Afganistan: Bush chce od Karzaja zdecydowanej walki z narkotykami

Prezydent USA George W. Bush w rozmowie telefonicznej zaapelował do afgańskiego prezydenta Hamida Karzaja o podjęcie bardziej zdecydowanej walki z produkcją i handlem narkotykami.

Alicja

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1092
Prezydent USA George W. Bush w rozmowie telefonicznej zaapelował do afgańskiego prezydenta Hamida Karzaja o podjęcie bardziej zdecydowanej walki z produkcją i handlem narkotykami - podało biuro prezydenta Afganistanu. Z najnowszego raportu ONZ wynika, że produkcja maku opiumowego w Afganistanie wzrosła w tym roku o blisko 60 proc.; kraj ten zapewnia ponad 90 proc. światowej podaży. Na dwa dni przed szczytem NATO w Rydze, który ma być poświęcony pogarszającej się sytuacji w Afganistanie, amerykański prezydent w sobotę zapewnił też swego rozmówcę o poparciu i "kontynuowaniu przez USA i społeczność międzynarodową pomocy we wszystkich dziedzinach" - napisano w komunikacie. Obaj przywódcy dyskutowali też o powołaniu specjalnej rady, mającej za zadanie poszukiwanie sposobów walki z afgańskimi rebeliantami. W inicjatywę byliby zaangażowani tradycyjni przywódcy plemienni Afganistanu i Pakistanu. Według strony afgańskiej, na wpół autonomiczne obszary plemienne w Pakistanie służą za bazy szkoleniowe terrorystów. W Afganistanie stacjonuje ok. 10 tysięcy żołnierzy kierowanej przez USA sił koalicji i 31 tys. żołnierzy dowodzonych przez NATO Sił Wsparcia Bezpieczeństwa Afganistanu (ISAF). Tymczasem pięć lat po upadku rządu talibów liczba śmiertelnych ofiar walk w tym kraju stale wzrasta; w tym roku jest już czterokrotnie wyższa niż w ubiegłym - wynika z ogłoszonego w tym miesiącu w Kabulu międzynarodowego raportu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Różny. Głównie wieczorne testowanie herbatek i palenie skrętów

No i tu znów krótko i zwięźle. I znów - pokazywanie, że można względnie zdrowo, że są fajne, naturalne dobra, które można wykorzystywać zamiast ćpania różnych chemicznych świństw. I mówię to jako osoba (co widać po lewej stronie w Doświadczeniu), która dość dużo próbowała i, która w pewnym momencie swojego życia powiedziała DOŚĆ. Od tamtego czasu zainteresowałem się wąsko (wiadomo w jakim sensie) pojętą botaniką.
Ale dość biadolenia o mnie. Miało być o tej fantastycznej roślinie. No to jedziem.

  • Grzyby Psylocybinowe

miejsce: łąka, staw, las, późne po południe, po deszczu, wszędzie mokro, celem było doświadczyć przejścia dnia w noc. Mój stan: średni, zmęczenie, ból głowy, za to nastrój pozytywny

Raport ten chciałbym zacząć od kwestii iż mimo mojego sporego doświadczenia, a zażywałem dawki typu 6g grzybków czy 100mg homipta, niezbyt wielka dawka grzybów może przynieść jeden z najgrubszych tripów, ale do rzeczy.

  • LSD-25


Sobota. 6 Stycznia 2001.