29.02.2008
Jest to mój pierwszy TR, więc z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia i zbędne pierdoły. Trip miał miejsce tydzień temu, więc na pewno nie jest tak dobrze opisany jakby mógł być.
U wybrzeży Sycylii załoga statku przemycająca około 30 ton haszyszu podpaliła na widok włoskiej Gwardii Finansowej cały towar, a chcąc uniknąć aresztowania rzuciła się do morza. Gwardziści uratowali dziewiątkę przemytników i następnie ich zatrzymali.
U wybrzeży Sycylii załoga statku przemycająca około 30 ton haszyszu podpaliła na widok włoskiej Gwardii Finansowej cały towar, a chcąc uniknąć aresztowania rzuciła się do morza. Gwardziści uratowali dziewiątkę przemytników i następnie ich zatrzymali.
Włoskie media podały dzisiaj, że motorowiec pod banderą Tanzanii był pod obserwacją Gwardii Finansowej, która po długim śledztwie otrzymała sygnał o próbie ogromnego przemytu narkotyków na jego pokładzie.
Statek został namierzony w sobotę w Cieśninie Sycylijskiej. Na widok motorówek Gwardii Finansowej załoga wznieciła na pokładzie swojej jednostki gigantyczny pożar, by zatrzeć ślady przemytu. Pożar był tak wielki, że wywołał alarm służb morskich od Sycylii po Maltę.
Wszyscy znajdujący się na pokładzie małego statku rzucili się do ucieczki. Zostali wyłowieni z morza przez funkcjonariuszy Gwardii Finansowej i aresztowani. Są to Syryjczycy i Egipcjanie - podały media.
Ze zgliszcz statku udało się wydobyć resztki przemycanego towaru, które świadczą o skali kontrabandy.
pokój hotelowy, wieczór, 2 pijących i jarających kolegów (D i J), pozytywne nastawienie na w miarę "imprezowy" klimat.
29.02.2008
Jest to mój pierwszy TR, więc z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia i zbędne pierdoły. Trip miał miejsce tydzień temu, więc na pewno nie jest tak dobrze opisany jakby mógł być.
Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające
G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.
podekscytowanie związane z 18stką przyjaciółki, miejscem najpierw była szkoła, potem mój dom, następnie sala, gdzie odbywała się impreza
Ten piękny dzień, który razem z nocą łączył się w idealną całość, "rozpoczął się" dla mnie około godziny 11, kiedy kolega, z którym zazwyczaj razem coś bierzemy przywiózł mi towar (ok. 2 gieta) do szkoły. Był to piątek. Bardzo chciałam wytrzymać chociaż do końca lekcji, ale wiadomo, mając to cudeńko w kieszeni jest bardzo ciężko. :) Poszłam do toalety i odsypałam sobie z jednej paczuszki na 2 malutkie kreski. Miałam ostatnią lekcję. Po 10 minutach poczułam spływ... Kiedy kończyły się lekcje, już lekko zniecierpliwiona kręciłam się w ławce. Oczywiście, moje koleżanki o niczym nie wiedziały.
Set & Setting:
* ciepły i przytulny pokój,
* święty spokój i dużo czasu wolnego,
* spora nuda i raczej brak zmartwień
Substancje:
* około 250 mg MDMC w postaci pudru, przyjęte doustnie w soku,
* dwie tabaki od Polscha - Gawith Apricot i Ozona Cherry,
* ekstrakt z 32 tabletek Antka,
* nieopalona lufa po małej paczce Pineapple Expressa (0,25 g)
Komentarze