Niezły odlot, na pokład samolotu zabierzesz marihuanę. Palenie jednak zabronione

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO

Odsłony

654

Lot samolotem z marihuaną w kieszeni? Czemu nie! Jeśli jesteś w amerykańskim stanie Oregon, to masz taką możliwość. Lokalne władze pozwoliły na wewnątrzstanowe loty z dozwoloną przez prawo ilością narkotyku.


Narkotyk będzie można wnieść na pokład, jednak palenie jest nadal surowo zabronione. Prawdopodobnie zabronione będzie też przyjmowanie marihuany w inne formie. Z punktu widzenia prawa federalnego jest to wciąż nielegalna substancja. 

Amerykańska Agencja Transportu publicznego twierdzi jednak, że jej podstawowym zadaniem jest „wykrywanie zagrożeń dla ruchu”, a marihuana się do nich nie zalicza. Według rzecznika agencji, jeśli pasażer jest pełnoletni, ma przy sobie dozwoloną ilość i nie leci poza granice stanu Oregon, to policja nie będzie interweniować. 

„Zielone światło” dla jointów 

W amerykańskim stanie Oregon w lipcu br. weszły w życie przepisy zezwalające na palenie marihuany w celach rekreacyjnych. Marihuana będzie sprzedawana w sklepach podobnych do tych działających już w stanach Waszyngton i Kolorado. 

Marihuanę można tam kupić tylko w posiadających odpowiednią licencję i podlegających kontroli miejscach sprzedaży. Znaczne zyski z podatków od sprzedaży narkotyku idą głównie na cele edukacyjne. 

Biały Dom nie mówi „nie” 

Administracja prezydenta USA Baracka Obamy ogłosiła w 2013 roku, że nie będzie na razie stawać na drodze stanom, które zalegalizują marihuanę, o ile przestrzegane będą surowe zasady dotyczące dystrybucji narkotyku. Chodzi m.in. o zapewnienie, że marihuana nie trafi do nieletnich albo gangów oraz że nie będzie sprzedawana do stanów, w których pozostaje nielegalna.

Oceń treść:

Average: 6 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • Marihuana



Nazwa Substancji:


Marihuana



Doświadczenie:


Wtedy zaczynałem jarać



Dawka, metoda zażycia:


2 rury z wiadra



Set & setting:


Chęć najarania się i pójścia do szkoły, dom



  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).

Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.

  • Amfetamina

Niedawno minął rok czasu, od kiedy wzięłam po raz pierwszy. To był dziwny rok. Czasami czuję sie tak jakbym wcześniej nie miała wogóle życia, jakby osoba, którą kiedys byłam była zupełnie kimś innym, obcym. To niesamowite, jak narkotyki potrafią zmienić ludzi. Pierwszy raz marihuany spróbowałam z ciekawości, fascynacji opowiadaiami ludzi którzy twierdzili, że po zapaleniu odkrywają inny świat - pełen magii, niezwykłości, niedostępny dla zwykłych śmiertelników. Może nie za pierwszym, nie za drugim razem ale wkońcu dotarłam do tego świata. Jednak marihuana podobnie jak kwasy jest zdradliwa.

randomness