Rosja: Epidemia zatruć skażoną wódką

Nielegalnie produkowana na masową skalę wódka wywołała w kilku regionach Rosji poważną falę zatruć.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1472
Nielegalnie produkowana na masową skalę wódka wywołała w kilku regionach Rosji poważną falę zatruć. W tym tygodniu w wyniku zatrucia skażonym alkoholem zmarło ponad 100 osób - podały w piątek rosyjskie media. Do zatruć dochodzi zarówno w azjatyckiej jak i europejskiej części Rosji. Władze lokalne wielu regionów skarżą się, że w szpitalach zabrakło już miejsc. Co najmniej dwa regiony ogłosiły stan wyjątkowy W obwodzie pskowskim lekarze przyjęli 442 osoby z objawami zatrucia. Dla 16 z nich spożycie alkoholu skończyło się śmiertelnie. W obwodzie twerskim sytuacja była tak poważna, że lokalna administracja zdecydowała się wprowadzić stan wyjątkowy. Do piątku odnotowano tam 160 przypadków zatrucia alkoholowego. Także w obwodzie irkuckim, na Syberii, wprowadzono w piątek stan wyjątkowy, po tym jak zarejestrowano ponad 500 zatruć. Tragiczna sytuacja panuje w sąsiadującym z Ukrainą obwodzie biełgorodzkim. Odnotowano tam ponad 900 zatruć, a liczba ofiar śmiertelnych sięgnęła 44. Zdaniem ekspertów do wzmożonej fali zatruć przyczyniło się paradoksalnie zamykanie nielegalnych gorzelni. Lukę na rynku przestępcy wypełnili wymieszaną z alkoholem przemysłowym wódką. Zamykanie gorzelni to wynik walki rosyjskiego rządu z bezprecedensowym zalewem rynku nielicencjonowanym alkoholem, co szkodzi nie tylko zdrowiu obywateli, ale też budżetowi państwa. Nadmierne spożycie alkoholu stanowi w Rosji poważny problem społeczny. Według oficjalnych danych, w zeszłym roku zmarło z tego powodu 42 tys. mieszkańców. Z powodu nadużywania napojów wyskokowych średnia długość życia mężczyzn w Rosji jest aż o 12-14 lat niższa niż przeciętna długość życia Rosjanek.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)

Komentarze

suchy (niezweryfikowany)

Czwarty dzien sie lecze z zatrucia jakims lipnym spirolem. Nigdy wiecej trunkow z podejrzanych zrudel.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan


Nazwa substancji: DXM (Dekstrometorfan)

Poziom doświadczenia użytkownika: DXM po raz drugi, poza tym zero innych dragów i fajek, bardzo często alko.

Dawka, metoda zażycia: Ok. 480mg w tabletkach i syropie.

"Set & setting": Noc, własny pokój, muza na słuchawkach.

Efekty: Generalnie mocno zadawalające :)

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Set: ciekawy co się stanie, jak posiedzę w ciemnościach i spalę się tą mieszanką ziołową. Settings: ciemno, całkowicie ciemno. Brak bodźców słuchowych i wzrokowych.

UWAGA!!!!! Czytanie tego raportu może wam się spodoać i też zapragniecie takiej fazy. Jednak odradzam takie coś. Gdybym więcej tego spalił, to pewnie był nie wrócił do zmysłów. To, co mnie spotkało jest jak dotąd najlepszym moim przeżyciem. Składnia będzie pewnie tragiczna, ale pisałem to kilka minut po całym zdarzeniu i jeszzce troche dziwnie mi się myśli. Tak więc odradzam palenia mieszanek "ziołowych" w całkowitych ciamnościach, bo możecie skoczyć gorzej, niż ja i już nie wrócić. Chociarz uważam, że dla tekiej fazy warto zwariować. To tylko moje zdanie.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Środek dnia, 30 paro stopniowe upały, jak to zwykle bywa w wakacje, czasem zdarzają się dni w których nie mamy nic ciekawego do roboty, pieniędzy na drzewach znaleźć się nie da więc i zrobić jakiejś konkretnej imprezy też. Znalazło się jednak kilka złotych (konkretniej 10zł) więc wraz z kolegą Maćkiem wpadliśmy na pomysł żeby skołować jakieś palenie. Padło na w.w mieszankę ziołową, a z momentem jej dostarczenia doszedł do nas nasz kolega Jacek. Miejsc było kilka, rynek, pewna ciemna uliczka, droga ok 300m do kolejnego punktu jakim było moje dawne miejsce zabaw z dzieciństwa, tył szkolnej hali sportowej. Wszystko odbyło się w godzinach popołudniowych ok 15-17. Wszystko BYŁO w jak najlepszym porząsiu ;) .. MIAŁEM WTEDY 16 lat.

Wyobraź sobie wakacyjny poranek, budzisz się w godzinach popołudniowych, lekko odsuwając firankę przez co pozwalasz słońcu na bezlitosny marsz po twoich zaspanych oczach.

Co tu dziś robić..? Zadałem sobie to pytanie tuż po umyciu się, zjedzeniu lekkiego śniadania i włączeniu muzyki z peceta. W tle leciał Jason Walker - Echo człowiek ten zahipnotyzował mnie kiedyś (podczas innego tripa) tą właśnie nutą.. Muzyczny orgazm jak to mówię, z pewnością wiecie o co chodzi. ;)

  • Grzybki
  • Grzyby Psylocybinowe
  • McKennai
  • Pozytywne przeżycie

Urlop w naturze, wokół pustka, głusza. Kilometry od najbliższych siedzib ludzkich. Zmęczenie życiem i ciągłym pędem, chęć odpoczynku złapania ponownej równowagi.

 Mniej więcej do 19. roku życia 1 września kojarzy się z początkiem szkoły. Tak i ja żyłem przez ten okres życia przepisując 1 września plan lekcji ze szkolnej tablicy. Później studia i praca, zdobywanie zawodu – to co nazywamy karierą. Kredyty, problemy, awanse, pieniądze i więcej kredytów. Zmęczenie, brak sensu.

W takim momencie życia na przełomie sierpnia i września pojechałem z B. w góry. Piękne i co najważniejsze puste góry. Dzika puszcza, piękne karpackie doliny. Cisza.