Boliwia - referendum legalizujące liście koki

Hodowcy liści koki wzywają Boliwijczyków do referendum w sprawie legalizacji

Anonim

Kategorie

Źródło

[H]

Odsłony

2521

Ponieważ 65% populacji Boliwi to indianie a kolejne 30% ma rdzenne korzenie wynik tego referendum może być pozytywny. Z tego powodu Boliwia będzie musiała wystąpić z propozycją modyfikacji międzynarodowych konwencji narkotykowych Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Dwa tygodnie temu odbyło się pierwsze referendum w historii tego kraju które zadecydowało o przyszłości boliwijskich złóż ropy naftowej. Referendum to zakończyło się zwycięstwem dla ważnej partii skupiającej rdzenną ludność Boliwii i mającej swoje korzenie w ruchu hodowców koki. Wysiłki poprzedniego rządu aby sprzedać rezerwy ropy za bardzo niską cenę dla międzynarodowych korporacji doprowadziły do rewolucji w Październiku 2003 roku, która zakończyła się wypędzeniem poprzedniego prezydenta. Żyje on obecnie na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych.

Silvia Lazarte, przywódca ruchu farmerów stwierdził "Zaczeliśmy już używać mechanizmów referendum, chcemy teraz ponownie użyć go w sprawie liści koki ponieważ ambasada Stanów Zjednoczonych i nasz rząd nie chcą abyśmy je posiadali. Produkcja naszych liści koki powinna być w pełni legalna."

Od 1998 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych przeprowadza dziesięcioletni plan likwidacji popytu i podaży na narkotyki. Niedawno ONZ ogłosił iż plan ten jest nierealistyczny a postawione cele niemożliwe do osiągnięcia, jednakże pomimo licznej krytki wojny z narkotykami ze strony wielu ekspertów Unii Europejskiej (między innymi Rady Mędrców) żaden z światowych rządów nie zdecydował się otwarcie zarządać zmiany konwencji narkotykowych. Rząd Boliwii może być pierwszym który to uczyni, uruchamiając przez to lawinę która doprowadzić może do legalnej regulacji narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

(^) (niezweryfikowany)
...na ksiazke fantastyczna. <br> <br>niestety :(
KRET (niezweryfikowany)
a wtedy jade tam prosic o azyl polityczny.
Sloma (niezweryfikowany)
tam to chociaż mogą wikazać inicjatywę gry źle się dzieje w państwie , co pokazali wyganiając prezydenta :) (ciekawe czy Lepper zabrałby ze sobą buraki jakby musiał uciec:) . Dobry pomysł z legalizacją , ale nierealny gdyż USA wszędzie się wpierd*** ze swoją polityką nie zważając na protesty itp. Ale mimo wszystko ciekawa inicjatywa ...
inzynier (niezweryfikowany)
Boliwijczycy przynajmniej mają wybór, bo za nas to o wszystkim decydują &quot;mądrzy&quot; politycy.
patrykkutkiewicz
To fantastyczne!
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Grzybów nie jadłem już dość długo, więc, gdy udało mi się znaleźć nowego czarodzieja, byłem bardzo podekscytowany. Odliczyłem sobie "na oko" 2.5g i zaaplikowałem do ust. Uwielbiam ten smak, więc chrupałem je tak długo, aż całkowicie się rozpuściły.

Przyjaciółka obok, na swój pierwszy raz, dostała około 1.1g.

Dzięki grzybom udało mi się rzucić już trochę używek, zaś teraz chciałem zrobić coś ze swoją depresją. Grzybienie jest u mnie rzadkością i zawsze staram się w pełni wykorzystać ten potencjał.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Lekki lęk przed tym, że nie powinniśmy wyruszać w podróż tak na "wariata" skutecznie maskowany radością przed doświadczeniem. Puste mieszkanie, muzyka, ładnie za oknem. Ja + O, mój dobry przyjaciel z którym dobrze się dogadujemy

Hej ludzie, Uwielbiam Was.

  • Bieluń dziędzierzawa

W Polsce najczęściej spotykane odmiany Datury to: 





Datura Brugmansia -- inne nazwy to Angel's Trumpet,Engelstrompete,Drzewo Datury,Trąby Anielskie ; bywa zaliczana do grupy brugmansii, kwiaty mają postać dużych,dzwonecznikowatych ,zwykle żółtych lub białych kwiatów,zwisających w dół ; cena pod koniec okresu wysiewu w 2001 roku - 12 nasion - 5,90 zł ,same nasiona są dość duże,jesli sa mlode - srednio 3mm/2mm kolor pomarańczowy/zółty ,jeśli mocno wysuszone - 2mm/1mm,koloru ciemnobrązowego. Kwiaty pachnące,roślina jest wieloletnia.

  • LSD-25
  • Tripraport

Wyprawa kwasowa z bratem. Czyli pełen pozytyw.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, że poniższy tekst nie ma pokrycia w rzeczywistości... tej rzeczywistości;-)