Marsz Wyzwolenia Konopi wg organizatorów / update

Zebrane informacje publikowane przez Wolne Konopie w serwisie facebook.com oraz na stronie wolnekonopie.pl. News zawiera zarówno komentarze w dyskusji, jak i oficjalne publikacje WK.

Tagi

Źródło

Wolne Konopie

Komentarz [H]yperreala

Informacje opublikowane przez Wolne Konopie w serwisie Facebook oraz na stronie WK.

Odsłony

5081

Zebrane informacje publikowane przez Wolne Konopie w serwisie facebook.com oraz na stronie wolnekonopie.pl. News zawiera zarówno komentarze w dyskusji, jak i oficjalne publikacje WK.

W tej chwili chcielibyśmy szybko sprostować kilka opinii i relacji z Marszu, które mogą zrodzić kolejne mity i plotki. Jest kilka kwestii, które wymagają wyjśnienia i te od razu opisujemy.

Wandalizm i dresiartwo na Marszu, Policja

Policja w dniu Marszu wykazała się dużym sprytem w dążeniu do zablokowania Manifestacji i prawie jej to się udało. Marszu nie zablokowali, ale badzo mocno pokrzyżowali plany organizatorom Marszu warszawskiego.

Sobota godz. 12 - ok 30 osób kończy dekorować 6 wielgachny lawet ciągnących przez duże ciągniki (TIR'y), pakuje plecaki i rusza pod PKiN. godz. 13.30 podjeżdża 8 radiowozów z Ober Psem na czele i zaczynają komunikować nam, że te wozy nie wyjadą. W pierwszej chwili nikt poważnie nie traktował ich gadek, ale jak wyjechał pierwszy TIR, okazało się, że policja ma sposób, rozpoczęto kontrolę techniczną pojazdu. Wiadomo, w tak dużym samochodzie i lawecie zawsze coś się znajdzie. Samochód nie pojechał, kierowcy został odebrany dowód rejestracyjny i wlepiony mandat. Operację powtórzono ponownie, kiedy wyjechał z parkingu drugi TIR. Kolejne 4 nie ryzykowały, tym bardziej, że Ober Pies nieoficjalnie powiedział nam prosto w twarz, że on dostał przykaz odgórny i żaden TIR stąd dziś nie wyjedzie, ma rozkaz przyczepić się do czegokolwiek, byle zablokować wyjazd tych wozów, np. brak zbieżności bieżnika w oponach samochodu. Jeszcze tego samego dnia Policja udzialając informacji mediom, bezczelnie powiedzieła, że przecież oni jedynia dwa samochody zatrzymali! Nam wmawiali, że to dla bezpieczeństwa osób, które miałyby jechać na platformach!Policja zepsuła ten Marsz. Miało być jak na paradzie, 6 udekorowanych platform, 6 sound systemów muzycznych, Palikot na slwojej platformie, WK na swojeje itd. Nie wyszło, ale nie mogliśmy pozwolić na to, żeby Policja zablokowała nasz Marsz w ogóle! Rzutem na taśme udało się zorganizować Busa, który niemalże w trakcie jazdy pod PKiN montowaliśmy, żeby był jakikolwiek dźwięk i manifa ruszyła. Jak nie ma muzyki, nie ma tych wozów, ludzie, Ci bez dużego ilorazu inteligencji, zaczynają najwyraźniej nudzić się  i zaczyna się zachowywać, tak jak na stadionie, ponieważ nie znają żadnych innych wzorców zachowań w tłumie! Nie chodzą na pikiniki, nie chodzą na parady, chodzą tylko na stadiony. Ten incydentalny wandalizm na Dobrej był wynikiem: prowokacji policji, znudzenia manifestantów dresiarzy, mocnego zmęczenia alkoholem.

Dresiarstwo i okrzyki rodem ze stadionu.

 Można zwalić całą odpowiedzialność na okoliczności i powiedzieć, to nie nasza wina. Można stanąć z boku i z perspektywy oceniać, że Marsz WK w tym roku był zbyt wulgarny, tyle, że to nie jest żadna analiza, tylko zwykła pospolita ocena. Najprościej jest przecież krytykować. Naszym zdaniem obraz tego rocznego Marszu wynika z kilku czynników.

Po pierwsze, Policja która zablokowała nam lawety zasługiwała na takie potraktowanie, ich zachowanie, o których poinformowaliśmy dwa razy jeszcze przed startem Marszu, mogło zrodzić taką agresję w stosunku do Policji.

Po drugie jak się głębiej zastanowimy nad tym, kto ma ochote manifestować, tak w ogóle, to dojdziemy do wniosku, że głównie te osoby, które mają największe problemy z prawem i policją w kontekście posiadania marihuany. Czy jeden laluś, mamisynek, yappiszon, czy banan może mieć problem z policją, raczej nie. Czy przychodzą na Marsz w związku z tym, NIE! Co najwyżej popatrzą z boku, pomachają i stwierdzą, że popierają, ale żeby przejść z nami te 6,5 km, to już niekoniecznie! Potem tylko piszą artykuły, że ich dresiartwo razi w oczy, ale żeby samemu przejść trasę Marszu i zmienić wizerunek ludzi biorących w nim udział, to już nie bardzo!  

Po trzecie - ciągła konfrontacja z urzędami i policją rodzą takie skutki. WK, a szczególnie jej dwóch najważniejszych ........... , których tu nie będę wymieniał, od roku tak budują ten Ruch, na wiecznej konfronatacji, to jest tzw. terroryzm urzędniczo - admnistracyjny. Na tegorocznym Marszu widzieliśmy skutki takiej polityki.

 

Ja sam wandalizmu dużo nie widziałem, dmuchałem w trąbke i starałem się jakkolwiek uatrakcyjnić Paradę, słyszałem te okropne i chamskie okrzyki, ale to jest kwestia tylko zrozumienia powyższych czynników. 

Proponuję wyciągnąć wnioski i postarać się zrobić to lepiej w przyszłym roku.


Informacja opublikowana dzień po MWK 2011.


------

Niezależnie od tego, jak wszyscy byli źli na policję za te manipulacje przy naszej demonstracji, hasla typu, "zawsze i wszdzie policja jeb..a będzie!" klasyfikują zwolenników legalnej marihuany do zupełnie innego worka w swerze wizerunku niż to w ogółe ktokolwiek mógł pomyśleć.

Czy ludzie w dredach, młodzi studenci, lewacy i anarchiści, ludzie z małych miejscowości, którzy potrafią myśleć i specjalnie przyjechali na ten Marsz z daleka, pracownicy Uniwersytetów, Agencji Reklamowych, muzycy, raperzy, dziewczyny z zespołów tanecznych, dziennikarze społeczni, inne mniejsze organizacje wspierające depenalizację, pełno przecież ich było i jest tu na FB. Czy rodzice dzieci, którzy zrozumieli już, że ich dzieci nie powinny być wsadzane do więzienia za trawkę, którzy rozumieją, że polityka narkotykowa powinna podlegać pod sprawy Ministra Zdrowia a nie Ministra Sprawiedliwości. Ci wszyscy ludzie i jeszcze więcej zostali przedstawieni jako banda szalikowców, dresiarstwo, ćwierć inteligencja.

Brak podstawowych narzędzi do przeprowadzenia tak dużej demonstracji nie mógł skończyć się inaczej. Pełna odpowiedzialność za chamstwo na Marszu, spoczywa na Policji. Władza PO jest najbardziej konserwatywną władzą, z jaką spotkaliśmy się my, organizatorzy Wolnych Konpi, do tej pory. Lepiej było nawet za PiS, ponieważ pozwolono nam przynajmniej wprowadzić lawety do Centrum.

Organizatorzy MWK nie byli do tej pory, na klika dni przed Marszem, inwigilowani, śledzeni, nikt nie robił nalotów na biura i mieszkania naszych członków. Proponuję poczytać dokładnie wpisy z ostatniego tygodnia na tej tablicy. Może się okazać, że żyjemy w trochę innym Państwie, niż to się nam może wydawać.

komentarz w serwisie facebook.com, 30.05.2011

 

-------

W Polsce panuje pseudowolność, pseudodemokracja. Nie można manifestować! Przepisy konstytucji łamane są powszechnie i w bezczelny sposób. Obywatel, gdy chce zamanifestować, poruszając przy tym poważny problem społeczny, co przecież gwarantuje mu najwyższe prawo jest poniżany i represjonowany przez organy systemu. Władza się z nami nie liczy. W czasie gdy policja w prosty, ale jakże skuteczny sposób rodem z komuny blokuje i przeszkadza w rozpoczęciu manifestacji, prezydent Komorowski ogłasza, że Polska jest kolebką wolności! Ignorancja uskrzydla. Codzienne represje, jakim poddawani są konsumenci ROŚLINY, mimo znikomej szkodliwości społecznej ich zachowania są bezapelacyjnym zaprzeczeniem jakiejkolwiek definicji wolności. Czujemy się pozbawieni praw człowieka, obywatela, czujemy się jak zaszczute zwierzęta. Media milczą, mimo iż Marsz przyniósł kolejny rekord liczebności uczestników. Tłum chodzi środkiem ulic w centrum Warszawy przez 4 godziny, blokuje ulice i absorbuje uwagę wszystkiego co znajduje się w pobliżu. Ale żadna telewizja się tym nie zainteresuje. Czy myślicie, że to jest przypadek? Żyjemy w reżimie. W kraju, w którym nie możesz wyrażać swoich poglądów a cenzura przeżywa swój rozkwit - co pokazały ostatnie wydarzenia związane z Marszem Wyzwolenia Konopi w Warszawie.

Jak sami wszyscy obecni zdążyli zauważyć, a nieobecni przeczytać lub usłyszeć, Marsz nie wyglądał tak jak miał. Ale opiszmy wszystko po kolei.

Od czwartku kiedy gorączka marszowa trwała już na dobre, główni organizatorzy zaczęli być śledzeni w dość oficjalny sposób przez policjantów w cywilu. Można było tutaj zobaczyć klasyczną zabawę w kotka i myszkę, gro uników i zabawnych sytuacji. W piątek porankiem Policja wpadła do 2 mieszkań związanych z Inicjatywą Wolne Konopie , zatrzymała jedną osobę, drugiej poszukuje w niewiadomym celu. Splądrowała biuro, zabrała pestki i ponad pół kilograma konopi należące do Tomka. Tomek w środę zgłosi się do prokuratury, by oficjalnie odzyskać swoje lekarstwo. 600 gram po drodze nie chodzi, a kryminalni ewidentnie spartaczyli uknutą akcję. Akcję zleconą politycznie, wymierzoną w działaczy Wolnych Konopi - oczywistym jest, że chcieli aresztować wszystkich choćby na 48 godzin, aby udaremnić Marsz, który wówczas najprawdopodobniej nie odbyłby się. Na szczęście udało się uniknąć aresztowania. Jednak władza dała wyraźny sygnał, że nie będzie łatwo zorganizować wszystkiego jak należy, z dość drastycznie obniżonym morale po przesłuchaniach i przeszukaniach naszych ludzi oraz uwiezieniu aktywisty.

W piątek wieczorem na parkingu przy Wola Parku zebrała się dość spora grupa Aktywistów mających pomóc w przygotowaniu naczep do tirów, które miały posłużyć nam jako platformy. Sześć dużych naczep do przygotowania. Trzeba było zdjąć boczne burty, powiesić banery i wnieść sprzęt grający. W sumie prawie 350m2 banerów oraz kilkaset kilogramów sprzętu. Praca upływała w miłej i wesołej atmosferze i dość szybko skończyliśmy cztery pierwsze platformy. W sobotę rano już z mniejsza grupą Aktywistów zabraliśmy się za przygotowywanie dwóch pozostałych naczep, a w międzyczasie Akustycy zaczęli rozkładać sprzęt nagłośnieniowy i agregaty na wszystkich platformach, abyśmy mogli uraczyć Was w trakcie Marszu porcją dobrej muzyki. Wszystko było już dopięte na ostatni guzik, banery rozwieszone a nagłośnienie ustawione. Aktywiści i akustycy rozłożyli się wygodnie na naczepach i wyruszyliśmy.

I od tego momentu zaczęły się problemy. Zaraz po przekroczeniu bramy parkingu Policja zatrzymała dwa pierwsze tiry do kontroli drogowej. Policjant w trakcie rozmowy z kierowcą stwierdził ze „dostał rozkaz z góry sprawdzania tych tirów tak długo, aż coś znajdzie – nawet jeśli będzie musiał mierzyć głębokość bieżnika, testować jakość spalin, sprawdzać kąty pod jakimi świecą lampy” dodatkowo powiedział że „nawet jeśli te tiry miały by dwa tygodnie i wyjechałyby prosto z salonu to on i tak by coś znalazł”. Przy okazji przeprosił nas, powiedział, że wie ile się napracowaliśmy ale to jest też jego praca. Następnie obydwaj kierowcy zostali ukarani mandatami, a Policja zatrzymała oba dowody rejestracyjne, po czym poinformowała, że zrobi tak z każdą następną lawetą. Po rozmowie z Właścicielką firmy transportowej i pozostałymi kierowcami, uznaliśmy, że nie ma sensu ryzykować utraty kolejnych dowodów rejestracyjnych i narażania kierowców na pokrywanie kosztów ewentualnych mandatów i zdobycie „bonusowych” punktów karnych. Mimo niedogodności szybko został opracowany plan awaryjny i załadowano agregat prądotwórczy i nagłośnienie z jednego z Tirów na małego, sympatycznego busika w kolorze pomarańczy. Z około godzinnym opóźnieniem dotarliśmy na parking przed Pałacem Kultury i Nauki.

Liczba osób na Marszu przerosła nasze oczekiwania, więc tym bardziej bolało nas, ze nie mogliśmy pokazać Wam tego co przygotowaliśmy, ponieważ brak platform oznaczał również brak muzyki i występu artystów, którzy mieli Wam zapewnić zabawę na najwyższym poziomie. Po dość radykalnym przemówieniu przejętego koordynatora Wolnych Konopi masa krytyczna wylała się na główne arterie stolicy. Przemarsz przebiegał w bardzo pokojowej i wesołej atmosferze. Ludzie potrafili sobie pomagać, nawiązywać nowe znajomości i dobrze się bawić. Na Placu Bankowym na przygotowany dla Króla Cybucha tron wszedł Janusz Palikot i próbował przemawiać, ale rozentuzjazmowany tłum uznał, że nie dopuści go do głosu dopóki nie zajara razem z nami. W odpowiedzi padły słowa „Jakbym miał to bym zajarał”. Dzięki uprzejmości anonimowego człowieka p. Palikot został bardzo szybko poczęstowany lufką i dopiero po trzecim zaciągnięciu ludzie dopuścili go do głosu. Przemówienie było bardzo krótkie acz rzeczowe i dodające otuchy i jak to zawsze w wypadku Janusza Palikota z dużą dawką poczucia humoru.

W dalszej części marszu pokazali się niestety pseudokibicie, którzy zaczęli obrażać i prowokować Policjantów, mimo próśb Organizatorów, wielokrotnie apelujących i przypominających, że nasza „Obstawa” tylko wykonuje swoje obowiązki i nie są Oni nic winni za głupie przepisy tworzone przez naszych „Polityków”. Mimo tego pseudokibice dalej obrażali atakowali Policję, w ich stronę poleciały nawet dwie butelki po piwie, ale Policjanci zachowali się bardzo profesjonalnie i nie dali się sprowokować. Organizatorzy Marszu odcinają się i potępiają takie zachowania, ponieważ wpływają one negatywnie na wizerunek Inicjatywy jak i wszystkich zwolenników Marihuany. Policjant policjantowi nierówny. Przecież część z nich też chce legalizacji!

Pomimo wszystkich tych niedogodności Marsz można uznać za udany i bardzo dziękujemy wszystkim uczestnikom jak i Aktywistom, którzy pomogli przy jego organizacji. W szczególności dziękujemy za wyrozumiałość sponsorom tj. Hemp.pl, Botanix.pl, Hydroonline.pl, Growpol.pl, Ruch Poparcia Palikota oraz Unikatowe Bonga.pl za brak możliwości pokazania waszego wizerunku szerokiej grupie odbiorców. To dzięki tym firmom mamy środki, dzięki którym możemy pozyskac narzędzia do skonstruowania tej największej manifestacji w Polsce. Ponad 10 tysięcy osób to spora siła. Jednak wciąż dużo, dużo za mała. Wciąż piłka nożna jest większą ideą, mimo iż dotyczy tak naprawdę błahej dla społeczeństwa sprawy. Pokazaliśmy ilu nas jest i mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie nas przynajmniej dwa razy więcej. My ze swojej strony obiecujemy, że dalej będziemy działać mimo wszelkich przeciwności a zachowanie władz przysporzyło nam dodatkowych motywacji do nękania systemu. Nie boimy się krat! Dopóki nie będziemy wolni dopóty przestaniemy domagać się swoich praw! Walka trwa!

Siou i Corwin

Inicjatywa Wolne Konopie

 

Oficjalne stanowisko WK po MWK 2011. wyróżneinia własne, 31.05.2011

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

mk (niezweryfikowany)

"dekorować 6 wielgachny lawet ciągnących przez duże ciągniki"

Myślałem, że po polsku poczytam. Widać mózgi przejarane. Z taką ekipą na pewno daleko zajdziemy...

Anonim (niezweryfikowany)

Pisane na szybko, pod wpływem emocji, bez korekty. Trzeba wziąć to pod uwagę, a nie od razu oceniać wszystkich ludzi z WK na podstawie błędu w zdaniu. Zawsze łatwiej jest ocenić niż zrozumieć.

Anonim (niezweryfikowany)

jebac tych gnoi komunistow chca tylko zapanowac nad rynkiem . jak myslisz,  kiedy jest glosowanie w rzadzie zawsze jakis glupol zaplaci za glosowanie a oni sie boja i glosuja . wal ich w morde bo jak ja tam wruce to nie bedzue litosci !!

Anonim (niezweryfikowany)

Organizatorom to się zawsze należą gratulacje i wielkie podziękowanie, że poświęcają swója czas a my możemy tylko na gotowe przyjść. To, że przyszło takie towarzystwo stadionowe to taki nasz folklor polski. Co poradzić? Fakt, że wielu ludziom z tego co wiem się odechciało maszerowania bo po prostu nie dali rady iść w tłumie pijanych, drących się dressiarzy. Jedno nieładne zachowanie policji, ale i tak lepiej dla nas jeśli nie damy się prowokować i będziemy pracować nad dobrym wizerunkiem. No i przydałoby się jeszcze oprócz krzyków - nieśmiecenie.

Anonim (niezweryfikowany)

A skąd wy możecie wiedzieć, jak jest na stadionach, jak pewnie 3/4 z was wysnuwa takie teorie na podstawie wiadomości z WSI24 albo GownaWyborczego. Jakie piekne określenia - dresiarstwo i wogóle. A co ta wasza antifa i anarchia lepsza??

Anonim (niezweryfikowany)

A pewno, że lepsza. Dążymy jako anarchiści do pełnej wolności jednostki, bez zwierzchnictwa grubasów w garniakach, którzy decydują czym wolno a czym nie wolno Ci się truć. RR

Anonim (niezweryfikowany)

Dodam tylko, że jak ktokolwiek zagłosuje na po,pis,sld,psl jest chyba człowiekiem ślepym, który nie potrafi analizować tego co się dzieję na około i jest ogłupiony przez tv. Każdy kto jest za tym, że chciałby robić ze swoim ciałem co chcę, powinien głosować na wolnościowców. Nie jestem za bardzo za Palikotem gdyż legalizacja trawy to nie wszystko. Dobrze, że wspiera inicjatywę (o ile nie robi tego pod publiczkę) ale nie ma on programu, który zmieniłby państwo. Potrzeba nam dużej zmiany, a nie lekkiego makeup'u. Nie możemy sobie posadzić krzaka, nie możemy wyciąć drzewa na własnej ziemi, nie możemy postawić wiatraka bez pozwoleń, nie możemy zbudować sobie domku dla samych siebie bez pozwoleń itd. itd. Co to ma w ogóle znaczyć? Fajnie się żyję konsumując i już nie widzimy jak jesteśmy zniewoleni? Dlatego każdy kto będzie głosował na tych sprzedawczyków, których mamy w rządzie dla mnie będzie zwyczajnym zdrajcą, a ew. dodanie ze strony takiej osoby, że jest za legalizacją uznam za frajerstwo i polecę wymianę przejaranego mózgu...

Anonim (niezweryfikowany)

No jak oni mogli sprawdzac te lawety, kiedy miał być Marsz Wolnych Konopii i co z tego, że akurat tego dnia przyjechało 25prezydentów z różnych krajów do Warszawy, marsz byl wazniejszy, a nie jakies bezpieczenstwo głów państw. I chuuj w to ze lawet nie miały one przeglądu technicznego i w ogóle nie powinny być dopuszczone do ruchu drogowego. NO ALE JAK ONI MOGLI SPRAWDZAC TE LAWETY PYTAM SIE?? PANSTWO KOMUSTYCZNE!!!

Anonim (niezweryfikowany)
Anonim (niezweryfikowany)

Witam wszystkich serdecznie :) Jak sami widzicie ten marsz jest bez sensu poniewaz dalej jest zakazana marihuana. Mam inny pomysl zamiast organizowac taki marsz niech wszyscy co chca legalizacji wstawia sie na komende policji z odpowiednia iloscia MARIHUANY i niech oddadza sie do aresztu zobaczymy ile nasze panstwo ma wolnych miejsc w wiezieniu :) hehe na pewno nie maja tylu miejsc ilu jest zwolennikow konopii a jak wiezienia sie zapelnia ciekawe co wtedy z reszta zrobia jak beda chcieli nam dac godziny do odrobki to sie nie zgadzajcie tylko mowcie ze chcecie do  wiezienia. Jak zabraknie im miejsc nie beda wiedzieli co zrobic z reszta, wtedy juz pozostanie im jedno zalegalizowac i wypuscic wszystkich tych co siedza za marihuane. co wy na ten pomysl???

Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie dobre, to już n-ty raz z mxe. Wszystko odbywa się w moim mieszkaniu wraz ze współlokatorami, także pod wpływem. Nie odgrywają oni jednak roli.

Pozwoliłem sobie zaniedbać standardowe cechy tripraporu. Czasu i tak nie czułem. Opowiadanie.

 

  • Gałka muszkatołowa

Nazwa Substancji: Galka muszkatowa, Kofeina.

Doswiadczenie: thc az za duzo, alk z umiarem, kawa i herbata, galka pare razy w malych dawkach.



Set & Setting: Stan umyslu pozytywny, jestem po dlugiej przerwie jesli chodzi o jakie kolwiek substancje psychoaktywne, moj dom.


  • Dekstrometorfan

Waga: 48kg

Co i jak: 500mg dekstrometorfanu + 10mg hioscyny (paracetamol odpuszczę) + 10mg prometazyny

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

    randomness