REKLAMA




Boliwia - referendum legalizujące liście koki

Hodowcy liści koki wzywają Boliwijczyków do referendum w sprawie legalizacji

Anonim

Kategorie

Źródło

[H]

Odsłony

2516

Ponieważ 65% populacji Boliwi to indianie a kolejne 30% ma rdzenne korzenie wynik tego referendum może być pozytywny. Z tego powodu Boliwia będzie musiała wystąpić z propozycją modyfikacji międzynarodowych konwencji narkotykowych Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Dwa tygodnie temu odbyło się pierwsze referendum w historii tego kraju które zadecydowało o przyszłości boliwijskich złóż ropy naftowej. Referendum to zakończyło się zwycięstwem dla ważnej partii skupiającej rdzenną ludność Boliwii i mającej swoje korzenie w ruchu hodowców koki. Wysiłki poprzedniego rządu aby sprzedać rezerwy ropy za bardzo niską cenę dla międzynarodowych korporacji doprowadziły do rewolucji w Październiku 2003 roku, która zakończyła się wypędzeniem poprzedniego prezydenta. Żyje on obecnie na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych.

Silvia Lazarte, przywódca ruchu farmerów stwierdził "Zaczeliśmy już używać mechanizmów referendum, chcemy teraz ponownie użyć go w sprawie liści koki ponieważ ambasada Stanów Zjednoczonych i nasz rząd nie chcą abyśmy je posiadali. Produkcja naszych liści koki powinna być w pełni legalna."

Od 1998 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych przeprowadza dziesięcioletni plan likwidacji popytu i podaży na narkotyki. Niedawno ONZ ogłosił iż plan ten jest nierealistyczny a postawione cele niemożliwe do osiągnięcia, jednakże pomimo licznej krytki wojny z narkotykami ze strony wielu ekspertów Unii Europejskiej (między innymi Rady Mędrców) żaden z światowych rządów nie zdecydował się otwarcie zarządać zmiany konwencji narkotykowych. Rząd Boliwii może być pierwszym który to uczyni, uruchamiając przez to lawinę która doprowadzić może do legalnej regulacji narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

(^) (niezweryfikowany)
...na ksiazke fantastyczna. <br> <br>niestety :(
KRET (niezweryfikowany)
a wtedy jade tam prosic o azyl polityczny.
Sloma (niezweryfikowany)
tam to chociaż mogą wikazać inicjatywę gry źle się dzieje w państwie , co pokazali wyganiając prezydenta :) (ciekawe czy Lepper zabrałby ze sobą buraki jakby musiał uciec:) . Dobry pomysł z legalizacją , ale nierealny gdyż USA wszędzie się wpierd*** ze swoją polityką nie zważając na protesty itp. Ale mimo wszystko ciekawa inicjatywa ...
inzynier (niezweryfikowany)
Boliwijczycy przynajmniej mają wybór, bo za nas to o wszystkim decydują &quot;mądrzy&quot; politycy.
patrykkutkiewicz
To fantastyczne!
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Poddenerwowanie, niepewność co do chęci na tripa,strach,złe nastawienie psychiczne, złe przeczucia.

Był grudzień 2015, wieczór.. śnieg. Było zimno na zewnątrz. Siedziałam z chłopakiem *Tomkiem i naszym kumplem *Przemkiem w mieszkaniu tego pierwszego i kosztowaliśmy sobie właśnie oparów ganji z bongo, gdy nagle jeden z nich dostał sms-a. Koleś proponował nam ususzone grzybki . Byliśmy już dosyć mocno ujarani,ale postanowiliśmy pojechać po nazwijmy to..temat. Gdy już byliśmy spowrotem odliczylismy sobie po okolo 50 (oni po trochę więcej z racji tego ,ze ja jestem drobna i podatna,a oni..faceci) .

  • Gałka muszkatołowa


doświadczenie: prawie zadne kilka razy mj

substancja: galka muszkatolowa i piwo



no wiec tak przypadkiem wpadlam na ta stronke i od razu przypadl mi do gustu pomysl wyprobowania galki.



poniedzialek: namowilam chlopaka na opakowanie galki na nas dwojke. zgodzil sie wiec wypilismy napoj ze startej wlasnorecznie galki. ochyda! ale po 40 min wziely nas smiechy i hihy. po godzinie przeszlo i njuz nic nie wystapilo. pomyslelismy ze albo lipa albo za malo


  • Marihuana

Była gdzies godzina 17.00. Siedziałem sobie w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Był to mój kolega, który powiedział mi, że ma zajebiste zielsko i żebym przyszedł to sobie zjaramy. Nie zastanawiając sie długo wyszedłem z domu i po kilku minutach byłem u niego. Odrazu w drzwiach przyjął mnie z rozpaloną fifką, ledwo zrzuciłem z siebie kurtke, a juz miałem fifke w ustach. Poszedł jeden buch, potem drugi i tak aż do 6, kumpel podbił drugie szkiełko i też wyszło 6 buchów na głowe. Podczas gdy kumpel nabijał jeszcze dupe ja zagadałem z 3 kumplem na gg zeby do nas przyszedł.

randomness