Mój pierwszy „trip raport” i pierwszy raz z kodeina.
Dotyczy moich przeżyć po zażyciu 300mg kodeiny w formie 20 tabletek Thiocodinu. Jest to mój pierwszy tego rodzaju opis wiec potraktujcie go w miarę luźno. No i oczywiście pierwszy raz z koda.
Według policji dilerzy narkotykowi mogą wyślizgnąć się wymiarowi sprawiedliwości korzystając z prawa określającego ilość narkotyków dozwoloną na własny użytek.
Według policji dilerzy narkotykowi mogą wyślizgnąć się wymiarowi sprawiedliwości korzystając z prawa określającego ilość narkotyków dozwoloną na własny użytek. Ordynacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych rozróżnia posiadanie narkotyków na własny użytek oraz z zamiarem dystrybucji, jednak szkoccy policjanci z oddziałów antynarkotykowych stwierdzili, że ilość określana jako na własny użytek jest za wysoka i nierealna . W razie zatrzymania posiadanie przy sobie narkotyku w ilości stwierdzonej jako na własny użytek na ogół kończy się jedynie grzywną, jednak w przypadku większej ilości prawie na pewno zakończy się pozbawieniem wolności. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych określa górną granicę ilości heroiny dozwolonej do posiadania na własny użytek jako 7 gramów, lecz policjanci zajmujący się narkotykami kontrują, że jest to ilość wystarczająca na dokonanie 70-ciu ulicznych transakcji i chcą obniżenia tego progu do 2 gramów.
Sierżant Kenny Simpson z policyjnej jednostki narkotykowej komendy Strathclyde powiedział w wywiadzie dla szkockiego BBC: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych sugeruje, że 7 gramów to ilość, którą można posiadać na własny użytek. Jednak naszym zdaniem jest to ilość daleko przekraczająca dawkę narkotyku przeznaczoną do użytku osobistego. Na chwilę obecną posiadanie takiej ilości narkotyku będzie uważane za próbę jego dystrybucji. Kolejnym problemem jest proponowany przez Ministerstwo limit dozwolnej na własny użytek marihuany, który to limit dwukrotnie przekracza ilość rekomendowaną przez policję w Szkocji.
Wyluzowany, dobry humor, ciekawy zażytej substancji. Sam w swoim mieszkaniu, ciepłym i przytulnym.
Mój pierwszy „trip raport” i pierwszy raz z kodeina.
Dotyczy moich przeżyć po zażyciu 300mg kodeiny w formie 20 tabletek Thiocodinu. Jest to mój pierwszy tego rodzaju opis wiec potraktujcie go w miarę luźno. No i oczywiście pierwszy raz z koda.
Spontan na mieście z dawno niewidzianym ziomkiem, potem na jego osiedlu, jego dom, potem mój, a później galaktyka kurwix.
Na wstępie słów kilka.
Po ostatnich przygodach ( 10 dniowy ciąg na mxe), zauważyłem u siebie dziwny efekt. Po małych dawkach rzędu 50 - 60 mg dziennie, miewałem zaburzenia osobowości, nawet rozdwojenie jazni. Jazdy na mxe nieco mnie odrealniły. Jednak mimo to nadal prowadziłem w miare normalne życie.
Częśc pierwsza.
Pokoj, sam z laptopem.
Postanowilem zrobic probe porownania Etizolamu (1mg) pomiedzy Japanska wersja Etizest a Indyjska Etilaam. Duzo informacji wskazuje na to ze Etizest jest lepszy pod wzgledem efektow. Jezeli ktos nie wie, etizolam ma bardzo krotkie polzycie w organizmie. Cos okolo 3.5h. Test zaczalem wczesnym popoludniem od tabletek Etilaam.
13:00 - 3mg przyjete, popite woda. Ostatni posilek zjadlem ok. godziny 9 rano.
13:30 - Zaczynam czuc efekty etizolamu, rozluznienie miesni, lekka euforia, chec rozmowy z kims i sluchania muzyki. Dorzucam kolejne 2mg.
Byłem zmęczony i sztucznie się stymulowałem amfetaminą od 24h. Nastrój ogólnie pzytywny, wręcz nieadekwatnie do sytuacji. Warszawa złote tarasy. Chęć przerzycia łagodnego stanu psychodelicznego który pozwoliłby mi na wyciągnięcie wniosków z aktualnej sytuacji.
Otóż po pewnej nieciekawej sytuacji z sąsiadami nie miałem gdzie się udać przez parę dni. Jako że był maj roku pańskiego 2014, a noce nie aż tak zimne spędziłem ten czas w plenerze. Gdy już nie starczało mi naturalnych sił, by kontynuować są wojaż, raczyliśmy się z dziewczyną amfetaminą. Następnego dnia w godzinach popołudniowych wpadliśmy na pomysł, by odwiedzić nam już dobrze znaną i niezmiernie przyjazną (przynajmniej dla mnie) krainę psychodelii. Do dilera nie był daleko dwie stacje metrem.