Ostatnio dodane

Typ Tytuł Autor Odpowiedzi Ostatni wpis
News Piwo lepiej służy zdrowemu sercu niż wino Anonim (niezweryfikowany) 25 Maj, 2000 - 18:09
News Palacze bardziej podatni na samobójstwa Anonim (niezweryfikowany) 17 Maj, 2000 - 14:07
Artykuł Psychologia Ery Wodnika Anonim (niezweryfikowany) 1 Marzec, 2000 - 01:19
News Niemcy: akcja przeciwkonopna Anonim (niezweryfikowany) 1 Marzec, 2000 - 01:12
Artykuł Narkotyki: plaga stulecia Anonim (niezweryfikowany) 1 Marzec, 2000 - 01:08
Artykuł Timothy Leary i jego głośna śmierć Anonim (niezweryfikowany) 29 luty, 2000 - 21:50
Artykuł Prohibicja Anonim (niezweryfikowany) 4 luty, 2000 - 22:38
Artykuł Narkotyki - dar natury Anonim (niezweryfikowany) 4 luty, 2000 - 22:14
News Definicja uzależnienia Anonim (niezweryfikowany) 2 luty, 2000 - 23:30
Artykuł Biologia narkomanii Anonim (niezweryfikowany) 2 luty, 2000 - 23:10
Artykuł Zło w strzykawce Anonim (niezweryfikowany) 2 luty, 2000 - 22:57
News W szponach nałogu Anonim (niezweryfikowany) 2 luty, 2000 - 01:11
Artykuł Psycholog, który kochał odloty Anonim (niezweryfikowany) 2 luty, 2000 - 00:10
News Szkoła uzależnienia Anonim (niezweryfikowany) 30 Styczeń, 2000 - 15:39
Wpis w blogu 100 grzybów Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 2000 - 01:47
Wpis w blogu Drugi Trip 2ct7 Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 2000 - 01:35
Wpis w blogu Wielka Radość Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 2000 - 01:24
Wpis w blogu Poza ciało Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 2000 - 01:13
Wpis w blogu Piekło i Niebo Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 2000 - 01:01
Strona obojętne Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 2000 - 01:00
Wpis w blogu Salon samochodowy Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 2000 - 00:43
Strona natura Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 1981 - 01:00
Strona media Anonim (niezweryfikowany) 1 Styczeń, 1981 - 01:00
Strona natura Anonim (niezweryfikowany) 20 Kwiecień, 1980 - 02:00
Strona marihuana Anonim (niezweryfikowany) 20 Kwiecień, 1980 - 02:00
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Pierwszy raz

Na wstępie:

Tutaj nie polecam mojego sposobu. Robicie to na WŁASNĄ odpowiedzialność. Osobiście przeżułem 2 średnie liście i je połknąłem, następnie po około pół godziny zacząłem jeść ziarenka z owocu owej roślinki, która jest podobna do kasztana.. Koszyczek był jeszcze nie dojrzały, owoce miał białe, a kolce były dosyć miękkie... 

 

Co do nastawienie i humoru:

  • Katastrofa
  • Marihuana

Przyjemny, słoneczny dzień, wśród znajomych w parku.

W moim krótkim życiu dałem trzy szansę marihuanie. O jedną za dużo.Pierwszy raz wszystko było w porządku, ale za drugim razem miałem bad tripa w takim stopniu że trafiłem na kardiologię.

 

Przez następne sześć miesięcy brzydziłem się marihuaną.

Pewnego dnia mój kolega T zadzwonił do mnie czy nie mam załatwić czegoś zielonego. Oczywiście będąc dobrym kolegom szybko uruchomiłem znajomości i po 30 minutach miałem materiał w kieszeni. Oczywiście mój dostawca się zmienił od mojej drugiej przygody z marihuaną, pomyślałem że to była jakaś maczanka.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ciekawość na nowe doświadczenie, chęć pofazowania i czillery, posiadówka u kolegi.

A więc chciałem się z wami podzielić jaką wspaniałą substancją jest gałka muszkatołowa, a raczej zawarta w niej mirystycyna.

 

Chwilę po 16 przychodzę do koleżanki i mówię: ty, walę gałkę. A ona w lekki śmiech. Nie mogę się doczekać zabawy na 2 dni.

 

Wchodzę do kuchni i zaczynam gałkę tarkować prowadząc live na instagramie z przedsięwzięcia. No cóż 4 gałki zmielone więc zaczynam konsumpcję, zalewam to wodą przygotowaną i wypijam. W smaku jak popiół z miętą i posmakiem orzecha laskowego - można normalnie bełta puścić.

 

18:00 - Nic nie wchodzi.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Miasteczko na mazurach, około 20 tysięcy mieszkańców. Nudy że klękaj Stefan, brak słów. Dostęp do substancji psychoaktywnych prawie zerowy, postanowiłem więc spróbować czegoś dostępnego w najbliższej aptece. Padło na kodeinę. Trochę poczytałem o odczuciach, dawkowaniu, sposobach itd. i jako że to miał być mój pierwszy raz jeśli chodzi o kodę wybrałem najprostszą z opcji: Thiocodin do gęby, rozgryźć, zapić. Od rana byłem jakoś dziwnie na to podkręcony a że miałem wolne - postanowiłem to zrobić. Ugadałem się z ziomeczkiem, na potrzeby TR będzie nazywany DDK. Spotkaliśmy się wieczorem, po drodze zaopatrzyłem się w Thio po czym udaliśmy się na poszukiwania jakiegoś buszka. Misja wykonana, siedzimy, czekamy na miejsce żeby móc w spokoju skręcić jointa.

19:30 : wychodzę z domu, idę spotkać się z DDK, po drodze zaopatrzam się w Thiocodin. 10 tabletek, myślę że na początek wystarczy nawet mniej

 

20:15 : siedzimy i czekając na bucha wrzucam do gęby 9 tabletek, rozgryzam je i popijam wodą, smak jest niemiły ale dzięki temu woda smakuje wręcz słodko

20:40 : czekam na efekty, dla zabicia czasu kopiemy piłkę pod blokiem, spalam papierosa.