Leczą z narkomanii przez pobicie łopatą

W nietypowy i kontrowersyjny sposób działa przy serbskiej Cerkwi prawosławnej centrum terapeutyczne "Czarna Rzeka", które "leczy" z narkomanii - informuje "Dziennik". Narkotyki mają im wybić z głowy uderzenia... łopatą.

Koka

Kategorie

Źródło

dziennik.pl

Odsłony

1881

W nietypowy i kontrowersyjny sposób działa przy serbskiej Cerkwi prawosławnej centrum terapeutyczne "Czarna Rzeka", które "leczy" z narkomanii - informuje "Dziennik". Narkotyki mają im wybić z głowy uderzenia... łopatą.

Zarządzający ośrodkiem nie mają sobie nic do zarzucenia.

- Narkoman potrzebuje każdej pomocy - tłumaczy wyższy duchowny Branislav Peranović. - Każdy, kto ma takiego śmiecia w domu, wie, o czym mówię - dodaje.

Świadkowie twierdzą, że on sam też się bił, że aż krwawił. Prawosławno-Misjonarskie Centrum Duchowno-Rehabilitacyjny "Czarna Rzeka" ("Crna Reka") w monastyrze pod Novim Pazarem na południu Serbii powstało od 2005 r. Typowa terapia trwa w nim pół roku i kosztuje 350 euro za miesiąc. Opłata oczywiście z góry. W ramach terapii, poza uderzeniami łopatą, pracownicy "Czarnej Rzeki" stosowali także kopniaki w głowę i szczucie psami.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Astacus (niezweryfikowany)
Nie ma to jak chrześcijańska miłość bliźniego...
dajmon (niezweryfikowany)
"pod Novim Pazarem na południu Serbii powstało od 2005 r. Typowa terapia trwa w nim pół roku" Może by tak po polsku?
Anonim (niezweryfikowany)
Niech uważają, bo serbskie ćpuny się zbiorą i ich tą łopatą pobiją...
Sowator (niezweryfikowany)
qwa jakie pato xD trzask plask
prosiak44 (niezweryfikowany)
Szprycuję się czosnkiem i B complex,ale ile można.Przytyłem od tego już chyba z 10 kilo.Sięgnę więc po najpotężniejszą broń jaką zna ludzkość-srebro koloidalne.Polecam:)
tajbuk (niezweryfikowany)
bałkany to dzicz - wystarczy przyjrzeć się ich wojnom
tur3k
Chwila, czy ja dobrze rozumiem.. ludzie płacą hajs za to aby dać się napierdalać łopatą po łbie ? Takim to chyba jedyne "leczenie" jakie pozostało.
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-I


Mimo ze ostatnio czuje ogromna niechec do TRow, w przypadku research

chemicals postanowilem zrobic wyjatek. Przyjdzie jeszcze czas na

opisanie 5-meo-dmt, tymczasem 2ci:


Dawka: 35-40mg

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Set: pozytywny, zasłużyłem na ten trip. Setting: nieduże dwupokojowe mieszkanie, większość tripa w łazience. Timing: połowa 2011.

Jest czwarta po południu. Na biurku w małym woreczku leży pół grama metoksetaminy z dobrego źródła,  czystości, jak twierdzą, 99.2%. O tym, że będzie okazja pierwszy raz popróbować tego specyfiku wiedziałem od dwóch miesięcy. Żona z małą przez tydzień u rodziny, rzadko zdarzająca się okazja na odrobinę psychonautycznej eksploracji. Wątki metoksetaminowe na HR, bluelight i drugs-forum rozczytane, dawki oszacowane, efekty w teorii poznane. Plan taki, żeby zacząć od 30-35mg, żeby upewnić się, że ogarniam efekty. Mając sporo doświadczenia z DXM, zakładam że to będzie lajcik.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Domek letniskowy nad jeziorem, upalne, lipcowe popołudnie i wieczór. Trip to pełen spontan, ja i M. niczego nie oczekiwaliśmy, nastawienie "niech się dzieje co chce"

  

T-2h (18.00) Robimy zakupy i jedziemy na miejsce, domek znajduje się ~50km od naszego miasta, w samochodzie jest gorąco, żar leje się z nieba i tak naprawdę nic nas zbytnio nie napawa optymizmem, jednak im bliżej celu, tym humory stają się lepsze, a przyszłość bardziej świetlana. Wystarczyło zostawić miasto za plecami.

T-1h Dojeżdżamy na miejsce, spoceni i zmęczeni podróżą. Postanawiamy przed tripem wskoczyć do jeziora, aby się fizycznie i mentalnie oczyścić. Był to świetny pomysł - wróciła nam energia i siły życiowe.

  • Marihuana

Wiek:18

Doświadczanie: Marihuana-raz w tygodniu od roku(wcześniej paliłem rzadko jakieś 3 lata; grzyby-raz w życiu(puki co)

Chciałbym napisać wam o czymś niesamowitym co niedawno mnie spotkało. nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem.Ten stan był przerażający a za razem bardzo fascynujacy.

randomness