Narkotyki: plaga stulecia

Artykuł Marco Pannelli, przywódcy Transnarodowej Partii Radykalnej, zaczerpnięty z programu ugrupowania. Rzecz dotyczy politycznych, moralnych i kryminalnych aspektów prohibicji

Tagi

Źródło

MARCO PANNELLA, partia Radykalna

Odsłony

2882

MARCO PANNELLA

Narkotyki: plaga stulecia
za programem Partii Radykalnej

Walka z narkotykami jest jedynie kolejną okazją do konfrontacji między jakobińsko-autorytarnym złudzeniem a demokratyczno-liberalną "propozycją". "Prohibicja czyni z każdego narkomana złotą kurę, znoszacą codziennie, aż do śmierci, aż do momentu, w którym zostanie zabita, złote jaja".

Społeczeństwo, które potrafi w przeciągu stu lat wyniszczyć i zgładzić miliony ludzi (w wyniku wojen, głodu, nędzy) i następnemu stuleciu pozostawia w spuściżnie śmiertelne rany, jest społeczeństwem tragicznym. Niektórzy, chcąc je radykalnie zreformować, chcąc zreformować jego podstawy, jego prawo w duchu prawa do życia i życia prawem, stworzyli Partię Radykalną.

Tej decyzji nie stanęły na przeszkodzie - ale wręcz wsparły ją - niektóre "livres de chevet", wydane w czasach, gdy miałem 15-20 lat. Były to: "Dramat ateistycznego humanizmu" ojca Henri de Lubac, zeszyty "Esprit" Emmanuela Mounier czy "Dialogi karmelitanek" Bernardosa - wszystkie, oczywiście, francuskie. Ale i katolickie.

Od ćwierć wieku jestem bity za moje przekonania i akcje antyprohibicyjne (dotyczą one nie tylko narkotyków), które rzekomo są wyrazem nie tego, czym są w istocie - wyboru podyktowanego współczuciem, solidarnym podjęciem odpowiedzialności, przymusem moralnym - ale dowodem laksyzmu, cynicznej obojętności i ... zwykłego hedonizmu. Często występują przeciwko mnie różni moraliści, kaznodzieje, pragnący przypisać innym swoje własne wady, w fanatyczny sposób dążący do zniszczenia złego ducha stulecia, podstawowej przyczyny wszystkich jego bolączek. W rezultacie bolączki te stają się niezbędne i cenne ze względu na ten fanatyzm, a dążenie do pokonania ich okazuje się niemoralne.

W sprawie narkotyków swego czasu moralisci odwoływali się do siarki, substancji piekielnej i do złota, mamony.

Im bardziej się mylą i im więcej krzywd dzieje się z ich powodu, tym bardziej atakują. Powstaje piekielny krąg, w którym oni są zamknięci, i nas też w nim zamykają: musimy więc zdecydować się na walkę na otwartym polu, bez nadmiernej ostrożności i strachu przed zlinczowaniem. W grę wchodzi przyszłość społeczeństw, obywatelska, ludzka. Paga narkotyków jest wyłącznie skutkiem prohibicji, systemu prawnego ustalonego w nadziei, że Cezar, państwo, oczyści nasze i cudze sumienie, pokona złego ducha, grzech, zło i błędy.

Gdyby nie było prohibicji, używki obecnie zakazane siałyby zło na równi z używkami dozwolonymi, a nawet mniej od nich, a to z przyczyn, o których teraz nie będę mówił. Ale system prohibicji ma dwie strony medalu: największymi jego zwolennikami są ci, którzy z produkcji reklam zachęcających do picia alkoholu, palenia tytoniu, zażywania środków psychotropowych uczynili trzecie co do wielkości imperium handlowe. Despotyczne prawo, laksyzm i łamanie prawa idš w łeb. Z powodu istnienia prohibicji społeczeństwo, instytucje, rodzina i sam narkoman płacš zniszczeniem, którego cena nie jest wymierna. Prohibicja czyni z każdego narkomana złotą kurę, która dopóki nie umrze, lub nie zostanie zamordowana, znosi codziennie złote jaja. Narkoman przynosi zyski innym - musząc stale zażywać narkotyki musi dokonywać przestępstw, musi stosować przemoc, staczać się. Z powodu prohibicji towar, który w normalnych warunkach kosztowałby tyle co alkohol czy tytoń, a może nawet mniej, jest droższy od złota, a jego rozprowadzaniem zajmuje się największa organizacja przestępcza, która dąży do powiązań z międzynarodowymi i krajowymi ośrodkami władzy. Dzięki istnieniu prohibicji, a nie dzięki "istnieniu narkotyków" czy narkomanów, 60-80% funduszy przeznaczanych na wymiar sprawiedliwości i policję państw zachodnich pochłania "wojna narkotykowa". Z powodyu prohibicji narkomani muszą stale dokonywać przestępstw, kradzieży, napadów. Jeśli przyjmiemy, że każdy z nich w ciągu roku dokonuje średnio 30 napadów i rabunków, to ujrzymy, że we Włoszech przynajmniej 3 miliony osób pada co roku ofiarš tych napadów. Tak, trzydzieści milionów w ciągu 10 lat. Chyba nie muszę przypominać, że również ich reprezentuje i broni od lat Partia Radykalna.

W niebywałym postępie "narkodolar" i "narkokracja" podbijają kolejne tereny, instytucje, państwa - a wszystko to dzięki istnieniu prohibicji. Również z jej powodu aresztujemy 7-8 letnie dzieci, które handlują narkotykami, wraz z babciami i matkami. Przestępstwa mafii, camorry i mafii neapolitańskiej sa wynikiem istnienia prohibicji, ponieważ organizacje te są związane z nielegalnymi używkami, a walka o zdobycie rynku często kończy się rozlewem krwi. Dzięki prohibicji w tej właśnie chwili setki tysięcy rodzin poszukuje synów, ojców, matek, którzy być może umierajš w wyniku przedawkowania narkotyków, zarażenia się AIDS-em, napadając z bronią w ręku, mordując. Ze strony wielkich guru walki z narkotykami i "wszystkowiedzących" pojawiających się przy każdej okazji, pada tylko jedna odpowiedź: trzeba wydać bezpardonową wojnę producentom, przewoźnikom i handlarzom narkotyków i narkomanom, trzeba ich razić, skazywać na długoletnie więzienie. To oni traktują jednakowo haszysz i heroinę, i dlatego istnieją dla nich już nie dziesiątki tysięcy, ale miliony przestępców. Żadne "niewielkie ilości" ich zdaniem nie mogš być tolerowane: dla narkomanów są jedynie wspólnoty terapeutyczne i więzienia. Ale jak uzyskać miliony miejsc czy to we wspólnotach czy w więzieniach, tego już nie mówić. Ani nie dysponujemy wystarczającą ilością żołnierzy i sił porządkowych, by aresztować tych wszystkich przestępców, a potem by ich pilnować, leczyć, wyzwalać, nauczyć ich na nowo "miłości życia", poszanowania dla samych siebie, znaleźć im pracę - a przecież we Włoszech i bez tego są trzy miliony bezrobotnych. Ale wiadomo, że ja, w przeciwieństwie do tych wszystkich moralistów, nie jestem dobrym chrześcijaniniem.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Wszystkie próby badawcze dokonano we własnym pokoju (często nazywanym laboratorium). Testowano na szczurze. Łóżko; dobra muzyka na słuchawkach. Wieczór jako podstawowa pora badań. Aplikowano zwykle w okolicach 19-20 godziny.

 

Bazując na kilkukrotnym doświadczeniu z tryptaminami, badany obiekt postanowił swoje pierwsze doświadczenie spisać i zawrzeć w bardzo krótkim (after) trip reporcie. Będzie to TR z perspektywy szczura laboratoryjnego.

 

Próby badawcze zostały popełnione w 2010 roku w maju i wrześniu. Tekst oparto na podstawie zaobserwowanych, zapisanych, zapamiętanych odczuć w trakcie (i tzw. wrażeń „po”) psychodelicznej eksploracji.

 

 

 

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Nastawienie pozytywne, ciemny pokój ze świecą, w mieszkaniu studenckim w Krakowie, tradycyjnie poświęcany psychodelicznym podróżom (dexojaskinia).

Pierwszy raz mieliśmy spróbować hometa. Substancja, o której długo czytałem, nareszcie zagościła w naszych skromnych progach, doniesiona przez pana listonosza.

Siedzimy wieczorem i postanawiamy spróbować co to ten 4-ho-met z głową robi. Gasimy światło, włączamy muzykę (Asura), zapalamy świecę i dzielimy dawkę. Odmierzamy z tripkompanem po ~20 mg 4-ho-meta i pod język, jak mxe.

Nie będę pisał tego raportu w tradycyjny sposób, z podziałem czasowym, T+x itd, chciałbym po prostu wylać z siebie myśli, które otaczają dzisiejszą noc z prorokiem i metoksetaminą.

  • Szałwia Wieszcza


Salvie zamowilem sobie ze sklepu zagranicznego. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos tak mocnego. Dziwne jest tez to, ze mimo ogromnego doswiadczenia jakie niesie ze soba trip z Szalwia, nie odczuwamy jego ciezaru, a po calej ceremonii czujemy sie rzesko, jak po przebudzeniu, zadnych zwal, zadnych fleszbekow, wspominamy calosc tak jakby wydarzyla sie pare dni temu, a my mielismy przez ten czas okazje na przemyslenia i ulozenie sobie w glowie tego co sie zdarzylo.


  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

9 styczeń, 2011r. Ośnieżony las, w ciepłych promieniach słońca.

Set & Setting: Ośnieżony las, w ciepłych promieniach słońca. - http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/20756540.jpg

Substancja: LSD - 1x karton Hare Krishna