Dopalacze przed szkołą. Legalnie

Kilkadziesiąt metrów - tyle dzieli uczniów Gimnazjum nr 2 w Pabianicach od nowo powstałego punktu z dopalaczami.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Łódź

Odsłony

2531

Kilkadziesiąt metrów - tyle dzieli uczniów Gimnazjum nr 2 w Pabianicach od nowo powstałego punktu z dopalaczami. I choć dyrektor trzyma dzieci pod kluczem, a prezydent zapowiada walkę o likwidację sklepu, to i tak prawo stoi po stronie właściciela. - To jakieś nieporozumienie, luka prawna, która w żaden sposób nie zabrania prowadzenia takiej działalności - załamuje ręce Grzegorz Hanke, dyrektor gimnazjum.

- Prezydent zgłaszał już przecież do prokuratury, że coś w tej sprawie jest nie tak, że należałoby z tym walczyć, ale sądy uznały, że wszystko jest w porządku.

Rodzice uczniów "dwójki" są przerażeni. Obawiają się, że ich dzieci będą chciały skorzystać z tego, że mają zakazane używki na wyciągnięcie ręki. Zbigniew Dychto, prezydent Pabianic, obiecał im, że nie spocznie, dopóki z miasta nie zniknie ostatni sklep z dopalaczami.

- Wszyscy mamy świadomość, że jest to produkt mający znamiona narkotyku. Niestety, na dziś ani prawo, ani żadne postępowanie nie nadąża za tym, co robią "pracownicy naukowi" tego kraju, aby zastąpić jeden produkt, drugim produktem. Dlatego będę robić wszystko, co możliwe w granicach prawa, by na terenie miasta tego typu punkty nie funkcjonowały - mówi.

Chęci prezydenta mogą nie wystarczyć, bo wszystkie punkty z dopalaczami w Pabianicach, również ten przy gimnazjum, działają zgodnie z prawem. Właściciel sklepu Michał Pusz o zawieszeniu działalności nie chce nawet słyszeć, bo nie widzi w niej nic złego. Zapewnia, że nieletni nawet nie wejdą do środka. Obiecał to nawet dyrektorowi, gdy ten 1 września przyszedł skontrolować, co można kupić w sklepie.

- To tylko nasza dobra wola - broni się Pusz. - Wiek, inaczej niż w przypadku alkoholu czy papierosów, nie jest określony prawnie, więc moglibyśmy to piętnastolatkom sprzedawać. Uczniowie gimnazjum do sprawy podchodzą z uśmiechem. Ich zdaniem odległość szkoły od sklepu nie ma żadnego znaczenia.

- Co za różnica, czy taki sklep stoi za rogiem, czy w drugim końcu miasta? - zastanawia się Maciek. - Ci, którzy jedzą "dropsy", doskonale wiedzą, gdzie ich szukać. Do tego sklepu raz chcieliśmy wejść, ale nas wyprosili. Tylko po co? Brat kolegi i tak nam to kupił w Łodzi.

Zdaniem właściciela pabianickiego sklepu sąsiedztwo szkoły wyjdzie wszystkim na dobre, bo nauczyciele będą mieli większą kontrolę nad tym, dokąd chodzą ich podopieczni. - Gdyby ten sklep był pięćset metrów dalej, schowany w jakiejś bramie, to tam by nikt nic nie widział. Więc chyba lepiej tak niż po jakichś zadupiach to chować - przekonuje. Joanna Szczęsna, rzeczniczka pabianickiej policji, zapewnia, że sklep znajduje się pod stałą obserwacją funkcjonariuszy.

Dotychczasowe kontrole nie wykazały żadnych uchybień czy przypadków łamania prawa. Legalne są też produkty oferowane przez sklep. Mimo to dyrekcja szkoły przezornie na czas trwania zajęć zamyka szkołę na klucz, a wejścia i okolicy przed gimnazjum pilnuje ochroniarz. Nikt nie ma jednak kontroli nad tym, gdzie idą uczniowie po lekcjach. A wszystko to w majestacie prawa.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

prolog: 19 lipiec 2003 roku. godzina 17:00. inhaluje poprzez zwiniety banknot 0.3 grama amfetaminy. o godzinie 1:00 w nocy poprawiam mniej wiecej taka sama iloscia popijajac zimnym piwem. faza nie jest jakas nadzwyczajna. to co zawsze. rozszerzona swiadomosc. kilkukrotnie powiekszona kreatywnosc. gadatliwosc. mila jazda. cala noc w sieci. fajka -woda- kibel -. i tak w kolko. nieunikniony zjazd coraz blizej |...|





(z bezposrednich zapiskow na papierze - przyp. aut.)

  • Marihuana

Nazwa substancji:Marihuana

Doświadczenie:kilkanaście razy mj,raz hasz,3 razy salvia divinorum

Miejsce:mój pokój,godzina 21:30-cala rodzina powoli układa się do snu


W szkole zakupiłem od kumpla porcje za 10zł,z dużą niecierpoliwością czekałem na ten

wieczór,gdyż pierwszy raz postanowiłem palić sam(coś w rodzaju mentalnej autoterapii

;P)


  • Szałwia Wieszcza

Ognisko-impreza w bardzo malowniczym miejscu. Ogólnie było mnóstwo śmiechu a większość osób dobrze znana więc samopoczucie zdecydowanie pogodne.

18-20 - Miłe złego początki

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

Nastawienie początkowo mieszane, potem byłem chętny do wzięcia, trzy osoby w domku w środku lasu, w tle gra telewizor.

T+00:00
Biorę 3g grzyba (miało być 2g, ale dawkowanie na oko - nie polecam nikomu). Nastawienie mam wtedy bardzo pozytywne, liczę na dobrą zabawę. 

T+00:30
Zaczynają być widoczne pierwsze efekty, jest bardzo przyjemnie, pokój ozdiobiony światełkami świątecznymi zdaje się napełniać kolorami. Kolega, który patrzył przez drzwi wygląda jak ktoś będący w pudełku czekolady Nussbeisser (ta z okienkiem z orzechami). Pokój w którym się znajduję wydaje się zmieniać kształty, raz ściany są bliżej, a raz dalej.