Idą po dopalacze, a tam ksiądz i wierni. "Zanim wejdzie, zdążymy go obmodlić!"

To ma być nietypowy sposób walki z plagą dopalaczy. Ksiądz Michał Misiak z grupą wiernych staje przed wybranymi sklepami z psychoaktywnymi substancjami w Pabianicach (woj. łódzkie).

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Łódź
bż/gp

Odsłony

1360

To ma być nietypowy sposób walki z plagą dopalaczy. Ksiądz Michał Misiak z grupą wiernych staje przed wybranymi sklepami z psychoaktywnymi substancjami w Pabianicach (woj. łódzkie).

- Niektórzy rezygnują i nawet nie podchodzą do drzwi - chwalą się uczestnicy antydopalaczowych spotkań.

Żeby wejść do sklepu z dopalaczami, trzeba podejść do drzwi, zapukać i chwilę poczekać. To najlepszy moment dla ks. Michała Misiaka i grupy towarzyszących mu wiernych.

- Zanim taki człowiek wejdzie do środka, mamy szansę go obmodlić. Poprosić Boga, żeby drzwi sklepu się nie otworzyły, albo żeby nie wziął tej trucizny - mówi duchowny przed kamerą TVN24.

Dodaje, że "nie chodzi o potępianie" osób biorących dopalacze.

- Chcemy dać im duchową opiekę. Modlimy się, żeby rozwijali swoje pasje, byli dobrymi ludźmi. I żeby nie szli w stronę zła - mówi duchowny.

Modlitwa i śpiew

Wierni nie ograniczają się do czekania na potencjalnych klientów sklepów z dopalaczami.

- Stoimy, śpiewamy, modlimy się. Niektórzy na sam nasz widok się wycofują. Oby im tak zostało na dłużej - uśmiechają się uczestnicy spotkań.

W podobnym tonie wypowiadają się pytani przez nas mieszkańcy.

- Dobrze, że komuś chce się coś robić. Kiedy państwo jest bezradne trzeba się modlić - wzrusza ramionami jeden z mieszkańców Pabianic.

Dopalacze? Łatwizna

Jak wynika z opublikowanego w zeszłym miesiącu raportu Regionalnego Centrum Polityki Społecznej w Łodzi, młodzi ludzie nie mają problemu z dostępem do dopalaczy.

We wszystkich badanych grupach znacząco zmniejszył się odsetek młodzieży sięgającej po dopalacze, chociaż aż 33 proc. gimnazjalistów i niemal 40 proc. licealistów uważa, że są one łatwo dostępne - szczególnie w miastach. Spadek zainteresowania dopalaczami widoczny jest zwłaszcza wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych - odsetek dziewcząt, które użyły ich przynajmniej raz w życiu spadł z 25,5 proc. do 7,7, natomiast w grupie chłopców z 29,9 proc. do 13 proc.

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • DPT

Przytulny, pełen magii pokój współtowarzysza podróży, przygaszone światło, cisza, spokój a w tle leci album shpongle.

25.10.2007

Cały dzień chodziłem troszkę zdenerwowany, obawiałem się tego, że coś może pójść nie tak, nigdy nie podawałem żadnych substancji, a tym bardziej narkotyków metodą domięśniową, jednak wszystko udało się z nawiązką. Wraz z forumowym kolegą leśnikiem ok. godziny 23, przystąpiliśmy do przygotowań. Sporządzono mieszaninę, 4ml wody do iniekcji z 100mg DPT Hcl, używając grzejnika, żeby troszkę podgrzać wodę, wszystko się ładnie rozpuściło i zostało przefiltrowane przed nabraniem roztworu do strzykawek.

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokój, letni wieczór, sama w mieszkaniu, przygaszone żółte światło lampki, dwa piwa do towarzystwa

Z racji niedużej masy ciała (<50kg), braku jakiejkolwiek tolerancji na substancję i lekkiego napięcia związanego z jej zażyciem (pierwszy raz), oraz ogólnej podatności na działanie środków psychoaktywnych - chcąc delikatnie zapoznać się z 4-HO-METem, dzielę 50g na 4 ścieżki (~12.5mg) i wciągam jedną. Następnie czekam...

...i tak, niby wiem, że tryptaminy potrzebują chwilę na załadowanie, ale gdy po kwadransie jeszcze nic nie czuję, na wszelki wypadek dorzucam odrobinę, też donosowo. Tak na oko, całościowo porcja mogła dojść do 20mg. Jeszcze chwila... i zaczęło się.

  • MDMA (Ecstasy)

drug / dawka: 1x tableta E (piramidka)


miejsce: miasto - mieszkanie


czas: start ok 19 - koniec ok 24


doświadczenie: jeśli chodzi o E - średnio zaawansowany ;)

  • Dekstrometorfan
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, wolna chata; przygotowane świeczki, kadzidła, muzyka; pierwszy samotny grzybowy trip, lekka obawa i duża ciekawość

22.30
Spożywam radośnie gorący kubek borowiko-psylocybinowy. Mniam, mniam. Z najwyższej jakości suszonych grzybów, jak twierdzi napis na opakowaniu :)
Jeszcze nie skończyłem posiłku, a ściany pokoju już przybierają cieplejszą barwę. Jaki on przytulny!