Liście koki - "świętej rośliny" w godle państwowym?

Komisja Zgromadzenia Konstytucyjnego Boliwii proponuje zawarcie w konstytucji wzmianki o koce jako o "świętej roślinie tysiąclecia" i umieszczenie liści koki w godle państwowym - informuje lokalna prasa.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2548

Komisja Zgromadzenia Konstytucyjnego Boliwii proponuje zawarcie w konstytucji wzmianki o koce jako o "świętej roślinie tysiąclecia" i umieszczenie liści koki w godle państwowym - informuje lokalna prasa.

Komisja ds. Koki, obradująca od sierpnia ubiegłego roku w Sucre - oficjalnej stolicy Boliwii pragnie, by ta służąca do produkcji kokainy roślina została uznana za "bogactwo naturalne, gospodarcze, odnawialne i strategiczne". Liderzy związkowi nielegalnych producentów koki w centralnym okręgu Cochabamba, którym przewodzi obecny szef państwa Evo Morales, domagają się całkowitej legalizacji koki. W ciągu 14 miesięcy sprawowania najwyższego urzędu w państwie Morales próbował kilkakrotnie doprowadzić w organizacjach międzynarodowych, takich jak agenda antynarkotykowa ONZ, do zalegalizowania koki - na razie bezskutecznie. Koka strategicznym bogactwem państwowym?

Producenci koki chcą, by w nowej konstytucji znalazł się zapis: "Państwo uznaje roślinę koki, której nazwa naukowa to Erithroxylum coca, we wszystkich jej odmianach za bogactwo naturalne, gospodarcze, odnawialne, strategiczne i bioenergetyczne o historii liczącej ponad 5000 lat, a także za centralną oś kultur andyjsko- amazońskich, symbol kulturowy i święty element obrzędowy i służący integracji społecznej". Według prasy lokalnej, ponad połowa Boliwijczyków pije napary z liści koki, ale tylko 14 proc. spożywa je, by zaspokoić głód lub osłabić zmęczenie. Doradca premiera: Koka dobra na śniadanie dla dzieci Dyrektor Latynoamerykańskiego Centrum Badań Naukowych Franklin Alcaraz uważa, że wartość odżywcza koki jest bardzo względna.

- Zawiera substancje odżywcze, takie jak proteiny, aminokwasy i witaminy, ale te substancje znajdują się także na przykład w paszy, którą karmi się krowy - zaznaczył. Jednym z największych zwolenników koki w rządzie Moralesa jest jego doradca David Choquehuanca, który w 2006 r. zaproponował, liście koki dawać codziennie rano dzieciom w szkołach zamiast mleka.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

slu

co za polinteligent to pisal i ciemnote cisna non stop ludziom, sami niedouczeni, jak w PRLu normalnie nie nielegalnych producentow, tylko legalnych hodowcow koki, rosliny swietej od tysiacleci w rejonie Andow nie probowal doprowadzic, tylko proboje doprowadzic, to dluuuga droga, ale pracujemy nad tym od dluzszego czasu, teraz kiedy Evo jest juz prezydentem pojwaily sie nowe mozliwosci, ale ten pismak ktory to wysmarzyl, woli cisnac glupty masie, zamiast sie doinformowac.... la coca no es la cocaina jak mawiaja w Boliwii, Koka to nie kokaina! Polska Agencja Prasowa - tradycja zobowiazuje
Anonim (niezweryfikowany)

Czyli jak wejdzie forsowana przez LPR ustawa, to Ambasada Boliwii (o ile taka w Polsce jest), będzie miała spory problem z prawem?
slu

konsulat, tak tak samo jak macedonczycy w ktorych godle sa dwie skrzyzowane ze soba makowki (to aleksander macedonski sprowadzil ponownie mak do europy)
Anonim (niezweryfikowany)

poniewaz teren ambasady to teren panstwa ktorego ta ambasada reprezentuje. Tak samo jest jest ze statkami morskimi i samolotami, sa to tereny panstw z ktorego owe statki i samoloty pochodza ;)
Versus (niezweryfikowany)

Teren ambasady NIE JEST terenem tego państwa do którego należy ambasada ale jest terenem państwa goszczącego.Więc duży błąd chłopaku.Pozdro
slu

tak, ale jest to teren autonomiczny, ktory nie podlega jurystdykcji polskiej, a kraju ktory reprezentuje dana placowka dyplomatyczna niemniej, hipotetycznie, wysylajac np. zaproszenie z godlem swojego kraju, w przyszlosci Boliwia, a teraz Macedonia zlamaly by ustawe po hipotetycznej nowelizacji lpru
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Jako ze opisywane wydarzenia działy sie ponad rok temu a moja pamięć nie należy do doskonałych to chronologia może nie być idealna, jednak postaram się oddać wrażenia jak najbardziej subiektywnie i autentycznie.

 

  • LSD-25
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pierwszy raz

Pozytywne, z dozą niepewności. Otoczenie bezpieczne.

Ten raport jest w ciągłości zdarzeń z moim poprzednim tekstem. Chętnych do zapoznania się odsyłam do niego. Napisałem ten raport po ponad miesiącu, bo stwierdziłem, że rozkminy które wykreowałem w czasie tripa mogą się bardzo mocno zmienić w czasie ich rewizji po pewnym czasie i na trzeźwo, ale tak się nie stało. I tylko mnie to upewniło w przekonaniu, że LSD to cudowna substancja.

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie. Wiele lokalizacji.

1200µg 25D-NBOME. 1200 mikrogramów substancji. Być może dawka ta skojarzy się komuś z nazwą zespołu psychodelic trans z Ibizy, narodzinami mistrza zen Dōgena Kigena lub śmiercią chińskiego filozofa - Zhu Xi. Bynajmniej nie wybrałem takiej ilości z powodu jej symbolicznego znaczenia. To raczej dawka wybrała mnie. Uściślając - mój kamrat podzielił blotter, w taki sposób, że tworzył on dwie różnej wielkości części.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

OK

Sobota, 6:45.

Bez sensu, zamiast się wyspać, wstałem. Organizm przyzwyczaił się do wstawania o 6:30.  Napiłem się piwa. Zacząłem oglądać strony internetowe. Czas mijał powoli. Pomyślałem, że może się nawalę piwem i maryśką. Piwo miałem. Zadzwoniłem do dilera o 10.00.  Nie odbiera. Nie odpowiada na SMSy. Masakra.

10.00

Nudzi mi się picie piwa. Jest niedobre, gorzkie. Paskudne. Wypiłem może ze 4 butelki i mam dosyć. To nie jest dobry sposób na spędzenie soboty.