Po dopalaczach prosto do... szpitala

Policja kontroluje klientów kieleckich sklepów z dopalaczami. Patrole stoją tam ciągle. Pierwszego dnia akcji wylegitymowano około 200 osób.

Konkormir

Kategorie

Źródło

Echo Dnia
Michał Nosal

Odsłony

2583

Policja kontroluje klientów kieleckich sklepów z dopalaczami. Patrole stoją tam ciągle. Pierwszego dnia akcji wylegitymowano około 200 osób.

- 17-letni chłopak trafił w środę do szpitala w Kielcach po tym, jak zażył dopalacz - informuje dyrektor placówki Włodzimierz Wielgus. To w krótkim czasie kolejny podobny przypadek. Kieleccy policjanci legitymują wszystkich klientów sklepów z takim asortymentem. Są pierwsze efekty.

Z danych "skarbówki”, która w ciągu ostatniego roku trzykrotnie kontrolowała świętokrzyskie sklepy z dopalaczami wynika, że w czerwcu 2010 w naszym województwie działało 11 takich punktów. Teraz jest ich już 17. Działają w Busku, Jędrzejowie, Kielcach, Końskich, Ostrowcu, Skarżysku, Starachowicach, Włoszczowie i Staszowie.

- Dopalacze to narastający problem - przyznaje Włodzimierz Wielgus, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach. - Odnotowaliśmy już kilka przypadków hospitalizacji młodych ludzi, którzy je zażyli. Ostatni, 17-latek, trafił do nas w tym tygodniu. Młodzi trafiający do szpitala pod wpływem dopalacza mają zaburzony kontakt z rzeczywistością, prężenia nerwowe, wymioty, przyspieszone bicie serca. Potem zdarza się, że nie pamiętają tego, co się działo. Gdy pytaliśmy, co zażyli, padały nazwy "sztywny misza”, "gumisiowe jagody”, "tajfun”.

Według dyrektora kieleckiego szpitala dziecięcego, wielu młodych ludzi zdających sobie sprawę ze szkodliwości narkotyków, nie ma pojęcia jak groźne mogą być dopalacze.
- Działają one nie tylko na układ nerwowy, ale także na inne organy. Nie można wykluczyć, że w pewnych okolicznościach zażycie jednej tabletki może prowadzić do śmierci. Powinno się ograniczać handel nimi i zadysponować środki na edukowanie młodych ludzi o szkodliwości tych substancji - mówi Włodzimierz Wielgus.

O przeznaczenie pieniędzy na taką edukację, wystąpił jako miejski radny w Kielcach. W środę kieleccy policjanci zaczęli kontrolowanie osób odwiedzających działające w mieście sklepy z dopalaczami. Akcja ma trwać do odwołania. Patrole od otwarcia do zamknięcia mają znajdować się w okolicach punktów oferujących tak zwane towary kolekcjonerskie i legitymować ich klientów. Chcą ustalić, kto jest zainteresowany takim towarem. Tylko w pierwszym dniu akcji wylegitymowali około 200 osób, w tym wiele nieletnich.

- Samo pojawienie się patroli wystarczyło, by w niektórych sklepach opuszczono rolety, a pracownicy dostali wolne - opowiada Iwona Miter z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>jebany lamus, przez niego zdelegalizuja DD..</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Witam! Po moim debiucie w dziale XTC postanowiłem podzielic się moimi uwagami na temat amfetaminy. Ten TR będzie się nieco różnić od w/w, gdyż będzie spojżeniem (i próbą refleksji) na moją "karierę" z "białkiem" związaną. Jest to jedna z substancji, która potrafi na parę godzin zrobić z ciebie macho, inteligenta, człowieka stworzonego do imprez, doskonałego pracownika(wywiązującego się ze swoich obowiązków z nawiązką), dowcipnego człowieka będącego w centrum uwagi przy każdym spotkaniu z bliskimi, znajomymi, nieznajomymi.

  • Dekstrometorfan

Włany pokój, spkój i czisza....

Notka od moderacji: raport jest pełen błędów i słabo czytelny, jednak takie było założenie autora. Ku przestrodze.

Zaczęło się od tego, żę przer miesią reularnie łykałem acodin coddziennie ilośxi okol 30-35 tabsów dziennie. Rano zaczynałem 10, za pół gzodzimy 30 itd, Do tego 100 mg BeTO ZK na uspokojenie serca o 30-40 mg Croznxenu, Zacząłem zauważać kłopoty  pisasnie tekstu na klawiarutze komputera. Mie były to literówki a mega-likterówkii.

  • DMT
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, lekki niepokój ale i ciekawość. Miejscem przeżycia był nieduży pokój w bezpiecznym miejscu. Obecność przyjaciela/opiekuna.

Zdarzenie miało miejsce ponad rok temu, w czasie trwania wakacji.

Wszystko to co zawiera poniższy TR zdarzyło się w ciągu 30 minut.

Zbieżność osób i nazwisk przypadkowa.

Przejdę od razu do rzeczy bez zbędnego pitolenia. Na początku z moją opiekunką zapaliliśmy po nie dużej ilości MJ. Szczerrze mówiąc, miałem nadzieję, że polepszy to moje nastawienie i drobny strach, który gdzieś tam kołatał mi się po głowie. Nie pamiętam ile dokładnie przyjąłem DMT, mogło to być ok 50 mg, może nawt 60 mg  tematu.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Festiwal sprzyjający psychodelicznym podróżom. Słoneczne późne popołudnie. Trip grupowy, jednak reszta ekipy na kwasie.

- Niech mi pan powie jeszcze tylko jedno – odezwał się Harry. – Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie?

(…)

- Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?