REKLAMA




Walka z dopalaczami ciągle trwa [WYWIAD]

Rozmowa z prof. Czesławem Kłakiem, dyrektorem Kolegium Prawa Wyższej Szkoły Prawa i Administracji Rzeszów-Przemyśl.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rzeszow.gazeta.pl
Jaryna Oniszeczko

Odsłony

360

Rozmowa z prof. Czesławem Kłakiem, dyrektorem Kolegium Prawa Wyższej Szkoły Prawa i Administracji Rzeszów-Przemyśl. 

Jaryna Oniszeczko: W tym tygodniu dwaj bracia z Nowego Żmigrodu, którzy handlowali dopalaczami, przyznali się do postawionych przez prokuraturę zarzutów, dobrowolnie poddali się karze i dostali mandaty od sanepidu. Bardzo wysokie - po 20 tys. zł. To jeden z niewielu przypadków, kiedy dilerów dopalaczy udało się ukarać. Usłyszeli zarzuty narażenia życia i zdrowia, bo policjantom udało się namierzyć klientów, którzy kupowali od nich zakazane substancje ponad 20 razy. W dodatku oni przyznali się i dobrowolnie poddali karze. Czy sąd skazałby ich, gdyby nie przyznali się do winy?

Prof. Czesław Kłak: Ustawa nie przewiduje odpowiedzialności karnej za sprzedaż czy nieodpłatne dostarczenie dopalaczy klientowi. To istotny mankament. Nie oznacza to jednak, że diler w ogóle nie ponosi odpowiedzialności karnej. Kodeks karny przewiduje możliwość postawienia zarzutu narażenia osoby lub grupy osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd miałby podstawy skazać tych braci, nawet gdyby nie przyznali się do winy, ale trzeba by było wykazać, że rozprowadzany przez nich produkt stwarzał takie niebezpieczeństwo i udowodnić, że mężczyźni byli tego świadomi albo mogli takie skutki przewidzieć. To bardzo trudne zadanie z punktu widzenia dowodowego.

Jakie zmiany w kwestii dopalaczy wprowadziła znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z 24 kwietnia 2015 roku? 

- Po pierwsze, zmienia definicję dopalaczy w ten sposób, że rozszerza zakres tego pojęcia. Po wejściu w życie tej ustawy za środek zastępczy (oficjalna nazwa dopalacza) uznawany będzie każdy produkt, który zawiera co najmniej jedną nową substancję pobudzającą lub inną o podobnym działaniu na organizm człowieka. Jednocześnie ustawa nałożyła obowiązek na ministra zdrowia, by wykazał nowe substancje pobudzające z uwzględnieniem tego, jaką szkodę mogą wyrządzić zdrowiu lub życiu ludzi. Ponadto do załączników do ustawy, zawierających wykaz środków odurzających, dodano ponad 100 nowych pozycji. To oznacza, że rozszerzony został zakres odpowiedzialności karnej w tym zakresie.

Czy rozszerzenie listy zakazanych substancji ma sens? 

- Nie ma, bo rynek dopalaczy ciągle się rozwija i w miejscu jednych momentalnie powstają inne środki pobudzające. Uważam, że należy odejść od tego rozwiązania. Walka z problemem dopalaczy byłaby znacznie łatwiejsza, gdybyśmy posługiwali się nie zamkniętym wykazem substancji, tylko ogólnym opisem, np. środka działającego na ośrodkowy układ nerwowy, przyjmowanego w celu odurzenia i stwarzającego zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi. 

Wracając do odpowiedzialności karnej dilerów. Dlaczego nie wystarczy tylko złapać sprzedającego na gorącym uczynku? 

- Bo to wskazuje jedynie na to, że zatrzymany posiadał określony produkt. Jeżeli natomiast chcemy zarzucić spowodowanie zagrożenia dla życia i zdrowia, musimy ustalić skład chemiczny produktu, jego działanie, możliwy wpływ na organizm człowieka oraz wiedzę zatrzymanego w tym zakresie.

Czy system monitoringu przy sklepach z dopalaczami, który jakiś czas temu zaproponował prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc, pomaga pociągnąć do odpowiedzialności dilerów? 

- Monitoring to bardzo dobre rozwiązanie, pozwala zarówno na działanie prewencyjne, jak i umożliwia zebranie materiału dowodowego niezbędnego do pociągnięcia sprzedających dopalacze zarówno do odpowiedzialności administracyjnej, jak i karnej. 

W jaki sposób można walczyć z placówkami, które w trakcie postępowania są zamykane, i otwierane na nowo w tym samym miejscu tylko pod inną nazwą? 

- Na takie zjawisko nie ma rozwiązania. To istotny mankament obecnego prawa. Nowelizacja niestety nie zmienia tego stanu. Niestety, system walki ze zjawiskiem dopalaczy nie sprawdza się.

Czy klient ponosi odpowiedzialność? 

- Obecnie nie. I nowelizacja tego też nie zmienia.

Jakie rozwiązania problemu pan zaproponowałby? 

- Po pierwsze, zaproponowałbym rozszerzenie definicji dopalacza bez jednoczesnego odwoływania się do jakiegoś zamkniętego katalogu substancji. Jednocześnie jestem za wprowadzeniem odpowiedzialności karnej dla każdego, kto produkuje, wprowadza do obrotu lub udziela dopalaczy. Oczywiście nie powinno to dotyczyć środków np. leczniczych, dlatego też odpowiedzialność powinna dotyczyć tylko tego, kto narusza warunki ustawy.

Po drugie, sanepid powinien zyskać kompetencje do działań natychmiastowych, np. niezwłocznego zamykania punktów sprzedaży dopalaczy. Ograniczenia powinny dotyczyć nie tylko miejsca, ale też osoby. To wykluczy ponowne otwarcie innego punktu w tym samym miejscu. 

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

Off Festival 2013 w Katowicach, ostatni, niedzielny dzień; dobry humor, pozytywne nastawienie, lekka niepewność co do dawki. Ja i mój starszy brat - M.

Wszystko stało się ostatniego dnia, pamiętnego dla mnie festiwalu w Kato. Pamiętnego z wielu róznych względów, które dla czytelników mogą być średnio ciekawe - zatem przejdźmy do niedzielnego poranka. Rano, po przebudzeniu i wstępnym ogarze, ruszyliśmy na lekkie śniadanie, a nastepnie na teren festiwalu. Siedząc na trawie przed główną sceną pytam M. :

- To jak z tymi kwadratami ?

-  W sumie czemu nie, ale na poczatku wrzuciłbym połówke, i zobaczył co się będzie działo.

  • Dekstrometorfan

Set&Settings: Mój zielono-żółty pokój. Po godzinie 20. Solo style.

Dawkowanie: 225mg(15 tabletek)

Doświadczenie: Alkohol, Mj, raz motorola :D

Dane: 18lat, 83kg

20:40: Zarzucam pierwsze w życiu 5 tabletek tzw. kaszloka. Będę to robił co 5minut, czyli 3 razy po 5 pillów. Idę do kibla wysrać się, żebym się nie posrał w czasie fazy, bo to można było nazwać naprawdę bad trip…

20:45:Wysrałem się(2 tony mniej). Łykam kolejne 5 tablet. Zapuszczam muzę.

  • Ibogaina
  • Pierwszy raz
  • Tabernanthe Iboga

Przygotowałem sie dość dobrze, przez miesiąć oczyszczałem oganizm. Dużo czytałem na temat Ibogi. W dniu Tripa odczuwałem lekki stres przed zażyciem. Brałem w domu z osobą pilnującą. Ciemny pokój, kilka butelek wody i puste wiaderko obok łóżka. Głównym celem było pozbycie sie depresjii i ciągu do alkoholu.

Trip który opisuję był moim pierwszym i miał miejsce 4 lata temu, od tamtej pory mam już za sobą ponad 6 tripów z Ibogą.

 Piszę te słowa żeby przybliżyć po trochu tą substancję ze względu na jej lecznicze/regulujące działanie.Iboga jest bardzo silną substancją i trip może trwać nawet do 36 godzin, jest to bardzo intensywne doświadczenie zarówno dla umysłu jak i ciała.

  • DOC
  • DOI
  • Miks

Woodstock

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

randomness