REKLAMA




Tragiczny finał zawodów w piciu wódki

Tragicznie skończyły się zawody w piciu wódki zorganizowane w Wołgodońsku na południu Rosji: zwycięzca zmarł, a kilku zawodników wylądowało na intensywnej terapii.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

5688

"Konkurs" ogłosił właściciel jednego ze sklepów, oferując 10 litrów wódki temu, kto wypije najwięcej w najkrótszym czasie.

Zawody trwały 30-40 minut. Zwycięzca pochłonął trzy półlitrówki. Koledzy zabrali go do domu, ale zmarł w ciągu 20 minut.

Pozostałych zawodników zawieziono do szpitala, ale następnego dnia już ich tam nie było. "Najprawdopodobniej poszli szukać następnej okazji do wypicia" - przypuszcza prowadzący sprawę prokurator Roman Popow.

Według niego, organizator zawodów zostanie oskarżony o zabójstwo.

W Rosji pije się najwięcej na świecie - rocznie 15 litrów czystego alkoholu na osobę. Według niektórych ocen, co siódmy Rosjanin jest alkoholikiem.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

YoJoe (niezweryfikowany)
Swietny konkurs, nie ma co... <br>Co do ilosci - poltora litra wodki, to moj kolega alkoholik raz tyle obalil, tylko ze pil przez 7 godzin, a nie 40 min. Jeszcze o wlasnych silach wrocil od kolegi do domu :0) <br>Osobiscie nie jestem w stanie wypic wiecej niz cwiartke, tzn. jestem, ale urwie mi sie film :-) <br>O wiele przyjemniej pije mi sie (jezeli juz) dobre piwo albo wino, wodka jest dobra jako rozpuszczalnik, do czyszczenia i do dezynfekcji :-) <br>Zastanawia mnie tez, dlaczego ludzie kupuja wodke - nie prosciej kupowac spirytus i rozcienczac z woda badz sokiem? Mniejszy ciezar trzeba niesc ze sklepu itd :-)
q (niezweryfikowany)
jaki kraj taki obyczaj ;]
rty (niezweryfikowany)
mój kolega obalił dwa wina tzn.1,5l w 10 minut, to też wyczyn ,ale ruskie przebijają wszystkich...a kolega wytrzymał około dwie godziny i przed w-f powaliło go...
q (niezweryfikowany)
jaki kraj taki obyczaj ;]
; (niezweryfikowany)
jaki kraj taki obyczaj ;]
AfgaN (niezweryfikowany)
Ojojoj ja jak wypilem poltora wian&quot;Cavalier&quot;(1,5l) i jezdzilem na rowerze to po 40minutach bylem najebany(pilem duszkiem 9 kubkow) a pozniej to sie film urwal i sciagali mnie z lawki nieprzytomnego:)
.chudy. (niezweryfikowany)
dobre z tym liftem , kiedys o podobnej porze obalalem nalewke pomaranczowa :) nie mowiac o piciu po imprezie, rano, wodki anyżowej/bleh fuj/ na jakims wyjezdzie :D
serfer (niezweryfikowany)
dobre z tym liftem , kiedys o podobnej porze obalalem nalewke pomaranczowa :) nie mowiac o piciu po imprezie, rano, wodki anyżowej/bleh fuj/ na jakims wyjezdzie :D
q (niezweryfikowany)
a bedzie zbawieni!!
Oburzony (niezweryfikowany)
Zdelegalizować alkohol!
dun (niezweryfikowany)
a moze by tak zawody w paleniu gandy ;p
niekompetentny ... (niezweryfikowany)
a bedzie zbawieni!!
vel (niezweryfikowany)
ciekawe czy przed zawodami robili jakies testy na proszek?:]
triple_og (niezweryfikowany)
a bedzie zbawieni!!
maxior (niezweryfikowany)
taaa seta z rana fajna sprawa :)) <br> &quot;towazysz&quot; tylko cwiare trzaska? hm słaba głowa nierodowity polak:PP polak na chumorek 0.5 a literka ; na dobra bombe :)) <br>0.75 miła faza z kolegami .....cwiara samotne pizganie w drodze autobanem do tyry albo szkółki zima ...0.375 w kiermanie na impreze do wzmocnienia piw lanych z beczki :))) <br> <br>ale i tak bacior z chaszu rulez:]]]]]]]
bułczany pochlebca (niezweryfikowany)
ciekawe czy przed zawodami robili jakies testy na proszek?:]
AT (niezweryfikowany)
Zabojstwo ? A co on im ta wodke do gardla wlewal ?
molty (niezweryfikowany)
,,Pozostałych zawodników zawieziono do szpitala, ale następnego dnia już ich tam nie było. &quot;Najprawdopodobniej poszli szukać następnej okazji do wypicia&quot; - przypuszcza prowadzący sprawę prokurator Roman Popow. <br> <br>Tak o? Po takim przepiciu konczacym sie w szpitalu, nastepnego ranka wstali jak skowronki i dziarskim krokiem wyruszyli na klina? I nikt ich nie zatrzymal? <br> <br>
molty (niezweryfikowany)
,,Pozostałych zawodników zawieziono do szpitala, ale następnego dnia już ich tam nie było. &quot;Najprawdopodobniej poszli szukać następnej okazji do wypicia&quot; - przypuszcza prowadzący sprawę prokurator Roman Popow. <br> <br>Tak o? Po takim przepiciu konczacym sie w szpitalu, nastepnego ranka wstali jak skowronki i dziarskim krokiem wyruszyli na klina? I nikt ich nie zatrzymal? <br> <br>
q (niezweryfikowany)
jak dla mnie to było w sumie zabójstwo - to tak jakby pójść na dworzec i powiedzieć narkomanom że ten który sobie najwięcej w kabel zapierdoli dostanie dożywotni przydział heroiny
Gordon (niezweryfikowany)
jak dla mnie to było w sumie zabójstwo - to tak jakby pójść na dworzec i powiedzieć narkomanom że ten który sobie najwięcej w kabel zapierdoli dostanie dożywotni przydział heroiny
VcB (niezweryfikowany)
ciekawe czy przed zawodami robili jakies testy na proszek?:]
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Hello ,



Zmeczony wrocilem do domu i wpadl mi do glowy szalony pomysl.Salvia, zaraz po szkole!

Tym razem mialem zamiar przesadzic, bo zauwazylem ze mniejszeilosci przyjmowane w rownych, dluzszych odstepach czasu daja lepszyefekt. No wiec na poczatku wypalilem 2. lufy. Polozylem sie,zaczalem glebiej oddychac i wsluchalem sie w rytm. Tak, w wewnetrznyrytm, ktory zawsze pojawia sie po szalwi. Takie rytmiczne dudnieniebebnow, polaczone z typem szamanskiego zawodzenia. Bardzo mistycznie:)

  • 4-ACO-DMT
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo silne podniecenie przeżycia "zatrucia" Tryptaminą. Od kilku dni zalewałą mnie euforia i pozytywne nastawienie do bytu. Samotność z powodu braku bratniej duszy do Tripowania. Nastawiony na wyjście do lasu, łąkę lub staw

Może i ten "Trip Raport" jest długi, jednak zawiera w sobie tak naprawdę okrojone dwa "Trip Raporty" z doświadczeń których jak każdy wie nie da się opisać słowami. Starałem się nie lać przesadnie wody i dostarczyć wam porządnego opisu mojego przeżycia psychodelicznego z moją pierwszą Tryptaminą- 4-Aco-DMT.

 

  • 4-HO-MET
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Zarzuciłem nieplanowo, ciekawość i miłość do sajko niestety zwyciężyła z rozsądkiem. Nastawienie bardzo pozytywne, pełne nadziei na przyjemny lot. Tripa spędziłem w pokoju z moją dziewczyną; Oglądałem jakiś film, trochę muzyki posłuchałem - niezwykle normalny, wręcz prozaiczny wieczór. Wybranka (nie)stety nie jest najlepszym tripsitterem, co wynika z braku doświadczenia z narkotykami (kocham za to) a nie złośliwości.

DMT, LSD, 1p-lsd, ald-52, cubensis pesa (co 3-4 tyg); amfetamina, hexen, nep, alfa pihp (bardzo sporadycznie na ten moment, nie przepadam i objadłem się nimi w przeszłości); alprazolam, klonazepam, diazepam, zolpidem, etizolam, pramolan, hydroksyzyna, lewomepromazyna (80% przypadków na zwałę/sen, rekreacyjnie rzadziej niż stymulanty nawet); kodeina, tramadol (kiedyś sporo, od roku wcale); haszysz, marihuana (b.często); 3/4cmc, 3/4mmc, mdma (chlory mi nie podpasowały za bardzo od początku, od poznania mmc nawet nie patrzę na to, mdma kocham i kiedy tylko spadnie tolerancja to zarzucam); więc

  • LSD-25

Oooooooooo ho ho jak to było dawno temu ale tripik był naprawdę przedni, ale może od początku. Pewnego wiosennego weekendu z grupą znajomych pojechaliśmy sobie do Szklarskiej Poręby, pogoda była wyśmienita a my jak zawsze podczas takich wypadów byliśmy dobrze zaopatrzeni w substancje psychoaktywne ;P. Dosłownie dzień przed wyjazdem do miasta przyjechały śliczne, wypasione, tłuściutkie papiery (Baby na rowerze 2000). Więc skwapliwie zaopatrzyliśmy się w dwa znaczki.