Prasa rosyjska: Od wódki rozwija się mózg

Od wódki rozwija się mózg - informuje środowe wydanie rosyjskiego dziennika "Komsomolskaja Prawda". Gazeta powołuje się na wyniki badań szwedzkich naukowców

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2305

Regularna konsumpcja alkoholu sprawia, że pojawiają się nowe komórki nerwowe. Innymi słowy, pisze "KP", picie jest pożyteczne, gdyż dzięki nowym komórkom zwiększa się potencjał mózgu.

Gazeta zwraca uwagę, że nie wszystko wygląda tak różowo, bowiem "wraz z komórkami rośnie i pociąg do spirytualiów". Będące przedmiotem badań Szwedów, myszy rzeczywiście pozyskiwały nowe komórki. Jednocześnie jednak zaczynały one preferować wódkę zamiast wody.

"Komsomolskaja Prawda" dochodzi do wniosku, że "osiągnąwszy poprawę pracy mózgu, trzeba w czas, wysiłkiem woli, przystopować. By nie stać się zbyt mądrym alkoholikiem".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

szalg (niezweryfikowany)
ruscy to mają tegie łby :]
nat (niezweryfikowany)
ruscy to mają tegie łby :]
kamrad (niezweryfikowany)
http://www.scribevision.com/sfor7/pao/Ugljevic_Images/M%203-3%20and%20Russians%202.jpg <br>
chilum (niezweryfikowany)
..powstają nowe komórki odpowiedzialne za rozwój uzależnienia od alkoholu. <br>Takie właśnie komórki powstaja :-). <br> <br>Nic tylko pić, czego sobie i Wam nie życzę.
scr (niezweryfikowany)
ta... niezła propaganda ;)<br>czekam na badania mówiące, że papierosy wzmacniają serce.<br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)

Substancja i dawka: około 15 g suszonej skóry kaktusa San Pedro ( zawiera on meskalinę )





Około godziny 3 po południu zacząłem przygotowywać wywar. Zmieliłem w młynku do kawy 30 gramów suszonej skóry San Pedro ( w niej jet największe stężenie alkaloidów podobno ). Wrzucułem to do około 2 l gorącej wody, do całości wycisnąłem 3 cytryny. Wywar gotował się 6 godzin, straszliwie przy tym śmierdząc. Ciecz przefiltrowałem najsampierwej przez sitko, późnej przez watę. Odstawiłem do wystygnięcia.




  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Nie do końca tak, jak sobie życzyłem, bo mój ziomek nie jest w stanie pojąć do czego służą psychodeliki i jak powinno się je wykorzystywać. Dlatego zamiast na łonie natury, większość czasu spędziliśmy na załatwianiu spraw w mieście. Najlepiej przeżywałem kiedy byłem sam i chwała mi za to, że udało mi się potripować. Nastawienie pozytywne.

 Zamówiłem sobie dwa bloterki ze sklepu RC, a dostałem trzy. Postanowiłem, że zażyję je z moim najlepszym kumplem w Po przeczytaniu wielu trip raportów byłem w pełni świadomy tego, co może mnie spotkać. Jak sie wkurzyłem, kiedy okazało si,ę że nie potrafił zarezerwować całej soboty na to. Musiała po domu łazić i sprzątać z jego dziewczyna. Do tego siostra, jej koleżanka i robienie zakupów na mieście. Nie ma nic gorszego, jak udawanie normalnego i jak ktoś głupio spyta czy się źle czuje.

  • Metadon


Więc, było to tak...



Magiczny dzień, koniec roku szkolnego, wysiłek jednego roku, obniżenie poziomu stresu w organiźmie... Rozumiecie? Zupełny odpał. Postanowiłem spróbować czegoś nowego, padło na metadon, ale po kolei.



Set&setting: Pozytywny nastrój, dobra pogoda, miła atmosfera - koniec roku szkolnego. Żadnych ciśnień, gdzieś do godziny 16:00 pod wpływem alkoholu.

Niestety, brak znajomych u boku. Ciekawość do tej substancji, zupełna niewiedza jeśli idzie o jej działanie i dawkowanie.


  • Dimenhydrynat


O aviatorze: mężczyzna, 22 lata, 76 kg, 188 cm, blondyn, niebieskie oczy i takie tam...

Poprzednie loty: Marry Jane (znamy się od 7 lat), grzyby (1 raz), gałka muszkatołowa (1 raz)

Środek podróży: Aviomarin - 20 tabletek (wyprodukowane w Krakowie).

Warunki lotu: Ponieważ zostało mi już tylko kilka dni wakacji (wrzesień 2004), postanowiłem sobie zaszaleć i sprawdzić jak działa aviomarin w ilościach ponadprzeciętnych.


Odprawa

randomness