Walka z dopalaczami. Sanepid testuje nową broń na Woodstocku

W czasie tegorocznego Przystanku Woodstock gorzowski sanepid testować będzie nowe narzędzie w walce z dopalaczami - spektrometr optyczny. Jeśli urządzenie spełni oczekiwania, na stałe zagości w arsenale sanepidu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl
Malwina Aurelia Atras

Odsłony

1559

W czasie tegorocznego Przystanku Woodstock gorzowski sanepid testować będzie nowe narzędzie w walce z dopalaczami - spektrometr optyczny. Jeśli urządzenie spełni oczekiwania, na stałe zagości w arsenale sanepidu.

Kampania "Lubuskie bez dopalaczy" już się rozpoczęła. Teraz jednak zdecydowanie przyspieszyła. Twarzą kampanii jest młody żużlowiec Bartek Zmarzlik. Pierwsze emisje przygotowanego spotu reklamowego pojawią się na Przystanku Woodstock. Planowane są również emisje reklamy w kinach, przed filmami. Kampania będzie również kontynuowana w szkołach.

- Trzeba podjąć działania, które wesprą policję. My chcemy wyjść szczególnie do młodzieży z kampanią informacyjną i edukacyjną. Może to dłużej trwa, ale na pewno przynosi dobre efekty. Już od sierpnia zaczną się spotkania z dyrektorami szkół. Chcemy, aby w ramach lekcji wychowawczych informować i edukować o skutkach prawnych i zdrowotnych zażywania narkotyków. Rozmawiać chcemy nie tylko z młodzieżą, ale również z ich rodzicami i pedagogami. Współpracujemy także z policją i z sanepidem - mówi Katarzyna Osos, wojewoda lubuski.

W walce z dopalaczami ma pomóc wyposażenie sanepidu w spektrometr optyczny, który wykrywa zakazane substancje. Urządzenie zostało wypożyczone na czas Przystanku Woodstock w Kostrzynie i właśnie tam będzie testowane. Jeśli się sprawdzi, wojewoda rozważy zakup spektrometru. Jego koszt to około 100-150 tys. zł.

- W urządzenie wgrana jest baza zawierająca wzorce substancji, o których wiadomo, że są narkotykami lub dopalaczami. Jest ona stale uzupełniana. Jeśli w badanej próbce wykryte zostaną jakieś nielegalne lub szkodliwe substancje, na wyświetlaczu pojawi się ich nazwa - mówi Dorota Konaszczuk z gorzowskiego sanepidu.

Zajmuje to mniej niż minutę. Badanej substancji nie trzeba wyjmować z opakowania.

- To bardzo ułatwi nam pracę. Już w czasie zatrzymania osoby posiadającej substancje niewiadomego pochodzenia będziemy mogli poddać je badaniu i od razu dowiemy się, czy daną osobą powinna zająć się policja. Od razu będziemy wiedzieli, z czym mamy do czynienia i nie będzie konieczności czekania kilku tygodni na wyniki badań. Oczywiście, próbki wysyłane są później do laboratorium, aby dokładnie je sprawdzić - mówi Konaszczuk.

Jak delirium

Skala problemu jest duża. Od stycznia dopalaczami zatruło się już 296. W czerwcu było ich 29. Wraz z rozpoczęciem wakacji liczba ta wzrosła. W lipcu zatruć było już 118. Najmłodsza osoba miała 12 lat. Najstarszy mężczyzna 42.

- Osoby po dopalaczach trafiają do nas w stanie podobnym do delirium alkoholowego. Osoby majaczą, nie wiedzą, gdzie są i mają zaburzenia świadomości. Ci pacjenci szybko wychodzą ze szpitala. Środki są jednak coraz bardziej toksyczne i powodują coraz częściej ostre zatrucia. Objawy mają podobne jak w schizofrenii. Pojawiają się omamy i halucynacje. Pacjenci są agresywni i stwarzają spore niebezpieczeństwo. Pojawiają się poważne uszkodzenia wątroby i uszkodzenia nerek. Leczenie może być już tylko objawowe, bo tych substancji z organizmu nie można się pozbyć - mówi dr Mariusz Król, konsultant w dziedzinie psychiatrii.

Czasami w tygodniu na oddział przyjmowanych jest 5-6 osób chorych psychicznie. Tych, po dopalaczach, 20-25. Od przyjęcia pacjenta na oddział mija czasami pół roku, zanim pacjent zostanie wypisany do domu. Wiele zatruć kończy się martwicą palców rąk i nóg, która skutkuje amputacją palców. Pojawiają się również trwałe zaburzenia psychiczne, które kończą się nawet samobójstwem.

Biorą coraz młodsi

Problemem są nie tylko dopalacze zamawiane przez internet, ale również leki, które można kupić bez recepty, a jeśli wie się, w jaki sposób je zażyć, mają działanie narkotyczne.

- Do naszej poradni trafiają coraz młodsi pacjenci. Kiedyś młodzież w wieku 14, 15 czy 16 lat dopiero eksperymentowała. Dzisiaj są to osoby już uzależnione i wymagające leczenia, które nie zawsze przynosi efekty w trybie ambulatoryjnym. Wtedy osoby kierowane są do ośrodków stacjonarnych - mówi Marzena Ciąglewicz ze Stowarzyszenia "MONAR".

W woj. lubuskim najwięcej przypadków zdarza się w Gorzowie Wlkp. i w powiecie żagańskim. Sporo jest również w Zielonej Górze oraz w powiecie żarskim. Bardzo ważna w walce z dopalaczami jest nie tylko świadomość zagrożeń, ale również profilaktyka, o którą powinni zadbać rodzice.

- Profilaktyka zaczyna się praktycznie od urodzenia dziecka. Bardzo ważne jest wychowanie, utrzymywanie dobrego kontaktu z dzieckiem, utrwalanie go. Wiek dojrzewania może zaburzać pozytywne relacje, jednak jest to normalne i wpisane w rozwój człowieka. Natomiast właściwe relacje w rodzinie, miłość, ciepło, rozmowa i umiejętność słuchania siebie nawzajem jest bardzo ważna dla profilaktyki. To są najważniejsze sprawy, które pomogą ustrzec nasze dzieci przed dopalaczami - mówi Ciąglewicz.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Jezus_czarnuch (niezweryfikowany)

<p>150 tyś za jedno gówno- i już wiemy o co chodziło w całej tej "mocarzowej aferze".</p>
kotokurwapies

Na woodzie to raczej normalne narkotyki biorą, a nie dopy. Chyba że rc też podepniemy pod dopalacze, ale to zmienia postać rzeczy
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie - trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...

  • Benzydamina
  • Retrospekcja

Bardzo pozytywne, jak to zwykle z takimi substancjami- Sam w domu

Godzina 20:57- Przed sobą mam szklankę z kwaśnym sokiem w którym rozpuszczona jest Benzydamina. Znam ten smak, nic nowego, nic przyjemnego.

21:22- Właśnie skończyłem męczarnię z wlaniem w siebie tego ustrojstwa. Czuję już jak się ładuje- Narasta pisk w uszach, a ja czuję się dziwnie. Później narasta pisk jescze bardziej, pojawia się lekkie znieczulenie ciała. Jest póki co niepokojąco, ale tak jest zawsze ;)

21:33- Pojawiają się pierwsze smugi i halucynacje, a raczej omamy których nie ma wiele- z 10 na 5 minut, a w dodatku każda ta halucynacja była związana z pająkami...

  • Sertralina

 

 

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie dosyć ekscytujące ze względu na pierwsze podejście do tej substancji. Siedziałem w pokoju z siostrą.

Godzina 20:30 wrzucam kartonik 2.8 mg na górne dziąsło i zapuszczam świat wedlug kiepskich. Przychodzi siostra i ogląda ze mną. Nic się nie dzieje, nie moge sie doczekać, włączam kolejny odcinek i sie zczeło wejście.

 

T+0:30 Nie wiem czemu zaczełem czuć przerażenie, wszystko zaczeło wydawac się strasznę. Mówie do siostry że nie może mnie zostawić, ona na to ze posiedzi ze mną jeszcze jakiś czas. Zaczela patrzeć sie dziwnie i mówi do mnie że jedna źrenica jest malutka a druga wielka. Ale się tym zbytnio nie przejełem.