REKLAMA




USA wpisuje wiceprezydenta Wenezueli na listę przemytników narkotyków

Departament Skarbu USA wpisał Tarecka El Aissami na listę przemytników narkotyków, co czyni go najwyższym rangą na długiej liście ściganych przez USA wenezuelskich polityków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Redakcja [H] na podst. artykułu Macieja Stasińskiego w GW
Komentarz [H]yperreala: 
Mamy nadzieję, że bierzecie poprawkę na realizowanie przez USA w ramach "War on Drugs" własnych celów politycznych ;)

Odsłony

193

Jak donosi Gazeta Wyborcza, Departament Skarbu USA wpisał Tarecka El Aissamiego na listę przemytników narkotyków, co czyni go najwyższym rangą na długiej liście ściganych przez USA wenezuelskich polityków. El Aissamiego oskarżono o przemyt ponad tony kokainy na teren Stanów Zjednoczonych oraz pranie brudnych pieniędzy, co miało odbywać za pośrednictwem kilkunastu firm zarejestrowanych na Florydzie, Wyspach Dziewiczych, Panamie i w Wielkiej Brytanii. Po wpisaniu wiceprezydenta na listę jego aktywa zostały zamrożone, przy czym w samym Miami majątek El Aissamiego wart jest podobno „wiele miliardów dolarów”. Amerykanie badali ponoć działalności El Aissamiego od wielu lat. Zarzucają mu, że nadzorował samolotowy przemyt narkotyków samolotami z wenezuelskich baz wojskowych i portów.

34 amerykańskich deputowanych napisało niedawno do prezydenta Donald Trumpa list z prośbą o podjęcie działań przeciw wenezuelskim dygnitarzom, którzy mają być odpowiedzialni za prześladowanie opozycji, przemyt narkotyków do USA, wspieranie organizacji terrorystycznych (organizacje zbrojne Hezbollahu) i pranie pieniędzy z narkobiznesu.

Jak podaje Wyborcza:

Śledzeniem narkobiznesu zajmowały się nie tylko USA. Z raportu Biura ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości za rok 2010 wynika, że w latach 2006-08 aż 67 ładunków kokainy przechwyconych na trasie przemytu pochodziło z Wenezueli. Dokument ONZ dowodził, że większość awionetek i statków z narkotykiem zatrzymanych w Hondurasie, Hiszpanii czy Sierra Leone startowała lub wypłynęła z Wenezueli. Tylko 5 proc. kolumbijskiej kokainy podróżowało do USA i Europy bezpośrednio z Kolumbii, z Wenezueli aż 56 proc.

Szlak przez Afrykę do Europy wykryto w lipcu 2008 r., gdy w Sierra Leone przechwycono samolot z Wenezueli z fałszywymi znakami Czerwonego Krzyża i 600 kg kokainy na pokładzie. Raport wprost wskazywał, że winnym jest reżim Cháveza, bez wiedzy którego szmugiel na taką skalę byłby niemożliwy. Wenezuela sama nie produkuje narkotyków, lecz pośredniczy w jej wywozie z Kolumbii, Peru i Boliwii.

Na amerykańskiej liście ludzi trudniących się szmuglem kokainy od dawna figurują najwyżsi notable Cháveza, m.in. szef wywiadu wojskowego gen. Hugo Carvajal, szef policji politycznej gen. Henry Rangel i były minister sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Ramón Rodríguez Chacin.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
randomness