Brytyjczycy chcą legalizacji marihuany

Tak uważa Norman Lamb, były minister z ramienia Liberalnych Demokratów, który obecnie lobbuje w UK na rzecz legalizacji miękkich narkotyków. Jego zdaniem parlament powinien przegłosować odpowiednią ustawę, bowiem „zmiana jest nieunikniona”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

MojaWyspa.co.uk
Małgorzata Słupska

Odsłony

96

Tak uważa Norman Lamb, były minister z ramienia Liberalnych Demokratów, który obecnie lobbuje w UK na rzecz legalizacji miękkich narkotyków. Jego zdaniem parlament powinien przegłosować odpowiednią ustawę, bowiem „zmiana jest nieunikniona”.

Norman Lamb od dłuższego czasu jest znany z lobbowania na rzecz legalizacji marihuany w UK. Były minister uważa, że taka jest wola narodu, a parlament popełnia serię błędów nie podejmując się sprawy regulacji rynku miękkich narkotyków.

Lambowi, który w partii uchodzi za eksperta od spraw zdrowotnych, udało się już pozyskać spore zaplecze i poparcie. W piątek podczas posiedzenia Izby Gmin, Lamb przedstawił zarys nowej ustawy, która regulowałaby prawnie legalny obrót konopi indyjskiej w UK. Poparcie dla legalizacji marihuany wyraziła spora grupa posłów z różnych frakcji politycznych oraz grono eksperckie, w tym również szefowie policji.

Marihuana i eutanazja

Lamb podkreśla, że jest bliski realizacji celu i zaznacza, że sukcesem jest już nadanie ram parlamentarnej debaty, która powinna zakończyć się po jego myśli. - Zmiana w końcu nadejdzie, bo to nieuniknione. Za parę lat wrócimy do tych chwil i będziemy mogli powiedzieć, że właśnie one były początkiem historycznej zmiany – mówi Lamb, który kontrowersję wokół legalizacji marihuany porównał do równie dyskusyjnej na Wyspach sprawy legalizacji eutanazji.

- To dwa przykłady, które pokazują jak bardzo nasz parlament jest w daleko w tyle za bieżącymi oczekiwaniami społecznymi. Obie te sprawy mają duży związek z wolnością jednostki, prawami w demokratycznym państwie, a brak reakcji ze strony parlamentu pokazuje tylko, że jego skład nie jest reprezentatywny dla poglądów społecznych – mówi Lamb.

Propozycja ustawowa Lamba, wspierana przez partię i wielu innych polityków, proponuje legalizację producentów konopi, którzy prowadziliby licencjonowane hodowle. Ich produkty sprzedawane byłyby w zwykłych opakowaniach, a licencjonowane punkty sprzedaży miałby obowiązek udzielania porad na temat zdrowia. Szacuje się, że legalna produkcja i sprzedaż marihuany w UK przyniosłaby państwowej kasie dochód roczny w postaci miliarda funtów.

Sondaże potwierdzają zdecydowane poparcie społeczne dla legalizacji miękkich narkotyków. Przykład zmian przeprowadzonych w Kanadzie i wielu stanach USA sprawia, że zwolenników wciąż przybywa.

- Coraz więcej ludzi widzi, że nasza krajowa polityka dotycząca miękkich narkotyków jest porażką, nie tylko rządu, ale i systemu zdrowia publicznego. Podejście widoczne m.in. w Portugalii czy wielu stanach USA pokazuje jak można regulować ten rynek. Niezależnie od losów tego projektu ustawy, rośnie jednak świadomość, że używanie narkotyków należy traktować jako kwestię zdrowotno-edukacyjną, a nie jako przestępstwo – mówi Lamb.

Oceń treść:

Average: 6.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove

x

  • Katastrofa
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)

Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.

  • 5-MeO-MiPT
  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Meo Mipt: Set nastrój dobry, podniecony, brak złych myśli. Setting: dość kolorowy pokój i chwila w mieście. Grzyby: Set nastrój dobry, trip trochę nieoczekiwany. Setting: cały czas las.

Nie jest to zwykły TR. Zamieszczam tu historię bad tripa, oraz flashbacka który nastąpił miesiąc później pod działaniem łysiczek lancetowaych, których działanie też opiszę. Użyte imiona są fałszywe. Wszelka zbieżność przypadkowa. Nie myślałem o pisaniu trip raporta więc nie zwracałem uwagi na czas.

  • Grzyby halucynogenne
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Wówczas 16 lat, pierwsze razy.

Podróż do Konstancina była żmudna, ale cel był szczytny- 150 suszonych grzybków . Ja i Pingwin zostaliśmy wydelegowani po tenże zakup i jadąc niecierpliwie czekaliśmy na nasz przystanek.

Bez zbędnych opisów. Jest nas piątka- Ja, Pingwin, Ślimak, Rybka i Kaktus. Jedziemy na działkę Kaktusa, oddaloną od Warszawy godzinę drogi. Po dotarciu dzielimy nasz zakup- każdy łyka 30 grzybków (pogryzamy kromkami chleba).

Czekamy.