REKLAMA




Zakazane grzyby nadzieją dla ciężko chorych

Składnik halucynogennych grzybków - psylocybina - poprawia nastrój i łagodzi lęki u pacjentów z zaawansowanym rakiem - wskazują wyniki badań, o których informuje internetowe wydanie pisma "Archives of General Psychiatry".

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

3326

Składnik halucynogennych grzybków - psylocybina - poprawia nastrój i łagodzi lęki u pacjentów z zaawansowanym rakiem - wskazują wyniki badań, o których informuje internetowe wydanie pisma "Archives of General Psychiatry".

Pacjenci z chorobą nowotworową i ich bliscy niejednokrotnie muszą stawić czoła kryzysowi psychicznemu, duchowemu i egzystencjalnemu. Ciągle jednak brak skutecznych metod, które wspomogłyby ich w tym trudnym czasie. Od końca lat 50. do początku 70. prowadzono badania nad wykorzystaniem substancji halucynogennych w leczeniu lęków, zwątpienia i izolacji, która towarzyszy ostatnim stadiom choroby nowotworowej. Wynikało z nich, że pod wpływem tych związków krytycznie chorzy przeżywali duchowe objawienia, którym często towarzyszyła wyraźna i długotrwała poprawa nastroju oraz złagodzenie stanów lękowych, jak również zmniejszenie zapotrzebowania na narkotyczne leki przeciwbólowe. Jednak mimo obiecujących wyników, na początku lat 70. zarzucono te badania, głównie z powodów politycznych i kulturowych.

Zespół naukowców pod kierunkiem Charlesa S. Groba z Harbor-UCLA Medical Center w Torrance w Kalifornii sprawdzał bezpieczeństwo i skuteczność psylocybiny, aktywnego związku z grzybów halucynogennych, w grupce 12 pacjentów w zaawansowanym stadium raka, którzy cierpieli również na silne lęki. W trakcie pierwszej sesji terapeutycznej podawano im losowo bądź kapsułkę ze średnią dawką psylocybiny, bądź - jako kontrolę - z niacyną (zaliczaną do witamin z grupy B). Kilka tygodni później pigułki zamieniono. Tym razem ci, którzy wcześniej dostali halucynogen, otrzymywali niacynę i na odwrót.

Przed każdą sesją oraz na jej zakończenie oceniano fizjologiczne reakcje pacjentów, takie jak zmiany tętna, ciśnienia krwi i temperatury ciała oraz ich stan psychiczny - poziom depresji, lęków oraz nastrój. Badania te powtarzano dzień i dwa tygodnie po terapii, a następnie co miesiąc przez pół roku.

Okazało się, że już w dwa tygodnie po zażyciu psylocybiny pacjenci mieli mniej depresyjny nastrój, podczas gdy w grupie stosującej niacynę nie zaobserwowano podobnego efektu. Sześć miesięcy później natężenie objawów depresji było wyraźnie niższe u wszystkich pacjentów nawet u tych, którzy dostali lek dopiero w drugiej sesji. Złagodzenie lęków dało się zauważyć już w miesiąc po podaniu halucynogenu.

Co ważne, nie odnotowano żadnych niepożądanych działań ubocznych psylocybiny, lek był dobrze tolerowany.

Dlatego autorzy pracy planują przetestować go w wyższych dawkach, które mogą przynieść pacjentom jeszcze więcej korzyści.

Psylocybina jest psychodelicznym alkaloidem, który występuje naturalnie w grzybach psylocybinowych, określanych też jako halucynogenne czy magiczne grzybki. Były one zażywane przez ludzi już cztery tysiące lat temu. Obecnie, psylocybina jest jednym z najbardziej popularnych - obok LSD - związków psychodelicznych. Wywołuje silne doznania mistyczne, transcendentne, a nawet religijne. W większości krajów jej stosowanie jest nielegalne.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Gaia Mater (niezweryfikowany)
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>"Poprawiają nastrój" to technokratyczny żargon medyczny.</p><p>&nbsp;</p><p>Rzeczywisty sens tych badań (czego nie tai eksperymentator, Hopkins) jest taki, że psylocybina rzeczywiście poszerza świadomość. I że to poszerzenie świadomości często owocuje doświadczeniem mistycznym - nieodróżnialnym od niechemicznego.</p><p>&nbsp;</p><p>"Obecnie jest to już fakt naukowy" podaje Washington Post w artykule zatytułowanym "Mystical Properties of a Drug Confirmed":</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;&lt;address&gt;http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2006/07/10/AR2006071001304.html&lt;address&gt;</p><p>&nbsp;</p><p>Co jeszcze o wiele ważniejsze - i co powinno przynajmniej zastanowić potoczny sceptycyzm - badania te wykazały także, że życiowe i osobowościowe skutki tych doświadczeń mistycznych są, wbrew potocznym przekonaniom, wyraźnie trwałe.</p><p>&nbsp;</p><p>Scientific American. Trudno zaprzeczyć, że to poważne źródło!</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;&lt;address&gt;http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=long-trip-magic-mushrooms&lt;address&gt;</p><p>&nbsp;</p><p>Czy to są banalne odkrycia?...</p><p>&nbsp;</p><p>A do twardych sceptyków pytanie:</p><p>&nbsp;</p><p>Jeżeli doświadczenia dającego sens ludziom w obliczu śmierci nie nazwiemy autentycznie mistycznym, to jakie w takim razie ustalimy kryterium, że coś zasługuje na taką nazwę?</p>
rage13 (niezweryfikowany)
<p>Z własnego doświadczenia wiem że psylocybina bardzo dobrze działa na stany depresyjne(napewno są wyjątki) i mimo że teoretycznie przestałje już działać w organiżmie to jej dobroczynne skutki odczuwa się dużo dłużej. NIe stosuje jej by się odurzyć do tych roślin trzeba mieć szacunek jak i do przyrody to to samo jak przecierz i my ludzie.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Mój pokój, noc. Nie dostateczne przygotowanie psychiczne do tego co się wydarzyło.

(Całość tekstu piszę teraz pod niewielką [5mg] dawką 2C-P, nie które "rzeczy" były zbyt niemożliwe i na trzeźwo bym ich nie zrozumiał)

Wiek : 18 lat

Doświadczenie : Zioło, benzydamina,dziesiątki razy DXM, różne NBOMy, różne tryptaminy (5-meo-mipt,grzyby,lsd)

26 Sierpnia 2013 roku , tego dnia uświadomiłem sobie jak bardzo głupi byłem myśląc , że przeżyłem szczyty psychodeliki biorąc duże dawki tryptamin. Myślałem , że coś takiego jak 2C-P nawet mnie nie ruszy... Tak bardzo się myliłem...

  • Alprazolam

Z CZYM MAMY DO CZYNIENIA


Xanax. Substancja aktywna Alprazolam. Spotykane najczesciej w postaci

drazetek 0,5mg (rozowe) i 1mg (fioletowe). Biale pudeleczko zawiera

3 listki x 10 pigul kazdy. Nalezy do grupy benzodiazepin, czyli tych co

np. popularne Relanium (Diazepam), jednak koszt Xanaxowej imprezy

jest stosunkowo wysoki, bo pudelko 30x1mg kosztuje grubo ponad 70PLN.

O bialym swistku, ktory zabiera baba zza okienka w aptece chyba nie musze

  • Kodeina
  • pFPP
  • Pozytywne przeżycie

Gorszego nie było, wszystko w tekście.

Poniedziałek. Otwieram oczy, na zegarku ślini się godzina 7:50. Świetnie, za 10 minut zajęcia, dlatego odwróciłem się na drugi bok i poszedłem spać dalej, wszak spałem całe trzy godziny. Po chwili jednak dopadły mnie "wyrzuty sumienia" i zwlokłem dupsko z barłogu. Jako "chwila" mam na myśli 30 minut, oczywiście. Zaczołgałem się do łazienki. Stary, wyglądasz jak gówno. Szast-prast, OK, doprowadzony do stanu używalności. Budzik wskazuje 8:45, faaak.

  • Ruta stepowa

Postanowiłem napisać coś o rucie, co mam nadzieję przyda się innym podrożnikom, jako że

osobiscie prawdopodobnie nie spotkam sie z nią już więcej. Brałem Rute stepową (Peganum harmala)

kilka razy w dawkach 3-8g. Najpierw opiszę swoją ostatnią podróź, którą przebyłem parę dni temu.

randomness