REKLAMA




Gdy narkotyki były legalne

...nie było z nimi problemu! Niewielu ludzi wie, że przed pierwszą wojną światową, dziewięcioletnia dziewczynka mogła pójść do apteki i kupić heroinę.

Tagi

Źródło

Planeta Przestępców (www.prisonplanet.com)

Tłumaczenie

Kacper

Odsłony

3092

...nie było z nimi problemu! Niewielu ludzi wie, że przed pierwszą wojną światową, dziewięcioletnia dziewczynka mogła pójść do apteki i kupić heroinę.

Tak, to nie pomyłka - heroinę. Nie potrzebowała recepty od lekarza ani oświadczenia od rodziców, mogła ją dostać prosto ze sklepowej półki. Bayer i inne koncerny farmaceutyczne sprzedawały heroinę w określonych dawkach, jako środek przeciwbólowy i nasenny - tak jak dzisiaj sprzedaje się aspirynę. Kokaina, opium i marihuana były równie łatwo dostępne. Żadnego DEA, policjantów w przebraniu, czy antynarkotykowych reklam skierowanych do rodziców. Po prostu ludzie sami decydowali o swoich sprawach, niezależnie od tego, jakie miały być konsekwencje ich wyborów. Obserwując dzisiejszy niekończący się problem młodzieży biorącej narkotyki, można wyobrazić sobie, co się musiało dziać, gdy nie było żadnych praw zabraniających dzieciom - lub dorosłym - używania narkotyków. W rzeczywistości problem z narkotykami praktycznie nie istniał . Niewiele osób było uzależnionych od heroiny lub kokainy, podobnie jak dziś niewiele jest uzależnionych od proszków nasennych czy Big Mac ów, ale nie było o tym głośno. Jeśli ludzie chcieli zmienić swoje przyzwyczajenia, mogli swobodnie zasięgnąć opinii lekarza, bez strachu, że trafią do więzienia. Nie było czarnorynkowych dilerów polujących na dzieci pod szkołami. Nie było również wojen między gangami o zyski z narkobiznesu, ponieważ gangi narkotykowe po prostu nie istniały. Bo kto chciałby kupować niebezpieczne i drogie narkotyki od gangsterów, jeśli mógł kupić wytwarzane przez renomowane koncerny farmaceutyczne bezpieczne środki po przystępnych cenach?

Amerykanie odczuli smak Wojny z Narkotykami, gdy w 1919 roku wprowadzono osiemnastą poprawkę do Konstytucji mówiącą o całkowitej prohibicji alkoholowej. Jej rezultatem były wojny gangów, zgony ludzi pijących skażony alkohol, korupcja w policji oraz nieszkodliwi obywatele trafiający do więzienia za oddawanie się swojemu nałogowi, co było przecież ich osobistą sprawą. Dlatego większość Amerykanów była bardzo szczęśliwa, gdy w 1933 roku nastąpiło zniesienie prohibicji. Po tych doświadczenia szansa na wprowadzenie w ciągu następnych 50 lat podobnej zmiany do Konstytucji była niewielka albo wręcz zerowa. Tak więc rząd nie ośmielił się wnosić poprawek do konstytucji, gdy politycy i biurokraci zadecydowali o wypowiedzeniu Wojny Z Narkotykami, co miało oczywiście przywrócić wszystkie negatywne skutki prohibicji.

Ta Nigdy Niekończąca Się Wojna została rozpoczęta stopniowo, prawdopodobnie od Aktu Harrisona (1914). W moim odczuciu Wojna Przeciw Narkotykom, w formie, w jakiej znamy ją dzisiaj, rozpoczęła się podczas lat 60-ych, nasiliła się podczas rządów Nixona (1969-1974) i osiągnęła szczyt podczas rządów Regana (1981-1989). Wojna z Narkotykami stała się główną przyczyną największej przestępczości w dziejach Ameryki: gangi walczące o strefy wpływów, dzieci zabijane podczas strzelania z przejeżdżającego samochodu, rodziny żyjące w miastach, gdzie ciągle słychać strzały, policja zabijająca niewinnych ludzi podczas chybionych nalotów, skorumpowani gliniarze pomagający w rozprzestrzenianiu trujących narkotyków, nieszkodliwi obywatele trafiający do więzień, gdzie mają kontakt ze środowiskiem przestępczym - żadne z nich nie miałoby miejsca, gdyby nie istniało prawo anty-narkotykowe. Nie istnieje lepszy sposób, by uczynić nasze miasta bezpieczniejszymi, niż zniesienie zapisów prawnych dotyczących narkotyków - i to wszystkich.

Czy pomysł, żeby heroina, kokaina i opium były zwyczajnie sprzedawane w sklepach, jest zbyt absurdalny, by mógł być wprowadzony w życie? Możesz przekonać się sam. Na tej cudownej stronie (http://wings.buffalo.edu/aru/preprohibition.htm) prowadzonej przez Jednostkę Do Badań Uzależnień Uniwersytetu w Buffalo, pokazane są etykiety i reklamy oryginalnych leków z dziewiętnastego i początków dwudziestego stulecia. Możesz to zobaczyć na własne oczy wraz z składem tych produktów, a także przekonać się o społecznej akceptacji tego, czego tak wielu ludzi boi się w dzisiejszych czasach. Ta era niewinności nie zakończyła się jednak z powodu zagrażającego Ameryce kryzysu narkotykowego. Została zakończona w zwyczajny sposób - przez polityków chcących podbijać nowe światy, polityków, których nie interesowało obiektywne spojrzenie na chaos, którego byli przyczyną. Polityków, którzy nigdy nie poniosą konsekwencji za losy osób, którym zniszczyli życie.

Oceń treść:

10
Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

To byl moj 2 raz, wczesniej palilem tylko jakas sieje ale bez efektow: za slaba, za malo, za duzo chetnych.


  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Wstaję o godzinie 9:45. Rozciągam się po czym idę do salonu pogadać z kumplem P. Nie jem nic.

 

10:10

Wrzucam pół białego, bezsmakowego blottera.

10:17

Chyba czuję pierwsze efekty, idę się wykąpać. Podczas kąpieli wydaje mi się, że mam podwyższony nastrój ale to może placebo, podnieta. Bo w sumie dawno nic nie ładowałem. Czuję specyficzny ucisk w czole i delikatną ciężkość ciała.

10:30 

Widoczna poprawa humoru. Śmieję się z pokruszonej, wymagającej operacji kostki znajomego. 

10:35

  • Marihuana

Nazwa substancji: Marihuana



Poziom doświadczenia użytkownika: doświadczony (amfa na studiach - 100 lat temu, LSD - fantastyczny trip, marycha - lekkie fazy),



Dawka, metoda zażycia: ot, w końcówce fifki.



Set & setting: własne mieszkanie, dobry humor, ścieżka dźwiękowa "The Crow" / Diana Krall



Co było inaczej: wcześniej po MJ miałem tylko efekty przyjemnego odprężenia.

  • 25B-NBOMe
  • 25C-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Klonazepam
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Stabilne acz chaotyczne. Siedzimy u kumpla jakieś 40 km od mojego miejsca zamieszkania. W głowie - spokój, lekki stresik spowodowany "obcymi" osobami. Towarzystwo - Grupka najbliższych mi osób, w tym moja dziewczyna :) Mamy do dyspozycji 2 pokoje, w których dzieją się równolegle 2 imprezy - U nas - ludzie w wieku 18+, drugi pokój, dzieciaki 12-16 lat.

 

Sam sylwester odbył się stosunkowo blisko mojego miejsca zamieszkania - jakieś 30 minutek PKS'em więc nie wynikały z tego żadne komplikacje :)

Razem ze mną Kartoniki jedli:

Indianer - I, Monika - M, Ola - O, Jaskier - J, Pachomia - P, oraz Martyna - M

 

>16:00 - 17:30 - jeszcze w domu