Niemcy: Zmienia się podejście do marihuany

Inicjatywy ponadpartyjne ws. nowego obchodzenia się z marihuaną, demonstracje na rzecz jej zalegalizowania, wezwanie do tego na zjeździe FDP – w niemieckiej polityce narkotykowej coś się dzieje, uważa Matthias von Hein.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.dw.de
Matthias von Hein
Komentarz [H]yperreala: 
Refleks rzecz cenna.

Odsłony

324

Inicjatywy ponadpartyjne ws. nowego obchodzenia się z marihuaną, demonstracje na rzecz jej zalegalizowania, wezwanie do tego na zjeździe FDP – w niemieckiej polityce narkotykowej coś się dzieje, uważa Matthias von Hein.

Fachowcy są zgodni już od dawna: „wojna z narkotykami” jest przegrana. Takiego zdania są eksperci ds. narkomanii, policja, lekarze, prawnicy, którzy domagają się depenalizacji spożywania haszyszu i marihuany. Ponad połowa niemieckich profesorów w zakresie prawa karnego uważa wręcz, że obecna polityka prohibicji wobec miękkich narkotyków jest niezgodna z konstytucją. Ale polityka to rozgryzanie twardych orzechów. A polityka narkotykowa jest orzechem szczególnie twardym, wzmocnionym dogmatami i zasadami moralnymi, odpornym na przeświadczenia naukowców.

Mimo to mnożą się sygnały wskazujące, że także w polityce zmienia się sposób myślenia: odnajdująca się na nowo FDP na swoim zjeździe w Berlinie większością głosów opowiedziała się za legalizacją trawki – pod warunkiem obwarowania jej stosownymi przepisami. Zaledwie kilka dni wcześniej poruszenie wywołała wspólna inicjatywa dwóch posłów do Bundestagu – głównie dlatego, że jeden z nich wywodzi się z obozu rządowego: poseł CDU Joachim Pfeiffer i poseł Zielonych Dieter Janacek opublikowali wspólne stanowisko z programowym tytułem „Tylko regulowany rynek marihuany może skutecznie zwalczać przestępczość zorganizowaną”.

Dlaczego bezkarne pozostaje uzależnienie od alkoholu?

Jak na ironię, stanowisko posłów zostało opublikowane w dniu, kiedy ukazał się raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) dotyczący nadużywania alkoholu. OECD ostrzegł przed ryzykiem upijania się do nieprzytomności, zwłaszcza przez młodzież. Jak stwierdzono w raporcie: „Polityczne środki zaradcze mogłyby uratować w Niemczech ponad 44 tys. istnień ludzkich”. Na całym świecie, podaje OECD, na liście przyczyn powodujących śmierć lub upośledzenie, alkohol zajmuje piąte miejsce.

Pełnomocniczka rządu ds. polityki narkotykowej Marlene Mortler natychmiast ogłosiła, że stanowisko Joachima Pfeiffera reprezentuje jego osobiste poglądy. Stwierdziła ponadto, że wystarczająco dużo problemów przysparza już alkohol i palenie tytoniu. Kolejny, legalny narkotyk nie jest potrzebny.

Haczyk w całej tej sprawie: zakaz spożywania marihuany czy haszyszu nie sprawi, że nagle znikną. Narkotyk ten dawno już dotarł do naszej kultury i się w niej zagnieździł. Tylko w grupie ludności w Niemczech między 20 a 25 rokiem życia blisko połowa co najmniej raz spróbowała miękkich narkotyków. Liczbę osób w Niemczech regularnie konsumujących trawkę szacuje się na trzy do siedmiu milionów. Trudno już dziś wyjaśnić, dlaczego jedną nogą są za kratkami. Większość z nich, to przestrzegający prawa, płacący podatki obywatele. Sięgając od czasu do czasu po narkotyk, zdecydowana większość z nich nie podpada w tłumie akceptowanego społecznie, masowego spożywania narkotyków takich jak piwo, wino czy wódka.

Legalne czy nielegalne – narkotyki są niebezpieczne

By nie było wątpliwości - marihuana lub haszysz w żadnym wypadku nie są niegroźne. Żaden narkotyk nie jest nieszkodliwy. Ale jeżeli prowadzona przez dziesięciolecia polityka zakazu nie zmniejszyła ani popytu, ani podaży, trzeba szukać nowych rozwiązań. Może być nim jedno: zminimalizowanie szkód. Poprzez ścisłą reglamentację, rzetelną pracę uświadamiającą, stawianie do dyspozycji koniecznych środków dla złagodzenia ewentualnych negatywnych skutków socjalnych. Pieniądze na te cele mogłyby pochodzić z opodatkowania konsumpcji miękkich narkotyków – tak, jak zaproponowali to posłowie Pfeiffer i Janacek. Do tej pory obrotami z handlu nielegalnymi narkotykami tuczy się tylko przestępczość zorganizowana.

Złą drogą jest próba rozwiązania zdrowotno-politycznego problemu za pomocą prawa karnego. Na całym świecie zaczyna się to dostrzegać coraz wyraźniej. Pokazują to także inicjatywy na rzecz zalegalizowania marihuany podejmowane w USA czy w Paragwaju. Wizji społeczeństwa wolnego od narkotyków nie da się przeforsować nawet za więziennymi murami. W wolnym społeczeństwie jest nierealna w jeszcze większym stopniu.

Matthias von Hein / tł. Elżbieta Stasik

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Od tygodnia planowałem tego tripa, choć w dniu kiedy miałem wziąć grzyby nie byłem przekonany czy serio chcę to zrobić. Akcja rozgrywa się w pokoju oświetlanym ciepłym, żółtym światłem, na linii mam mojego bardzo dobrego znajomego, a w tle muzykę klasyczną. Nie miałem żadnych oczekiwań, chciałem się zaskoczyć i to się udało.

T-00:00

23:49 - jem pierwszą dawkę grzyba, około 1g, pomimo wcześniejszego zawahania czy to dobry pomysł jestem pewny siebie i gotowy na wszystko

T+00:20

zaczynają się pojawiać pierwsze objawy, jest mi cieplej, pocę się i zaczynam być rozkojarzony, ale to nic wielkiego

T+00:30

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Czułem się dobrze byłem strasznie ciekawy tego co będzie się działo na festiwalu w gronie znajomych

Nie wiem od czego zacząć:)To mój pierwszy trip report tak jak był to mój pierwszy kwas,więc nie wiem jak będzie, tak jak nie wiedziałem wtedy.Pojechaliśmy z przyjaciółmi na festiwal który organizowany jest w połowie wakacji.Poznaliśmy mase ludzi,lecz z większością nie mamy aktualnie kontaktu, ale znajomość z paroma osobami została na dłużej,no ale do sedna sprawy.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Park następnie moje mieszkanie

 

Dawka: 300 mg kodeiny (dwie paczki Thiocodinu) + sok z białego grapefruta

Doświadczenie: Marihuana, DXM, Kodeina, Alkohol, Alprazolam, Lorazepam

 

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dzięki temu tripowi pierwszy raz udało mi się znaleźć klucz to psychodelicznych marihuanowych wrót. Gdzieś tutaj na forum czytałem "bez przesady żeby rozkminiać po marihuanie", właśnie z takim nastawieniem NIGDY nie uda ci się zobaczyć czym tak naprawde jest marihuana. Nie bez powodu nie da się jej przedawkować. To znak że jak chce się ją poczuć w pełni to potrzeba więcej wypalić, chociaż w moim przypadku już nie koniecznie, bo rozumiem na czym polega jej moc ;). Możecie mówić że to strata towaru... bla bla bla. Dla was może to i strata, każdy lubi to co lubi.

randomness