Walka z dopalaczami ciągle trwa [WYWIAD]

Rozmowa z prof. Czesławem Kłakiem, dyrektorem Kolegium Prawa Wyższej Szkoły Prawa i Administracji Rzeszów-Przemyśl.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rzeszow.gazeta.pl
Jaryna Oniszeczko

Odsłony

364

Rozmowa z prof. Czesławem Kłakiem, dyrektorem Kolegium Prawa Wyższej Szkoły Prawa i Administracji Rzeszów-Przemyśl. 

Jaryna Oniszeczko: W tym tygodniu dwaj bracia z Nowego Żmigrodu, którzy handlowali dopalaczami, przyznali się do postawionych przez prokuraturę zarzutów, dobrowolnie poddali się karze i dostali mandaty od sanepidu. Bardzo wysokie - po 20 tys. zł. To jeden z niewielu przypadków, kiedy dilerów dopalaczy udało się ukarać. Usłyszeli zarzuty narażenia życia i zdrowia, bo policjantom udało się namierzyć klientów, którzy kupowali od nich zakazane substancje ponad 20 razy. W dodatku oni przyznali się i dobrowolnie poddali karze. Czy sąd skazałby ich, gdyby nie przyznali się do winy?

Prof. Czesław Kłak: Ustawa nie przewiduje odpowiedzialności karnej za sprzedaż czy nieodpłatne dostarczenie dopalaczy klientowi. To istotny mankament. Nie oznacza to jednak, że diler w ogóle nie ponosi odpowiedzialności karnej. Kodeks karny przewiduje możliwość postawienia zarzutu narażenia osoby lub grupy osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd miałby podstawy skazać tych braci, nawet gdyby nie przyznali się do winy, ale trzeba by było wykazać, że rozprowadzany przez nich produkt stwarzał takie niebezpieczeństwo i udowodnić, że mężczyźni byli tego świadomi albo mogli takie skutki przewidzieć. To bardzo trudne zadanie z punktu widzenia dowodowego.

Jakie zmiany w kwestii dopalaczy wprowadziła znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z 24 kwietnia 2015 roku? 

- Po pierwsze, zmienia definicję dopalaczy w ten sposób, że rozszerza zakres tego pojęcia. Po wejściu w życie tej ustawy za środek zastępczy (oficjalna nazwa dopalacza) uznawany będzie każdy produkt, który zawiera co najmniej jedną nową substancję pobudzającą lub inną o podobnym działaniu na organizm człowieka. Jednocześnie ustawa nałożyła obowiązek na ministra zdrowia, by wykazał nowe substancje pobudzające z uwzględnieniem tego, jaką szkodę mogą wyrządzić zdrowiu lub życiu ludzi. Ponadto do załączników do ustawy, zawierających wykaz środków odurzających, dodano ponad 100 nowych pozycji. To oznacza, że rozszerzony został zakres odpowiedzialności karnej w tym zakresie.

Czy rozszerzenie listy zakazanych substancji ma sens? 

- Nie ma, bo rynek dopalaczy ciągle się rozwija i w miejscu jednych momentalnie powstają inne środki pobudzające. Uważam, że należy odejść od tego rozwiązania. Walka z problemem dopalaczy byłaby znacznie łatwiejsza, gdybyśmy posługiwali się nie zamkniętym wykazem substancji, tylko ogólnym opisem, np. środka działającego na ośrodkowy układ nerwowy, przyjmowanego w celu odurzenia i stwarzającego zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi. 

Wracając do odpowiedzialności karnej dilerów. Dlaczego nie wystarczy tylko złapać sprzedającego na gorącym uczynku? 

- Bo to wskazuje jedynie na to, że zatrzymany posiadał określony produkt. Jeżeli natomiast chcemy zarzucić spowodowanie zagrożenia dla życia i zdrowia, musimy ustalić skład chemiczny produktu, jego działanie, możliwy wpływ na organizm człowieka oraz wiedzę zatrzymanego w tym zakresie.

Czy system monitoringu przy sklepach z dopalaczami, który jakiś czas temu zaproponował prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc, pomaga pociągnąć do odpowiedzialności dilerów? 

- Monitoring to bardzo dobre rozwiązanie, pozwala zarówno na działanie prewencyjne, jak i umożliwia zebranie materiału dowodowego niezbędnego do pociągnięcia sprzedających dopalacze zarówno do odpowiedzialności administracyjnej, jak i karnej. 

W jaki sposób można walczyć z placówkami, które w trakcie postępowania są zamykane, i otwierane na nowo w tym samym miejscu tylko pod inną nazwą? 

- Na takie zjawisko nie ma rozwiązania. To istotny mankament obecnego prawa. Nowelizacja niestety nie zmienia tego stanu. Niestety, system walki ze zjawiskiem dopalaczy nie sprawdza się.

Czy klient ponosi odpowiedzialność? 

- Obecnie nie. I nowelizacja tego też nie zmienia.

Jakie rozwiązania problemu pan zaproponowałby? 

- Po pierwsze, zaproponowałbym rozszerzenie definicji dopalacza bez jednoczesnego odwoływania się do jakiegoś zamkniętego katalogu substancji. Jednocześnie jestem za wprowadzeniem odpowiedzialności karnej dla każdego, kto produkuje, wprowadza do obrotu lub udziela dopalaczy. Oczywiście nie powinno to dotyczyć środków np. leczniczych, dlatego też odpowiedzialność powinna dotyczyć tylko tego, kto narusza warunki ustawy.

Po drugie, sanepid powinien zyskać kompetencje do działań natychmiastowych, np. niezwłocznego zamykania punktów sprzedaży dopalaczy. Ograniczenia powinny dotyczyć nie tylko miejsca, ale też osoby. To wykluczy ponowne otwarcie innego punktu w tym samym miejscu. 

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • JWH-210
  • Retrospekcja

Rozmaity.

Z dniem 8 czerwca z rynku polskiego odeszła wspaniała substancja o nazwie JWH-210. 

Jej aktywność była o około 82 razy większa od aktywności THC. Działanie pozbawione większości efektów psychodelicznych, które występują przy paleniu marihuany. Działanie pobudzające, bliżej sativi niż indica. Energetyzująca, powodująca dużą euforię. Krótko mówiąc substancja genialna na imprezkę/koncert czy domówkę. Piszę ten raport, aby pożegnać raz na zawsze ten RC, z którym tak mocno się zżyłem. 

  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

piękny poranek, własny przytulny pokój i intuicyjne odczucie, że zaraz przeżyję coś wyjątkowego

Tego poranka otworzyłem rozespane jeszcze oczy i w jednej chwili całkiem jasno poczułem: To będzie doskonały dzień na zapalenie changi! Przez okno do pokoju wpadało miliony świetlistych ambasadorów jesiennego słońca, puchowa kołderka otulała mnie miękko, cały świat wydawał się sprzyjać mojemu świetnemu nastrojowi. Z całą pewnością miało to związek z wczorajszym wieczorem. Wtedy to wraz z moim przyjacielem i jego dziewczyną zapoznaliśmy się z tą magiczną roślinną mieszanką.

  • Heimia salicifolia

Nazwa substancji: Sinicuichi / Sun Opener / Heimia salicifolia



Poziom doświadczenia użytkownika: mj, haszysz, gałka muszkatołowa, dxm, efedryna, amfetamina, lsa, absynt (domowy, a jakże:)), salvia divinorum, mdma, mnóstwo różnych ziółek, które albo nie działały (np. kanna) albo działały za słabo by uznać je za narkotyk (np. chmiel, marihuanilla).

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość

Siedzimy z M.  (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.