Z narkotykami i pistoletem

Ze szczecińskiej kroniki policyjnej

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl/Szczecin, 04.07.2003

Odsłony

1858
Trzech mężczyzn zatrzymała policja we wtorek na ul. Kadłubka. 27-letni Grzegorz M. miał przy sobie 10 g amfetaminy, a 25-letni Rafał P. 10 g marihuany. W mieszkaniu Rafała P. znaleziono pistolet typu TT z magazynkiem i dwoma nabojami oraz dwa dowody osobiste z wklejonym zdjęciem Rafała P. na nazwiska innych osób.


mpr

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pio-k (niezweryfikowany)

10g bialego i 10g trawki ..... pfffffffffff .... tez mi wyczyn
QrA (niezweryfikowany)

10g bialego i 10g trawki ..... pfffffffffff .... tez mi wyczyn
sekatorzysta (niezweryfikowany)

wielkie brawa dla policji ;)
ery. (niezweryfikowany)

zapomnieli dodac ze bron nie byla uzyta przez ostatnie 50lat.... <br>ale sztuka to sztuka wiec sukces ich zmartwil mnie bardzo... <br>
.chudy. (niezweryfikowany)

wielkie brawa dla policji ;)
LaSziDo (niezweryfikowany)

wlasne - wielkie brava ! <br>i znow,, gdy podczas zatrzynmania tych 10 g zostalo wyprodukowane 10kg :) <br>lol kogo wy lapiecie :P
mig (niezweryfikowany)

Dzieki naszym wspanialym supermenom nasze ulice (mam nadzieje) beda bespieczne a nasze pociechy nie beda zewszad otoczone przez handlarzy biala smiercia.
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Tramadol

super

Przeżycie to było naprawdę niesamowite... Znalazłem na ulicy paczkę tramadolu 200 mg retard. Napaliłem się na "opioidowy trip życia" i całkowicie zapomniałem o "padaczkogennym" działaniu tramadolu.

Tabletki kruszyłem, aby wchłaniały się szybciej. Najpierw zjadłem 800 mg, ponieważ miałem tolerancję na opioidy (kodeina poniżej 480 mg mnie nie robi, pomimo przerw i abstynencji).

  • Szałwia Wieszcza

Autor: dawidzio; 04.02.2008

  • Grzyby halucynogenne



Ilość: 35 szt.



  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.