REKLAMA




Tragiczny finał zawodów w piciu wódki

Tragicznie skończyły się zawody w piciu wódki zorganizowane w Wołgodońsku na południu Rosji: zwycięzca zmarł, a kilku zawodników wylądowało na intensywnej terapii.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

5737

"Konkurs" ogłosił właściciel jednego ze sklepów, oferując 10 litrów wódki temu, kto wypije najwięcej w najkrótszym czasie.

Zawody trwały 30-40 minut. Zwycięzca pochłonął trzy półlitrówki. Koledzy zabrali go do domu, ale zmarł w ciągu 20 minut.

Pozostałych zawodników zawieziono do szpitala, ale następnego dnia już ich tam nie było. "Najprawdopodobniej poszli szukać następnej okazji do wypicia" - przypuszcza prowadzący sprawę prokurator Roman Popow.

Według niego, organizator zawodów zostanie oskarżony o zabójstwo.

W Rosji pije się najwięcej na świecie - rocznie 15 litrów czystego alkoholu na osobę. Według niektórych ocen, co siódmy Rosjanin jest alkoholikiem.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

YoJoe (niezweryfikowany)
Swietny konkurs, nie ma co... <br>Co do ilosci - poltora litra wodki, to moj kolega alkoholik raz tyle obalil, tylko ze pil przez 7 godzin, a nie 40 min. Jeszcze o wlasnych silach wrocil od kolegi do domu :0) <br>Osobiscie nie jestem w stanie wypic wiecej niz cwiartke, tzn. jestem, ale urwie mi sie film :-) <br>O wiele przyjemniej pije mi sie (jezeli juz) dobre piwo albo wino, wodka jest dobra jako rozpuszczalnik, do czyszczenia i do dezynfekcji :-) <br>Zastanawia mnie tez, dlaczego ludzie kupuja wodke - nie prosciej kupowac spirytus i rozcienczac z woda badz sokiem? Mniejszy ciezar trzeba niesc ze sklepu itd :-)
q (niezweryfikowany)
jaki kraj taki obyczaj ;]
rty (niezweryfikowany)
mój kolega obalił dwa wina tzn.1,5l w 10 minut, to też wyczyn ,ale ruskie przebijają wszystkich...a kolega wytrzymał około dwie godziny i przed w-f powaliło go...
q (niezweryfikowany)
jaki kraj taki obyczaj ;]
; (niezweryfikowany)
jaki kraj taki obyczaj ;]
AfgaN (niezweryfikowany)
Ojojoj ja jak wypilem poltora wian&quot;Cavalier&quot;(1,5l) i jezdzilem na rowerze to po 40minutach bylem najebany(pilem duszkiem 9 kubkow) a pozniej to sie film urwal i sciagali mnie z lawki nieprzytomnego:)
.chudy. (niezweryfikowany)
dobre z tym liftem , kiedys o podobnej porze obalalem nalewke pomaranczowa :) nie mowiac o piciu po imprezie, rano, wodki anyżowej/bleh fuj/ na jakims wyjezdzie :D
serfer (niezweryfikowany)
dobre z tym liftem , kiedys o podobnej porze obalalem nalewke pomaranczowa :) nie mowiac o piciu po imprezie, rano, wodki anyżowej/bleh fuj/ na jakims wyjezdzie :D
q (niezweryfikowany)
a bedzie zbawieni!!
Oburzony (niezweryfikowany)
Zdelegalizować alkohol!
dun (niezweryfikowany)
a moze by tak zawody w paleniu gandy ;p
niekompetentny ... (niezweryfikowany)
a bedzie zbawieni!!
vel (niezweryfikowany)
ciekawe czy przed zawodami robili jakies testy na proszek?:]
triple_og (niezweryfikowany)
a bedzie zbawieni!!
maxior (niezweryfikowany)
taaa seta z rana fajna sprawa :)) <br> &quot;towazysz&quot; tylko cwiare trzaska? hm słaba głowa nierodowity polak:PP polak na chumorek 0.5 a literka ; na dobra bombe :)) <br>0.75 miła faza z kolegami .....cwiara samotne pizganie w drodze autobanem do tyry albo szkółki zima ...0.375 w kiermanie na impreze do wzmocnienia piw lanych z beczki :))) <br> <br>ale i tak bacior z chaszu rulez:]]]]]]]
bułczany pochlebca (niezweryfikowany)
ciekawe czy przed zawodami robili jakies testy na proszek?:]
AT (niezweryfikowany)
Zabojstwo ? A co on im ta wodke do gardla wlewal ?
molty (niezweryfikowany)
,,Pozostałych zawodników zawieziono do szpitala, ale następnego dnia już ich tam nie było. &quot;Najprawdopodobniej poszli szukać następnej okazji do wypicia&quot; - przypuszcza prowadzący sprawę prokurator Roman Popow. <br> <br>Tak o? Po takim przepiciu konczacym sie w szpitalu, nastepnego ranka wstali jak skowronki i dziarskim krokiem wyruszyli na klina? I nikt ich nie zatrzymal? <br> <br>
molty (niezweryfikowany)
,,Pozostałych zawodników zawieziono do szpitala, ale następnego dnia już ich tam nie było. &quot;Najprawdopodobniej poszli szukać następnej okazji do wypicia&quot; - przypuszcza prowadzący sprawę prokurator Roman Popow. <br> <br>Tak o? Po takim przepiciu konczacym sie w szpitalu, nastepnego ranka wstali jak skowronki i dziarskim krokiem wyruszyli na klina? I nikt ich nie zatrzymal? <br> <br>
q (niezweryfikowany)
jak dla mnie to było w sumie zabójstwo - to tak jakby pójść na dworzec i powiedzieć narkomanom że ten który sobie najwięcej w kabel zapierdoli dostanie dożywotni przydział heroiny
Gordon (niezweryfikowany)
jak dla mnie to było w sumie zabójstwo - to tak jakby pójść na dworzec i powiedzieć narkomanom że ten który sobie najwięcej w kabel zapierdoli dostanie dożywotni przydział heroiny
VcB (niezweryfikowany)
ciekawe czy przed zawodami robili jakies testy na proszek?:]
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Wakacyjny, letni trip z dwoma kumplami, z którymi jakiś czas wcześniej odnowiłem znajomość - C i Sz. Przyjemny, słoneczny dzień, który przeszedł potem w noc przy ognisku. Ustronne miejsce pośród drzew, tuż za miastem. Pełen spokój w głowie, chęć na solidną i satysfakcjonującą, lecz niekoniecznie wywracającą mózg na lewą stronę podróż.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako pierwsza część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • 25I-NBOMe
  • Miks

Zdrowie psychiczne i fizyczne w pełni w normie. Pokój z zasłoniętymi zasłonami, jedynym źródłem światła był zestaw lampek choinkowych misternie uwieszonych na ścianie. Muzyka zaczynała się od bardzo spokojnej (celtyckiej, dźwięki natury itp.), poprzez bardziej mistyczną (typu desert dwellers), powoli przechodząc w psytrance/trance, zachaczając o pink floyd, a dalej... nawet nie pamiętam. Było mocno. A, jeszcze jeden szczegół. W całym mieszkaniu znajdowało się 280 kolorowych nadmuchanych balonów.

(T)

O godzinie 16:00 spaliliśmy blanta. Zawierał on około 0,7g zielonego w sobie. Tuż po ostatnim buszku zarzuciłem 2mg nbome-25i. To samo zrobiło jeszcze 2 kumpli. 

 

(T +0:30)

Zielone wkręciło się nam galancie, rozkminiamy mnóstwo dziwnych i niekończących się tematów. Co chwilę słychać wybuch śmiechu, chichoty, ogólnie jest pozytywna faza. W ustach gorzko – cóż, do najsmaczniejszych nbome nie należy.

(T + 1:00)

  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

trip wynikł z nagłej potrzeby "zaćpania" czegokolwiek przez naszą dwójkę. zniecierpliwienie, delikatnie podniecenie. Najważniejsza część tripa odbywała się na totalnym "zadupiu" - droga na szczyt wzgórza na południu Polski.

Wakacje 2014, lipiec.

 

Dwójka nas była, obaj płci męskiej. Tego dnia właśnie przyjechaliśmy do Milówki - mała wieś w powiecie Żywieckim, bardzo przyjemna, jeżeli chodzi o krótki wypoczynek. Nasza kwatera, co istotne dla dalszej części opowieści, znajdowała się 650 metrów nad poziomem morza, a droga od "rynku" (czyli najbliższe oznaki cywilizacji) to około 2 kilometry. Owa droga prowadziła przez pola (piękne widoki, swoją drogą), dwa, czy trzy razy trzeba było przejść przez zagęszczenie drzew przypominające mały las.

  • Dekstrometorfan