Salon samochodowy

by Hahn

Anonim

Odsłony

2178
pisało sie tutaj o różnych rodzajach fazy na MJ(wideo,teleport itp) to ja opisze moje fazowanie (zaznaczam że zioła sama natura-zero chemi) w ogóle na mnie MJ działa raczej z opóźnieniem(kilka minut) i pierwsze oznaki nadchoszącego sklepania to lekkie zaburzenia obrazu(coś strobopodobnego), i zaraz później zajebiste kolory i śmiech. Kumple raczej nie mają na fazie nowych kolorków (zdziwiło mnie to bo to dla mnie najzajebistsze - byłem w warszawie(gdzieś na mokotowie chyba) na salonie/targach samochodowych nastukany i najlepiej było na stoisku seata: oświetlone kolorowymi światłami a w środku kręcił się zajebiście żółciótki samochód :)
a drugie fajne miejsce to było stoisko pionieera jeszcze na trzeźwo jak obok przechodziłem leciała jakaś rytmiczna, techniczna przyjemna muza więc kiedy już napatrzyłem na seata poszedłem tam. Leciało coś innego niż wtedy ale chwile po tym jak przyszedłem koleś ze stoiska z uśmiechem włączył techno z powrotem. (nie wiem, chyba telepatycznie sie porozumieliśmy :) potem było coś takiego: patrzyłem sie na te sprzęty pioneera, i patrze a ten kolo zaczął wystukiwać rytm. stuka czymś w blat z zawziętą miną, ale go olałem i gapiłem sie z kolei na UV świetlówki na podłodze stoiska. Słysze cały czas jak koleś wystukuje ten rytm... myśle sobie `dobrze mu to idzie` i patrze tam gdzie gość powinien być a go tam nie ma! Stoi gdzie indziej i gada z jakimś klientem i ! wogóle nie stuka! :) zdziwiłem sie troche :))
inne fazy czasem w różnych częściach mojego ciała pojawia się takie ciepłe uczucie jakby mrowienie... np w policzkach jak się uśmiecham (trudno sie nie uśmiechać:) i im bardziej się śmieje tym mrowienie jest silniejsze. (jak to odkryłem to tak się śmiałem że zapomniałem o neo-anginie w gębie i jak wymacałem językiem tego cukierka to na początku myślałem że to jest jakieś miejsce w którym te mrowienie skupiło się:))
Takie mrowienie miałem też na klatce piersiowej (siedząc w kinie jak czekałem na film) Troche dziwne uczucie bo miałem wrażenie że oddycham kilka razy wolniej i nie moge szybciej... jakby powietrze było gęste jak woda. A może rzeczywiście tak było... jak się skoncentrowałem na tym to miałem wrażenie przygniecienia przez głaz. takie totalne odprężenie Ale jak przestawałem przejmować się oddechem, albo oddychałem nie tak żeby cała klata piersiowa się poruszała tylko przeponowo to wszystko to wszystko było w normie. gdybym był w tym czasie czymś zajęty to pewnie bym tego nie zauważył.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Tripraport

Pewien poniedziałek godzina 13.15, szkoła , przerwa między lekcjami( po wf )

Ja, Sandra, Ola, Marta, Ania, Dominika ,Aga

Razem z Sandra stwierdziłyśmy , że najaramy dziewczyny wymienione wyżej. Oprócz Ani i Dominiki wszystkie przeżyły przynajmniej swój pierwszy raz z jaraniem.( Dominika z nami nie paliła)

 

Miałyśmy gdzieś ok. 3g. Oprócz 2 lufek nie miałyśmy żadnego sprzętu wiec zabrałyśmy sie za robotę.

Godzina 13.25

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Wiek: 21

Waga: 65

Set and Setting: własny pokój

Doświadczenie: MJ, Bieluń, Salvia Divinorum (liście), DXM, Kodeina, Methoxetamine, LSD, Psylocybine, 4-Aco-DMT, Foxy Methoxy, 2C-C, 2C-E, 2C-P, 25D-NBOMe, Ampetamine, Extasy, 3,4 DMMC, Flufedron, Mefedron, Bufedron, Brefedron, MeOPP, JWH-210, JWH-018, Clonozepanum, Estazolam, Fenazepam, Zolpidem
Dawkowanie: DXM – 900 mg (300 mg + 600 mg) + sok grejfrutowy + hasz Afghan

Ts (22:06) – Po 2 tabletki co 1 min.

T0 (22:15) – Poszło 20 tabletek, popite sokiem z grejpfruta.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Mój pierwszy TR więc proszę o wyrozumiałość

Wcześniej brałem MDMA (truskawki) tylko raz, minimum 3 km od jakiejkolwiek cywilizacji, teraz razem z innym kumplem (niech będzie B) , odważyłem się na miasto (średnia wielkość, żadna metropolia).

B brał dwie (też truskawki) dzień wcześniej w związku z czym jego "zwała" opóźniła trochę zabawę i umówiliśmy się na 20 pod okoliczną żabką razem z dwoma innymi ziomkami (M i L) którzy mieli nam towarzyszyć na trzeźwo (L opiekował się mną też podczas kwasowego tripa).

randomness