Narkotyki w starożytnym Egipcie i Mezopotamii? Archeolodzy mają koronny dowód

Nowe badania przenoszą nas w czasie o ponad 2500 lat. Odkryto dowód na to, że elity starożytnego Egiptu i Mezopotamii regularnie używały opium. Był to stały element ich życia. Prawdę ujawniło alabastrowe naczynko.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Szymon Zdziebłowski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

97

Nowe badania przenoszą nas w czasie o ponad 2500 lat. Odkryto dowód na to, że elity starożytnego Egiptu i Mezopotamii regularnie używały opium. Był to stały element ich życia. Prawdę ujawniło alabastrowe naczynko.

Substancje odurzające są tak stare jak nasza cywilizacja. Z zapisów pozostawionych przez skrybów z Egiptu czy Mezopotamii wiemy, że korzystano z nich nie tylko w medycynie, ale także w sferze duchowej lub rytualnej.

Zdecydowanie mniej mamy „twardych” dowodów w postaci specjalistycznych analiz. I nic w tym dziwnego, bo pozostałości substancji organicznych w naczyniach czy na innych obiektach po tysiącach lat zachowują się słabo.

Archeologia magazynowa

Najnowsza analiza to dowód na to, że badacze przeszłości wcale nie muszą ciągle prowadzić wykopalisk. Wystarczy sięgnąć do milionów zabytków złożonych w przepastnych magazynach. Tak było w tym przypadku.

Eksperci z Yale Peabody Museum i Uniwersytetu Yale opublikowali właśnie na łamach „Journal of Eastern Mediterranean Archaeology and Heritage Studie” wyniki analiz naczynka alabastrowego. Pochodzi ono z kolekcji babilońskiej wspomnianego muzeum. Niestety nie jest znane miejsce jego znalezienia.

Ciemny ślad opowiada historię

W środku naczynia badacze zauważyli ciemnobrązową substancję. Przez dekady historycy zakładali, że takie naczynia zawierały perfumy lub maści.

Teraz naukowcy z Yale Ancient Pharmacology Program wykorzystali zaawansowaną technologię chemiczną, aby zbadać ten ślad. Odkryto noskapinę, morfinę, tebainę i papawerynę. Są to diagnostyczne biomarkery, które nie pozostawiają wątpliwości: maź były opium. Jest to substancja psychoaktywna, którą uzyskuje się z wysuszonego soku niedojrzałych makówek maku lekarskiego (Papaver somniferum).

To odkrycie nie jest przypadkiem odosobnionym. Wnioski te pokrywają się z wcześniejszymi dowodami znalezionymi w grobowcu kupieckiej rodziny w Sedment w Egipcie. Tamte naczynia pochodziły z okresu Nowego Państwa, czyli są ponad 1000 lat wcześniejsze (XVI–XI w. p.n.e.).

Co wiemy o naczynku?

Na alabastrowym naczyniu, które poddano analizie, znajduje się inskrypcja w czterech starożytnych językach – akadyjskim, elamickim, perskim i egipskim. Jest ona poświęcona Kserksesowi I, który rządził Imperium Achemenidów w latach 486–465 p.n.e. Imperium, którego centrum stanowiła Persja, w okresie świetności obejmowało Egipt, a także Mezopotamię, Lewant, Anatolię oraz część wschodniej Arabii i Azji Środkowej. Drugi napis na naczyniu zapisano pismem demotycznym – uproszczoną formą pisma starożytnego Egiptu.

Jak zauważyli naukowcy, nienaruszone egzemplarze starożytnych egipskich naczyń alabastrowych z inskrypcjami są wyjątkowo rzadkie i prawdopodobnie ich liczba w kolekcjach na całym świecie wynosi mniej niż 10.

Naczynko mogło być podarkiem dla achemenidzkich władz w Persji. Ciekawe, czy Egipcjanie wysłali je wypełnione substancją odurzającą? Na to pytanie zapewne nigdy nie uzyskamy odpowiedzi.

– Możliwe, że naczynia te były łatwo rozpoznawalnymi kulturowymi wyznacznikami używania opium w starożytności, tak jak dziś fajki wodne są łączone z paleniem sziszy. Analiza zawartości dzbanów z grobowca Tutanchamona pozwoliłaby na dokładniejsze wyjaśnienie roli opium w tych starożytnych społeczeństwach – powiedział dr Andrew J. Koh, naukowiec z Yale Peabody Museum, główny autor analizy.

Tutanchamon na haju?

Te odkrycia rzucają nowe światło na najsłynniejszy skarb Egiptu: grobowiec faraona Tutanchamona (XIV w. p.n.e.). Howard Carter, który go odkrył, znalazł ogromną liczbę alabastrowych naczynek. Większość z nich również zawierała lepką ciemnobrązową substancję.

W 1933 roku chemik Alfred Lucas zbadał te pozostałości. Nie zdołał ich zidentyfikować, ale stwierdził, że w większości nie były to perfumy ani maści. Autorzy nowego artykułu sugerują, że naczynka wypełniało opium.

– Nasze odkrycia, w połączeniu z wcześniejszymi badaniami, wskazują, że używanie opium w starożytnych kulturach egipskich i na okolicznych terenach nie było czymś przypadkowym lub sporadycznym. Stanowiło, do pewnego stopnia, stały element życia codziennego – kończy dr Koh.

Źródło: Journal of Eastern Mediterranean Archaeology and Heritage Studies

Oceń treść:

Average: 7 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miałem bardzo sceptyczne podejście co do tego, czy to w ogóle zadziała. Eksperymenty z olejem z CBD wymagały ogromnych ilości żeby poczuć działanie uspokajające

Domyślam się że tytuł mógł skusić i z góry mówię że to nie clickbait. Jeżeli zawartość THC w roślinie nie przekracza 0.2%, to możemy sobie z nią robić co chcemy. Od pewnego czasu tego typu produkty stają się coraz to bardziej popularne i obok ciasteczek, kremów, lizaków itd, na rynku ukazały się nawet susze, które można palić. Ale skoro nie ma THC, to pewnie nic nie da, prawda? Otóż nic bardziej mylnego.

  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Miks

Wtedy nastawianie było oczywiście pozytywne, a miejscem przyjmowania był dom. Oczekiwałem czegoś bardziej wyjątkowego, ponieważ jeszcze nie byłem doświadczony jeżeli chodzi o benzodiazepiny.

Zamieszczam tu stary trip report z diazepamu. Był wtedy rok 2019, a dokładniej 20 października 2019 roku. Pomyślałem, że warto dodać, ponieważ dość dobrze napisany oraz nie było tu mieszanki z opio, a na pewno wyżeracze specyfików zamulujących wiedzą, że takie połączenie to już zupełnie inna bajka. Zapraszam do czytania :)

18:00

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

SET: Borykałem się wtedy z depresją i lękiem społecznym. Ale wiedziałem czego oczekuję i byłem w dobrym nastroju. Był to mój 2 lub 3 raz. Ogólnie tripy traktowałem trochę jako kurację (skuteczną, warto dodać, bo dzisiaj - niecałe pół roku później - depresja już prawie odeszła). SETTINGS: Przyjemny dzień, wczesna wiosna. Byłem sam w domu, który dzielę z drugą połówką i paroma przypadkowymi osobami. Wszyscy byli w pracy, więc miałem dwa piętra do dyspozycji.

Wygląda na to, że mój raport będzie pierwszym po 1P-LSD. Niby 150 ug to niewiele, ale ta substancja działa krócej i intensywniej niż jej sławna kuzynka.


Jak zawsze nagrałem swoja podróż; a przynajmniej jej część, zachowując około 40 minut audio i wideo. Wszystkie teksty w cudzysłowach pochodzą z nagrania i, zgodnie z najlepszymi zasadami gonzo dziennikarstwa, są bliskie oryginału, ale bliższe idei. Jak zresztą cały raport.

  • Grzyby halucynogenne


specyfik: pół opakowania suszonych meksykańskich psylocybków

exp: powój, dxm, benzydamina, san pedro, salvia i inni.

miejsce i czas: Amsterdam, cały trip w okolicach Dam.

dramatis personae: ja, R., jego dziewczyna i jej siostra A.