Od Nowego Roku więcej narkotyków dozwolonych w Czechach

Czesi zmieniają antynarkotykowe prawo. Od pierwszego stycznia wejdą w życie przepisy umożliwiające posiadanie marihuany czy haszyszu.

noname

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2362

Czesi zmieniają antynarkotykowe prawo. Od pierwszego stycznia wejdą w życie przepisy umożliwiające posiadanie marihuany czy haszyszu. Minister sprawiedliwości twierdzi, że dotychczasowe prawo nie sprawdziło się.

Czesi doszli do wniosku, że bezwzględne karanie za posiadanie nawet minimalnych ilości narkotyków nie ma sensu. Chcą zmienić kodeks karny tak, żeby każdy obywatel mógł mieć np.: 15 gramów marihuany albo 2 gramy metamfetaminy, kokainy czy heroiny. Prawo dopuści też posiadanie 15 tabletek ekstazy oraz 5 gramów haszyszu czy 40 grzybków halucynogennych.

Za posiadanie większych ilości haszyszu czy marihuany będzie grozić rok więzienia, a pozostałych narkotyków dwa lata. Minister sprawiedliwości Daniela Kovarova mówi, że restrykcyjne przepisy nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Nie spadła przez nie narkotykowa przestępczość, a uzależnionych nie ubywa.

mip

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

BioMechanic (niezweryfikowany)

<p>cudze chwalicie swojego nie znacie &lt;--- wlasnie traci sens...</p>
Kolin (niezweryfikowany)

<p>A ma ktoś jakieś informacje co do miejsc w których używki będą sprzedawane? Czy będzie to na zasadzie "możesz mieć 15 g zioła ale będziesz je musiał skołować od dilla"?</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>nawet jesli to i tak stad juz nieduzy krok do legalizacji</p>
maniu69 (niezweryfikowany)

<p>może i nasi wkońcu popatrzą na sąsiadów i zrobią to co oni. z autostradami to im nie wyjdzie ale palenie powinno być legalne</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Miks
  • Sertralina

lekkie fizyczne zmęczenie upalnym dniem, wczesny wieczór,pokój z otwartymi oknami, miło nastawiające towarzystwo siostry i to znane wielu osobom uczucie chęci by teraz było lepiej niż poprzednim razem

Nie wiem, czy powinno mnie to martwić, ale bardzo lubię to uczucie uspokojenia w ciągu dnia. To, które pozwala łatwiej mi znieść każde niepowodzenie. To, które stało się złotym zdaniem powtarzanym w myślach zawsze, gdy przypominam sobie swoją słabość. Świat może mi robić co chce, podczas gdy ja mam na niego najlepsze antidotum w postaci stwierdzenia, że dziś i tak coś sobie wezmę;) Tak było i w tym przypadku, którego zaistnienia w nie żałuję w najmniejszym nawet stopniu.

  • 4-HO-MET
  • Bad trip

set: podekscytowanie potęgowane doświadczeniami towarzyszy, oczekiwana ekstaza przy słuchaniu muzyki. setting:wieczór, mój pokój, a w nim współlokatorka czysta od zawsze, tripkompan, dwóch kumpli którzy 2 dni wcześniej brali i było im dobrze:)

   Pomysł zjedzenia mahometa był mój. Sporo o nim czytałam 2 dni wcześniej dwóch kolegów (B. i C.) pod moją trzeźwą asystą przeżyło bardzo pozytywne doświadczenie: muzyka sprawiała im niebywałą rozkosz, a spacer po parku był wesołą przygodą.

  Start ok. 17.00. Ja i A. ładujemy pod język, popijamy i czekamy.

Po ok. 10 minutach świat mi zaczyna falować. Pojawiają sie stopniowo OEVy, A. ma ok. 20-minutowe opoźnienie doznań w stosunku do mnie.

  • Grzyby halucynogenne

  • Efedryna

Pierwszy raz w życiu zetknąłem się z jakimś środkiem pochodzenia

narkotycznego, przedtem

nie paliłem nawet marihuany, nie jadłem grzybów ani nie zażywałem LSD, za to

wlewałem w siebie

nieludzkie nieraz ilości "wody ognistej" - to mi wystarczało (i nadal będę

to robił).

Jednak o pewnych interesujących właściwościach Tussi przeczytałem na Neuro

Groove i po

dojściu do wniosku że Tussi mi chyba nie zaszkodzi, postanowiłem spróbować