Przemytnicy podpalili na statku 30 ton haszyszu

U wybrzeży Sycylii załoga statku przemycająca około 30 ton haszyszu podpaliła na widok włoskiej Gwardii Finansowej cały towar, a chcąc uniknąć aresztowania rzuciła się do morza. Gwardziści uratowali dziewiątkę przemytników i następnie ich zatrzymali.

redakcja

Kategorie

Źródło

Money.pl
Komentarz [H]yperreala: 
30 ton wystarczyłoby nam bez problemu.

Odsłony

6461

U wybrzeży Sycylii załoga statku przemycająca około 30 ton haszyszu podpaliła na widok włoskiej Gwardii Finansowej cały towar, a chcąc uniknąć aresztowania rzuciła się do morza. Gwardziści uratowali dziewiątkę przemytników i następnie ich zatrzymali.

Włoskie media podały dzisiaj, że motorowiec pod banderą Tanzanii był pod obserwacją Gwardii Finansowej, która po długim śledztwie otrzymała sygnał o próbie ogromnego przemytu narkotyków na jego pokładzie.

Statek został namierzony w sobotę w Cieśninie Sycylijskiej. Na widok motorówek Gwardii Finansowej załoga wznieciła na pokładzie swojej jednostki gigantyczny pożar, by zatrzeć ślady przemytu. Pożar był tak wielki, że wywołał alarm służb morskich od Sycylii po Maltę.

Wszyscy znajdujący się na pokładzie małego statku rzucili się do ucieczki. Zostali wyłowieni z morza przez funkcjonariuszy Gwardii Finansowej i aresztowani. Są to Syryjczycy i Egipcjanie - podały media.

Ze zgliszcz statku udało się wydobyć resztki przemycanego towaru, które świadczą o skali kontrabandy.

Oceń treść:

Average: 6 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Tyle dobroci z dymem hehehe pewnie jeszcze trochę tego pływa, na plaży można czasem coś ciekawego wyłowić.</p>
Chemiczny (niezweryfikowany)
<p>"-mamusiu, patrz jaki śmieszny bursztyn tatuś znalazł..</p><p>- oj bardzo śmieszny xD"&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>chmura kiedy doleci?</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).

Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Nastawienie pozytywne po poprzednim eksperymencie w substancją. Otoczenie samych przyjaciół, jedna trzeźwa osoba. miejsce; odcięta plaża nad jeziorem otoczona lasem.

W czerwcu tego roku zdecydowaliśmy ze znajomymi aby wyjechać nad jezioro, rozpoczynały się wakacje, pogoda dopisywała, typowy letni krajobraz. Aczkolwiek zdecydowaliśmy, iż jako będziemy mieli tam bardzo dużo czasu, możemy zabrać ze sobą również naszych małych przyjaciół. Zazwyczaj jestem przeciwna tripowaniu na psychodelikach w obcych miejscach, aczkolwiek grzybków spróbowaliśmy raz wcześniej, w domu kolegi. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem, ponieważ mimo iż trip był bardzo mocny, dało się go szybko i łatwo ogarnąć.

  • Amfetamina

To już mój kolejny raport w ostatnim czasie, ale tak się jakoś złożyło :-)
Zatem jedziem!

  • Marihuana
  • Problemy zdrowotne

Do wiadra podchodziłem podekscytowany i zmieszany. Palenie odbyło się u ziomka na chacie w 5 osób, wszyscy dobrze mi znani bez żadnych nowych osób.

Siema, jestem Marcin i napiszę o tripie który miał miejsce już dość dawno (maj 2017).

Wtedy jeszcze jako 16 letni gówniarz, wraz z kolegami poszukiwaliśmy nowych wrażeń i stwierdziliśmy, że zajebiemy sobie wiadro. Wybiła 17, byłem podekscytowany ponieważ z takowym obrzędem w moim nastoletnim życiu jeszcze do czynienia nie miałem. Ziomek ogarnął niecałe 2g baki wątpliwej jakości. Z początku wszystko fajnie, rozsiedliśmy się u ziomka. Ekscytacja narasta, w tle leci muzyka. Po nabiciu lufki zaczynamy zabawę.