Poskręcane trupy leżą przed łódzkimi smart shopami

Rano na chodnikach przed sklepami z dopalaczami pojawiły się kolorowe obrysy ciał. Po południu zmieniły kolor na białe. To kolejna odsłona walki Urzędu Miasta Łodzi z biznesem dopalaczowym.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Łódź

Odsłony

3454

Rano na chodnikach przed sklepami z dopalaczami pojawiły się kolorowe obrysy ciał. Po południu zmieniły kolor na białe. To kolejna odsłona walki Urzędu Miasta Łodzi z biznesem dopalaczowym. Zadziała? Malowanie zaczęło się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Rano na właścicieli sklepów z dopalaczami czekały już gotowe kolorowe malunki przedstawiające kontury powyginanych ciał. Po godz. 14 część z nich została poprawiona białą farbą.

Sens przesłania tłumaczy Magdalena Sosnowska z Urzędu Miasta Łodzi:

- Akcja ma uświadomić konsekwencje brania dopalaczy. Chcemy wstrząsnąć, dosłownie pokazać, czym może się skończyć zabawa z tymi środkami - mówi. - Przemalowanie z kolorowych obrysów na białe pokazuje pewien mechanizm. Handlarze dopalaczami bawią się z nami w kotka i myszkę. Pokazują kolorowe reklamy, obiecują odlot. A kończy się to tragicznie, czego dowody mieliśmy już w Łodzi. Dlatego kolorowe ciała przemalowaliśmy na białe, jak z miejsca zbrodni - dodaje.

Przed jednym ze sklepów przy ul. 6 Sierpnia rysunki na chodniku oglądały dwie 18-latki. Pytamy, czy akcja - ich zdaniem - ma sens.

- Mnie to chyba nie dotyczy, bo kupuję tylko mieszanki do palenia. Żadnych tabletek i proszków - mówi. - Dla ludzi, którzy dopiero zaczynają z dopalaczami, może być to zniechęcające, zwłaszcza że dużo złego ostatnio się o nich mówi. Ale tych, którzy mocno w nie wsiąkli, raczej nie przekona, żeby przestali brać - dodaje.

Obok rysunków pojawiły się hasła: "Dopalony" i "Czy to jest Twoje miejsce?". Urzędnicy tłumaczą, że chcieli zwrócić uwagę przechodniów, niekoniecznie klientów sklepów z dopalaczami.

- Nie łudźmy się, że przekonamy ludzi już przekonanych do dopalaczy. Zależy nam, żeby naszą akcję zauważyli rodzice. Mam nadzieję, że ktoś, przechodząc obok smart shopu, pomyśli, że jego dziecko też może mieć kontakt z dopalaczami. I będzie na nie bardziej uważał - tłumaczy Sosnowska.

Malunki wykonali wolontariusze uczestniczący w Outline Colour Festival - imprezie poświęconej graffiti, która skończyła się w sierpniu.

- Jego organizatorzy dostali propozycję od jednej z sieci z dopalaczami, która chciała zasponsorować festiwal. Podziękowali. Teraz pomogli nam przy naszej akcji - chwali młodych ludzi Sosnowska.

Czy kolejna odsłona kampanii urzędu miasta nie jest zbyt drastyczna? - Moim zdaniem to bardzo dobrze, że jest drastyczna - mówi dr Paweł Daniłowicz z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego.

- Dopalacze trzeba traktować jak narkotyki. W walce z nimi każdy chwyt jest dobry. Legalne narkotyki to problem społeczny, bo uzależnienia są chorobą społeczną - dodaje.

"Trupy" przed sklepami to element szerszej akcji Urzędu Miasta Łodzi pod hasłem "Tylko słabi gracze biorą dopalacze". Składają się na nią film antydopalaczowy z Marcinem Gortatem, warsztaty w szkołach (zaczną się pod koniec września) i strona internetowa antydopalacze.lodz.pl, z której można się dowiedzieć, jak groźne są legalne "narkotyki" i co urząd miasta robi, żeby przeciwdziałać ich ekspansji.

- Od rana odbieramy telefony od mieszkańców, którzy proszą, żeby podobne malunki znalazły się przed sklepami w ich okolicy. Za jakiś czas na pewno powtórzymy tę akcję - mówi Sosnowska.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

emrs (niezweryfikowany)

<p>Jakoś przed monopolowym nie widziałem żadnych obrysów ciał, za to często widze coraz młodszych ludzi którzy przepijają tam życie. Jebać dopalacze chlejmy wóde jak przykazuje państwo.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>&nbsp;Dlaczego nie malują trupów przed sklepami monopolowymi? Tam byłyby bardziej potrzebne.&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Co za debile, za niedługo zaczną stawiać przed sklepami krzyże, bo o ile dobrze pamiętam procesje pod dopalacze już też były. Co za pokurwiony kraj. Śmiechu warte.</p>
Green Dreamer (niezweryfikowany)

<p>I na jakieś debilne rysunki, które nic dają, są wydawane pieniądze podatników? Ci ludzie nie rozumieują chyba, że to z ich kieszeni są sponsorwane tak durne "akcje" - to mnie to w ogóle nie przemówiło, i nawet wpadłem na pomysł dopisania pod "Dopalony?" paru slów: "Jeszcze nie, ale dziękuję za zachętę." Ciekawa reklama swoją drogą ;)</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>bardzo jestem ciekawy kiedy takie malunki powstaną pod sklepami monopolowymi :) przecież używanie alkoholu też może prowadzić do smierci ? czyż się mylę ? ze statystyk wynika na dodatek że znacznie wiecej osób po nim się przekręciła ...</p>
:/ (niezweryfikowany)

<P>Doprawdy żałosna akcja. Tyopowo polskie podejście. Zamiast zastanowić się nad czymś glębiej, jedyne co potrafią robić to walczyć.</P>
szarik (niezweryfikowany)

<p>jak dla mnie to dość załosne</p>
qiuru18 (niezweryfikowany)

<p>Racja jebać te dopaleacze ...lepiej brać tradycyjne narko dobrze znane....a to co w dopalacze ładują to jest już taka przerobiona chemia ...po zakazach z ustawy ...że szok już chyba budapren wydaje się zdrowszy.....</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Taa.. j.bc dopalacze i ortografię.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>W pierwszej chwili myślałem, że to żart. Oni tak poważnie? Nie dość, że to żałosne, to fundowane z naszych kieszeni :/ Przed monopolowymi w takim razie powinno być biało od kredy.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, późna noc.

Wszystko zaczęło się od wypadku, albo wypadek był pewnego rodzaju katalizatorem. Słoneczna pogoda, rześki, sierpniowy poranek i ja na rowerze, jadący do pracy. Ja kontra samochód.
Diagnoza: uszkodzone nerwy w ramieniu i połamany palec.
Wiare porzuciłem już dawno, ale leżąc na sorze przez moment pomyślałem, że bóg chyba na prawdę na mnie spogląda, przynajmniej od czasu do czasu.
Po wyjściu ze szpitala, po czterodniowym pobycie, mimo że ręka napierdalała jak szalona, cieszyłem się, że w końcu odetchnę od roboty.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Czekałem na to od ponad miesiąca, dużo znajomych opowiadało mi o tym pięknym stanie i chciałem go w końcu doświadczyć. Miało to miejsce na imprezie sylwestrowej 2017/2018. Nastawiłem się bardzo pozytywnie, miałem zarzucić wraz z 5 kumplami, tak też zrobiliśmy. Oczekiwałem niesamowitego uczucia, o którym tyle słyszałem.

Wprowadzenie:

Jestem zwykłym nastolatkiem. Chodzę do technikum mechanicznego. Uczę się nawet dobrze. Nigdy nie sprawiałem żadnych problemów. Jakieś tam doświadczenie z narkotykami miałem, dużo czytałem o MDMA i byłem przygotowany na całego tripa.

T(19:00)

  • Grzyby halucynogenne

Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w

mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska

osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości

(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie

czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień

wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to

raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie

  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Pozytywne przeżycie

Nie dotyczy

Trip raport z 17 jagód wilczej jagody który napisałem tydzień temu to tylko tłumaczenie z erowida, więc ten nie ma z tamtym nic wspólnego. 

Zafascynowany naszymi rodzimymi roślinami psychoaktywnymi postanowiłem zakupić nasiona wilczej jagody oraz bielunia w celu uprawy ich. Roślinki już są spore, więc pokusiłem się o przetestowanie "mikro-dozowania" liści wilczej jagody, bo spotkałem sie z (jeszcze) niepotwierdzonymi informacjami jakoby małe dawki alkaloidow tropanowych powodowały realistyczne i wyraźne marzenia senne.