Nadmorskie kurorty zaatakował Dr. Chaos

Budki z dopalaczami pojawiły się w kilku nadmorskich miejscowościach - ku przerażeniu miejscowych władz. Świnoujście już wymyśliło na to "patent", ale - niestety - nie działa on wstecz.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Szczecin

Odsłony

3004

Budki z dopalaczami pojawiły się w kilku nadmorskich miejscowościach - ku przerażeniu miejscowych władz. Świnoujście już wymyśliło na to "patent", ale - niestety - nie działa on wstecz. Namiot z dopalaczami stoi przy świnoujskiej promenadzie, obok placu zabaw dla dzieci i niedaleko miejsca, gdzie będą się odbywały się imprezy rozpoczynającej się w weekend Karuzeli Cooltury. Władze Świnoujścia są wściekłe, bo wydając zezwolenie na "sprzedaż artykułów kolekcjonerskich i własnych pamiątek" nie przypuszczały, że pod tą przykrywką będą sprzedawane właśnie kontrowersyjne substancje. Ten sam problem, jak ustaliliśmy, mają Międzyzdroje, gmina Rewal (a dokładniej Pobierowo), Mielno i Kołobrzeg. Bo dopalacze to teoretycznie "artykuły kolekcjonerskie" (tak zostały zarejestrowane). Problem polega na tym, że żaden z ich składników nie jest zabroniony polskim prawem, jednak lekarze nie mają wątpliwości, że działają tak samo jak narkotyki.

- Zostaliśmy oszukani - mówi rzecznik prezydenta Świnoujścia Robert Karelus. - Przecież to są narkotyki, a my tego w Świnoujściu nie chcemy.

Poznańskiej firmie Dr. Chaos, która handluje "artykułami kolekcjonerskimi" w Świnoujściu, już wypowiedziano umowę. Niestety, jej właściciel do tej pory nie odebrał pisma, a zezwolenie na handel ma do 31 lipca.

- Więcej zrobić zgodnie z prawem nie możemy - rozkłada ręce Karelus. - W rejonie stoiska z dopalaczami jest cały czas nasza straż miejska, która sprawdza, czy nie handluje się tam innymi substancjami, narkotykami. Zaglądają tam często dziennikarze. Efekt jest dobry - namiot jest teraz przynajmniej zamknięty. I pewnie tak będzie do końca lipca.

W Międzyzdrojach sprawa jest bardziej skomplikowana, bo namiot tej samej firmy stoi na prywatnym terenie.

- Wysłaliśmy tam nasz patrol straży miejskiej, ale nie może ona wejść na prywatny teren - mówi sekretarz gminy Henryk Nogala.

- Na razie nie wiemy, co z tym zrobić. Szukamy jakiegoś rozwiązania, bo nie chcemy takiego towaru w Międzyzdrojach. Wójt Rewala, kiedy dowiedział się o sprzedaży dopalaczy, wysłał do Pobierowa policję. - Będę próbował powołać się na zapis w umowie, bo firma deklarowała, że będzie sprzedawać pamiątki - zapowiada Robert Skraburski.

Świnoujście wpadło jednak na pomysł, jak zabezpieczyć się na przyszłość przed handlarzami dopalaczy.

- Każdy, kto wystąpi o pozwolenie na handel w Świnoujściu, musi nam teraz dokładnie wytłumaczyć, co będzie sprzedawał, czy nie będą to dopalacze - mówi "Gazecie" Robert Karelus. - Ale przede wszystkim w zawieranych umowach znajdzie się od teraz klauzula, która mówi, że jeśli ktoś będzie handlował tymi substancjami, to umowa jest rozwiązywana ze skutkiem natychmiastowym. A jeśli nie, gmina może wtedy skorzystać z prawa do tzw. samopomocy.

- Nasze służby pójdą i zwiną taki namiot - mówi Karelus. - Oczywiście właściciel może nas wtedy podać do sądu, ale tego się nie boimy. Może efektem będzie zmiana polskiego prawa na takie, które zabroni wreszcie handlu dopalaczami.

Właściciel firmy, która sprzedaje dopalacze na polskim Wybrzeżu, nie chciał rozmawiać z "Gazetą", odesłał nas do rzecznika prasowego głównego dystrybutora dopalaczy w Polsce, firmy Rancard Trading LTD. Funkcję tę pełni Piotr Domański. Poprosiliśmy go o komentarz do zarzutu, że Dr. Chaos oszukał nadmorskie gminy występując o zgodę na "sprzedaż artykułów kolekcjonerskich i własnych pamiątek".

- Sprzedaż dopalaczy odbywa się w ramach obowiązującego w Polsce prawa, które nie reguluje ich dystrybucji na terenie kraju - odpowiedział Piotr Domański. - Produkty są legalne, jednak nie można ich oferować jako artykuły spożywcze. Firma popiera uregulowanie przepisów dotyczących ich sprzedaży, sama natomiast wprowadziła zakaz ich handlu nieletnim. Domański dodał, że w Polsce istnieje ok. 50 sklepów z dopalaczami i te nad morzem nie są wyjątkiem w prawie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

"asze służby pójdą i zwiną taki namiot - mówi Karelus. - Oczywiście właściciel może nas wtedy podać do sądu, ale tego się nie boimy. Może efektem będzie zmiana polskiego prawa na takie, które zabroni wreszcie handlu dopalaczami." Ale nam każą przestrzegać prawa, choć sami tego nie robią? Z kurwy syny przepełnione hipokryzją.
Anonim (niezweryfikowany)

I tak później panowie radni pójdą chlapnąć wódę. Zwykle ci co najzacieklej walczą z czymś, sami się tym zajmują, albo z tego mają korzyści.
Anonim (niezweryfikowany)

Skrót od słowa doktor pisze się bez kropki na końcu :))
Anonim (niezweryfikowany)

"Przecież to są narkotyki, a my tego w Świnoujściu nie chcemy." Haha kto nie chce ten nie chce jebana w dupe cioto.
Anonim (niezweryfikowany)

To w koncu wyborcza jest po naszej stronie czy nie?!
Quadrat (niezweryfikowany)

Mogliby się samo nieograniczać i sprzedawać też nieletnim, prawo im tego zabronić nie może... a ukazałoby to jakie nasze prawo jest chujj.....we.... ehhh....
Anonim (niezweryfikowany)

Ile jest monopolowych przy szkolach i przedszkolach?
bbbb (niezweryfikowany)

Mogliby sprzedawać nieletnim bez żadnych konsekwencji, i z jednej strony by to wyszło na dobre, przyśpieszyło by być może legalizacje i normalny obrót substanacjami zakazanymi, z drugiej strony chodzi jednak o to aby młodzież nie miała dostępu do tych substancji... W sumie będe w Międzyzdrojach, pamiątke może sobie kupie ;]
Anonim (niezweryfikowany)

"szukamy jakiegoś rozwiązania, bo nie chcemy takiego towaru w Międzyzdrojach." wiadomo eko staffik najlepszy, a nie syntetyki
Anonim (niezweryfikowany)

mlodego pokolenia nie powstrzymaja zakazy , w moim miescie radnymi juz sa koledzy z ktorymi kolekcjonujemy rozne mieszanki , smiac sie chce ze starych pryków , prohibicja na alkohol ot co !!! pppppffffffffffffff ;p ;p ;p ;p ;p
Anonim (niezweryfikowany)

...przyjdz pan w piatek. Kto ten syf bierze? Tempe lebki z gimnazjum. Za moich czasow to sie ksiazki sprowadzalo i czytalo np. o kwasie czy mdma zanim pierwszy raz sie wzielo, a teraz lepek idzie do dopalaczy i wpierdala co popadnie, a co to kurwa jest to najstarsi gorale czesto nie wiedza. Smiech na sali.
deft (niezweryfikowany)

te skurwysyny myślą, ze oni stanowią prawo...
Anonim (niezweryfikowany)

Byłem w Mielnie i faktycznie stoi budka :) Bylem oblookać co tam mają ale nic nie kupowałem bo miałem swoje DUZO LEPSZE - pomimo że nielegalne sprzęty :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • Grzyby halucynogenne

Oto co mi sie przydazylo po grzybach [osobiscie chcialbym zeby ktos to

przeczytal i ocenil]




osoby : Ja, Gutek, Wisnia, Szegi, chwilowo moja siostra (nie je grzybow ;)

srodek: grzyby, male, suszone

ilosc: ok. 40-50 sztuk

czas: zima, wieczór




  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Miks

Spotkanie reprezentacji wrocławskiego hyperreala. Piętno nieprzespanych kilku nocy, brzuch wydający różne dziwne dźwięki podczas zasysania się pustego żołądka (przełknąć nic oprócz wody się nie da), ogólne cuda niewidy psychiczne i jeszcze większe piętno: jutro filmuję imprezę, muszę być w formie i przede wszystkim musze mieć spokojną rękę (15 tabletek magnezu dziennie powinno dać radę).

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

fragment relacji na żywo

  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie na retrospekcje z całego życia wywołane depersonalizacją. Dużo czasu, wiosenny klimat pozytywne nastawienie.

11:00 

 

Siedzę na ławce na swoim osiedlu patrząc trupim wzrokiem przed siebie. Nie była niedziela ani żaden dzień wolny tylko środek tygodnia i nie powinno mnie tu być. Wcześniej zobojętniałem na przebieg tego dnia. A w zasadzie całego życia, bo to jeden dzień. Dla mnie ludzie wykonują te same zajęcia, udają się w te same miejsca, myślą tymi samymi schematami, mówią co czarne a co białe, sprowadzają wszystko do jednej praprzyczyny nosz kurwa rzygam tym wszystkim. Jak ja mogłem kiedyś chętnie żyć? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.

11:30