Niemcy: Zmienia się podejście do marihuany

Inicjatywy ponadpartyjne ws. nowego obchodzenia się z marihuaną, demonstracje na rzecz jej zalegalizowania, wezwanie do tego na zjeździe FDP – w niemieckiej polityce narkotykowej coś się dzieje, uważa Matthias von Hein.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.dw.de
Matthias von Hein
Komentarz [H]yperreala: 
Refleks rzecz cenna.

Odsłony

329

Inicjatywy ponadpartyjne ws. nowego obchodzenia się z marihuaną, demonstracje na rzecz jej zalegalizowania, wezwanie do tego na zjeździe FDP – w niemieckiej polityce narkotykowej coś się dzieje, uważa Matthias von Hein.

Fachowcy są zgodni już od dawna: „wojna z narkotykami” jest przegrana. Takiego zdania są eksperci ds. narkomanii, policja, lekarze, prawnicy, którzy domagają się depenalizacji spożywania haszyszu i marihuany. Ponad połowa niemieckich profesorów w zakresie prawa karnego uważa wręcz, że obecna polityka prohibicji wobec miękkich narkotyków jest niezgodna z konstytucją. Ale polityka to rozgryzanie twardych orzechów. A polityka narkotykowa jest orzechem szczególnie twardym, wzmocnionym dogmatami i zasadami moralnymi, odpornym na przeświadczenia naukowców.

Mimo to mnożą się sygnały wskazujące, że także w polityce zmienia się sposób myślenia: odnajdująca się na nowo FDP na swoim zjeździe w Berlinie większością głosów opowiedziała się za legalizacją trawki – pod warunkiem obwarowania jej stosownymi przepisami. Zaledwie kilka dni wcześniej poruszenie wywołała wspólna inicjatywa dwóch posłów do Bundestagu – głównie dlatego, że jeden z nich wywodzi się z obozu rządowego: poseł CDU Joachim Pfeiffer i poseł Zielonych Dieter Janacek opublikowali wspólne stanowisko z programowym tytułem „Tylko regulowany rynek marihuany może skutecznie zwalczać przestępczość zorganizowaną”.

Dlaczego bezkarne pozostaje uzależnienie od alkoholu?

Jak na ironię, stanowisko posłów zostało opublikowane w dniu, kiedy ukazał się raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) dotyczący nadużywania alkoholu. OECD ostrzegł przed ryzykiem upijania się do nieprzytomności, zwłaszcza przez młodzież. Jak stwierdzono w raporcie: „Polityczne środki zaradcze mogłyby uratować w Niemczech ponad 44 tys. istnień ludzkich”. Na całym świecie, podaje OECD, na liście przyczyn powodujących śmierć lub upośledzenie, alkohol zajmuje piąte miejsce.

Pełnomocniczka rządu ds. polityki narkotykowej Marlene Mortler natychmiast ogłosiła, że stanowisko Joachima Pfeiffera reprezentuje jego osobiste poglądy. Stwierdziła ponadto, że wystarczająco dużo problemów przysparza już alkohol i palenie tytoniu. Kolejny, legalny narkotyk nie jest potrzebny.

Haczyk w całej tej sprawie: zakaz spożywania marihuany czy haszyszu nie sprawi, że nagle znikną. Narkotyk ten dawno już dotarł do naszej kultury i się w niej zagnieździł. Tylko w grupie ludności w Niemczech między 20 a 25 rokiem życia blisko połowa co najmniej raz spróbowała miękkich narkotyków. Liczbę osób w Niemczech regularnie konsumujących trawkę szacuje się na trzy do siedmiu milionów. Trudno już dziś wyjaśnić, dlaczego jedną nogą są za kratkami. Większość z nich, to przestrzegający prawa, płacący podatki obywatele. Sięgając od czasu do czasu po narkotyk, zdecydowana większość z nich nie podpada w tłumie akceptowanego społecznie, masowego spożywania narkotyków takich jak piwo, wino czy wódka.

Legalne czy nielegalne – narkotyki są niebezpieczne

By nie było wątpliwości - marihuana lub haszysz w żadnym wypadku nie są niegroźne. Żaden narkotyk nie jest nieszkodliwy. Ale jeżeli prowadzona przez dziesięciolecia polityka zakazu nie zmniejszyła ani popytu, ani podaży, trzeba szukać nowych rozwiązań. Może być nim jedno: zminimalizowanie szkód. Poprzez ścisłą reglamentację, rzetelną pracę uświadamiającą, stawianie do dyspozycji koniecznych środków dla złagodzenia ewentualnych negatywnych skutków socjalnych. Pieniądze na te cele mogłyby pochodzić z opodatkowania konsumpcji miękkich narkotyków – tak, jak zaproponowali to posłowie Pfeiffer i Janacek. Do tej pory obrotami z handlu nielegalnymi narkotykami tuczy się tylko przestępczość zorganizowana.

Złą drogą jest próba rozwiązania zdrowotno-politycznego problemu za pomocą prawa karnego. Na całym świecie zaczyna się to dostrzegać coraz wyraźniej. Pokazują to także inicjatywy na rzecz zalegalizowania marihuany podejmowane w USA czy w Paragwaju. Wizji społeczeństwa wolnego od narkotyków nie da się przeforsować nawet za więziennymi murami. W wolnym społeczeństwie jest nierealna w jeszcze większym stopniu.

Matthias von Hein / tł. Elżbieta Stasik

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.

  • Tramadol

Z narkotykami mam już do czynienia od dłuższego czasu – zioło, feta, tabsy...jednak zawsze korciło mnie, żeby spróbować czegoś mocniejszego – najlepiej z opiatów – jak morfina czy heroina. Kiedy tylko okazało się że kumpel ma butelkę morfiny pozostałą po nieżyjącej już babce nie zastanawiałam się dłużej. Tego dnia wybrałyśmy się wraz z koleżankami do niego koło godziny 12, ponieważ jego ojca nie było wtedy już w domu. Po drodze zaopatrzyłyśmy się w pięciomililitrowe strzykawki.

  • MDMA (Ecstasy)

nazwa substancji- Extasy;


poziom doświadczenia użytkownika- kiedyś dużo mj, teraz dużo

XTC, amfetaminy;


dawka- dwie wiśnie, pół grama pyłu zjedzone (połówka dilerska,

nie ważona);


metoda zażycia- doustnie;


stan umysłu- pozytywne nastawienie, jak zawsze w klubach;


intencje- zajebista jazda ze znajomymi, jak zawsze :D;


miejsce spożycia- duży klub w moim mieście zwanym Bydgoszcz;

  • Bad trip
  • Marihuana

Poranek po imprezie, kac

Uprzedzam, to wszystko będzie brzmiało niedorzecznie, nierealnie, jak ćpuńskie gadanie, jak science fiction, ale przysięgam, że opowiadam z największymi szczegółami i nie zmyśliłem tego. 
Byłem strasznie zmęczony z samego rana, zakwasy po burzliwej nocy, kac i do tego spaliłem sobie nieco zioła, żeby nie żyć samym kacem. Normalny poranek po imprezie. W pewnym momencie poczułem, że coś się dzieje nie tak. Zacząłem czuć niepokój i autentyczny lęk bez żadnego powodu.