Regularne picie może wyjść na zdrowie

Regularne spożywanie alkoholu o połowę obniża ryzyko reumatoidalnego zapalenia stawów - wynika z badań szwedzkich, które prezentuje pismo "Annals of the Rheumatic Diseases". Naukowcy z Karolinska Institutet w Sztokholmie oparli swoje wnioski na badaniach, które objęły łącznie ok. 3 tys. osób, z czego ponad połowa cierpiała na reumatoidalne zapalenie stawów RZS). Celem tych badań była ocena środowiskowych oraz genetycznych czynników ryzyka tej choroby.

Alicja

Kategorie

Odsłony

1257
Regularne spożywanie alkoholu o połowę obniża ryzyko reumatoidalnego zapalenia stawów - wynika z badań szwedzkich, które prezentuje pismo "Annals of the Rheumatic Diseases". Naukowcy z Karolinska Institutet w Sztokholmie oparli swoje wnioski na badaniach, które objęły łącznie ok. 3 tys. osób, z czego ponad połowa cierpiała na reumatoidalne zapalenie stawów RZS). Celem tych badań była ocena środowiskowych oraz genetycznych czynników ryzyka tej choroby. RZS jest poważnym, przewlekłym schorzeniem autoimmunologicznym, które niszczy stawy, upośledza sprawność fizyczną i stopniowo może prowadzić do kalectwa. Objawia się bolesnymi stanami zapalnymi i opuchlizną stawów. Zdrowi uczestnicy badań zostali wybrani losowo z ogólnej populacji. Dobrano ich do grupy chorych na RZS pod względem płci, wieku oraz miejsca zamieszkania. Naukowcy zgromadzili dane na temat stylu życia badanych osób, w tym na temat ilości wypalanych papierosów oraz pitego alkoholu. Pobrano też próbki krwi by oznaczyć genetyczne ryzyko RZS. Okazało się, że osoby regularnie spożywające alkohol miały znacznie mniejsze ryzyko zachorowania na reumatoidalne zapalenie stawów, w porównaniu z osobami pijącymi mało. A im więcej wypijał badany tym mniej był narażony na to schorzenie. W przypadku osób pijących najwięcej ryzyko spadało nawet o połowę. Prawidłowość ta dotyczyła zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Alkohol miał też silne ochronne działanie u palaczy z genetycznymi predyspozycjami do RZS. Palenie jest uważane za główny środowiskowy czynnik zwiększający ryzyko tej choroby, zwłaszcza u osób genetycznie do niej predysponowanych, przypominają badacze. Zdaniem autorów pracy, badania te stanowią potwierdzenie teorii, że w rozwoju reumatoidalnego zapalenia stawów ważną rolę odgrywają elementy stylu życia. Naukowcy przypominają zarazem, że rzucenie palenia jest najlepszą ze znanych metod prewencji RZS. Na razie nie wiadomo, w jaki dokładnie sposób alkohol może chronić przed rozwojem tej choroby. Wiadomo jednak, że wykazuje on podobne ochronne działanie w przypadku innych schorzeń o podłożu zapalnym, jak np. chorób układu krążenia. onet.pl, PAP, PH, 2008-06-09

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Elwis (niezweryfikowany)
Pijcie dużo, będziecie zdrowsi... żal.
Astacus (niezweryfikowany)
tylko suma sumarum i tak bardziej niszczy organizm niż mu pomaga... Chociaż kieliszek czerwonego wina do obiadku, czemu nie :). Chociaż wydaje mi się, że naszego społeczeństwa do chlania nie trzeba zachęcać.
Anonim (niezweryfikowany)
a ja wlasnie pije cwiartke zolandkowej mniammm
Michał (niezweryfikowany)
no cóż. jeśli tak to cała masa osób w Polsce może się pochwalić solidnym zdrowiem :) i o to chodzi - o długodystansowy wydźwięk. niestety niektórzy czepiają się małostek, przez co nawet porządnych męskich rozmów nie można przy wódce poprowadzić. ech... szkoda gadać, lepiej obejrzeć. http://pl.youtube.com/watch?v=HkKmkp5AOY4
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

Setting: dosyć nietypowy – pusty pokój "jedynka" w hotelu w Lyonie, dookoła tylko łóżko, TV, łazienka. Set: pozytywny, chęć nagrodzenia się po dwóch tygodniach intensywnej pracy, chociaż w momencie łuskania tabletek z blistra odruchy wymiotne i wahanie.

14.11.2008

Timing: było to w okolicach marca 2008.

  • Dekstrometorfan


Date: Pt, 21 maj 1999 06:05:35



  • 2C-P
  • Diazepam
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Katastrofa
  • Marihuana

Moje dwupokojowe mieszkanie, w którym zostałem sam na weekend.

Była niedziela, a ja miałem odpocząć. Moja dziewczyna wracała w poniedziałek rano, miałem się obudzić i wyjść po nią na przystanek, brzmiało jak dobry plan.

Wieczorkiem wypiłem końcówkę GBL'a, zapaliłem małe conieco i oglądałem sobie jakiś film, typowy chillowy niedzielny wieczór. W pewnym momencie stwierdziłem, że chyba go trochę marnuję, bo w sumie poniedziałek wolny, spać nie muszę, więc coś można by porobić.