczułem lekkie ogólne znieczulenie i odrętwienie, poruszając ręką zobaczyłem za nią ciemną poświatę, doświadczyłem też efektu nieostrości widzenia. Litery w czasopiśmie zmieniły się w chińskie znaczki, które po 20 minutach były nie do odczytania nawet przy maksymalnym świetle. Po spojrzeniu na sufit, na żyrandol, zaczął on wyciągać w moją stronę swoje listki i powolutku pełznąć po suficie, odebrałem to jako przyjacielski gest przytulenia się .

  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz. 

 

Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.

 

  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.