REKLAMA




W szponach nałogu

Zespołowi naukowców udało się wykryć mechanizm mózgowy umożliwiający redukcję stopnia uzależnienia od narkotyków, takich jak morfina czy heroina

Anonim

Kategorie

Źródło

Magazyn Rzeczpospolitej 1999.07.19
PAWEŁ GÓRECKI

Odsłony

2725

Francuskiemu zespołowi naukowców z CNRS (Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych) pod kierownictwem Bernarda Roquesa udało się wykryć mechanizm mózgowy umożliwiający redukcję stopnia uzależnienia od narkotyków, takich jak morfina czy heroina. Odkrycie to przybliża nas do opracowania środka farmaceutycznego pomagającego w wyzbyciu się rozmaitych nałogów.

Narkotyki stymulujące, takie jak kokaina czy amfetamina, narkotyki z grupy substancji zawierających opium, jak heroina czy morfina, ale także legalne "narkotyki", jak nikotyna czy alkohol, wszystkie te substancje stanowią poważny problem społeczny biorąc pod uwagę rosnący za ich przyczyną wskaźnik przestępczości, a także znaczne pogorszenie się stanu zdrowia osób uzależnionych. Aby znaleźć rozwiązanie tego problemu, prowadzone są badania w obrębie różnych dziedzin nauki, począwszy od analizy neuronalnych mechanizmów warunkujących proces uzależnienia, a skończywszy na opisie psychologicznych aspektów tego zjawiska.

Francuscy naukowcy skoncentrowali się na eksperymentach z dziedziny neurochemii i dzięki nim zwrócili uwagę na występujący w mózgu myszy receptor - zakończenie włókien nerwowych reagujące na określone substancje chemiczne pełniące istotną rolę w funkcjonowaniu mózgu. Receptor ten nazwano CB1. Badania przeprowadzono na myszach, gdyż gryzonie te reagują na substancje toksyczne w podobny sposób co ludzie. Neuroreceptory działają jak zamki, do których pasują określone klucze molekularne. W mózgu istnieje naturalny klucz "pasujący" do receptora CB1, jednakże cząsteczki THC (tetrahydrocannabionol), substancji toksycznej zawartej w liściach konopi indyjskich, stymulują ów receptor dużo bardziej intensywnie. Tymczasem myszy, które genetycznie pozbawiono CB1 były nieczułe na uśmierzające ból działanie THC.

Jednakże ku zaskoczeniu naukowców badania, przeprowadzone z innymi narkotykami - morfiną i heroiną - również wykazały, że genetycznie zmutowane myszy były dużo bardziej odporne na uzależnienie, mimo iż nie ma żadnego chemicznego pokrewieństwa między tymi substancjami a THC. Niektóre zachowania charakterystyczne dla stanu głodu narkotykowego, jak np. drgawki, gwałtowne ruchy czy spadek wagi ciała, zostały znacznie zredukowane. Ponadto, aby sprawdzić podatność myszy na uzależnienie naukowcy przeprowadzili eksperyment polegający na podawaniu narkotyku myszom zamkniętym w klatce o czarnych ściankach, natomiast substancji nietoksycznej w klatce o ściankach białych. Po jakimś czasie obydwie klatki połączono, aby zobaczyć do którego z nich przemieszczą się badane gryzonie. Myszy genetycznie pozbawione receptora CB1 wykazywały dwa razy mniejsze zainteresowanie klatką, w której na mocy odruchu warunkowego mogły "spodziewać się" zastrzyku z morfiny.

Ujawnienie zasadniczej roli receptora CB1 w procesie popadania w nałóg to zaledwie początek badań tego problemu. Naukowcy muszą bowiem wziąć pod uwagę jeszcze inne jego aspekty.

Cechą charakterystyczną wszystkich narkotyków jest ich wpływ na obszar mózgu, który odpowiedzialny jest za produkcję dopaminy (niezwykle ważnej substancji chemicznej występującej w naturalnych warunkach w mózgu). Bez zespołu neuronów i substancji chemicznych z tego obszaru odczuwanie satysfakcji, pragnień czy jakichkolwiek przyjemności nie byłoby możliwe. Wszystkie narkotyki pobudzają ten układ zwiększając tym samym poziom dopaminy w mózgu. W warunkach normalnych, między innymi podczas przyjmowania pokarmu czy w okresie aktywności seksualnej uwolniona dopamina oddziałuje na rozmaite obszary mózgu, wywołuje wrażenie zadowolenia, a także przyczynia się do zapamiętania zachowania, które do owego zadowolenia doprowadziło. Późniejsze postępowanie ma na celu ustalenie jak najwyższego poziomu dopaminy w mózgu. Narkotyki pobudzają obszar produkujący tę substancję w stopniu niespotykanym w warunkach naturalnych. Niektóre obszary mózgu są więc niejako zalewane falami dopaminy, co zakłóca normalne funkcjonowanie systemu i sprawia, że coraz trudniej jest odczuwać zadowolenie związane ze zdarzeniami życia codziennego. Zjawisku głodu narkotycznego towarzyszy więc silna depresja..

Proces popadania w nałóg inicjuje pierwszy kontakt z narkotykiem i towarzyszące mu przyjemne doznania. Kolejne kontakty mają na celu powtórzenie tych doznań. Później dochodzi chęć uwolnienia się od uczucia głodu. Osoba uzależniona działa często na zasadzie odruchu warunkowego wywołując z pamięci sytuacje i okoliczności, które wiążą się z przyjmowaniem dawki narkotyku. Fakt, że ze zjawiskiem uzależnienia związany jest pewien rodzaj pamięci skłonił niektórych naukowców do stwierdzenia, że wpadanie w nałóg jest pewną formą uczenia się. Ślady pamięciowe powstałe w tym procesie są niezwykle trwałe, tak więc nawet po kilku latach abstynencji osoba uzależniona może, ku własnemu zaskoczeniu, sięgnąć po narkotyk. Walka z nałogiem jest więc niezwykle trudnym przedsięwzięciem i musi toczyć się na wielu płaszczyznach jednocześnie. Odkrycie francuskich naukowców może być krokiem w stronę zwalczenia uzależnienia fizycznego. Żeby jednak leczenie mogło odnieść pożądany skutek, konieczne jest także skupienie się na psychice osoby uzależnionej, albowiem niektórzy ludzie ze względu na takie a nie inne cechy charakteru są bardziej "predestynowani" do ulegania sile nałogu. Jeżeli terapia ma być efektywna, każdy przypadek musi być badany indywidualnie, a specjalistyczne leczenie musi trwać odpowiednio długo.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Problemy zdrowotne

Zwykły dzień

[Info: notatki pochodzą z wątku Bieluń dziędzierzawa]

Autorką poniższego jest użytkowniczka matematyka:

Dalszy mój kolega chciał zjeść bieluń. Mówił mi: e, matematyka, chodź, zjedz bieluń ze mną, wiem gdzie rośnie. Odpowiedziałam mu: czyś ty się z chujem na łby pozamieniał? I odeszłam. A on zebrał bieluń. I zjadł.

  • Grzyby halucynogenne

Wczesniej nigdy nie mialem zamiaru jeść grzybków, choć doświadczenie z innymi Dragami mam spore bo na koncie oprócz MJ, amfetaminy, XTC, znalazły się także papierki (LSD), a przeciez to także mocne psychodeliki, a raczej najmocniejsze. Grzybków poprostu bałem się zjeść, że trafią mi sie jakieś trujące......ale do rzeczy jak już się trafiły to jeszcze w dodatku na uczelni załatwiła mi koleżanka od swojego kumpla bo akurat przywiózł świerze z południa Polski. Były świerze więc zakupiłem od niego dwie porcje (dla mnie i dla kolegi). Było ich po około 30 sztuk na głowę.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.

  • 5F-PB-22
  • Przeżycie mistyczne

Japao... Japao... Ja po Japao... Nie mogę przestać tego mówić. Uwielbiam ten stan - skuty jak dzika szmata do tego stopnia że chodzę po gigantycznych lokacjach pełnych szczegółów i znaczenia powtarzając pod nosem wyrazy bez znaczenia. Tym razem załączyło mi się Japao. Można powiedzieć że zauroczyłem się w tym słowie. JAPAO. :D :3