Kłopoty pacjentów krakowskiej przychodni metadonowej

Uzależnieni pacjenci przychodni metadonowej w Krakowie są przerażeni: szpital zmniejsza im drastycznie dawki płynu zastępującego heroinę. - Wrócimy do heroiny! - twierdzą.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl 2003-04-22

Odsłony

2548

Jedyna w Małopolsce przychodnia oferująca pomoc uzależnionym narkomanom działa przy szpitalu im. Rydygiera. Skutecznie pomaga narkomanom z najdłuższym stażem, oferując im płynny substytut heroiny - metadon. Od ubiegłego tygodnia panuje tam nerwowa atmosfera: pacjenci dowiedzieli się wówczas, że program metadonowy musi zostać ograniczony. - Kierownik poradni zapowiedział, że będziemy otrzymywać coraz mniejsze dawki. Co 5 dni o 10 jednostek mniej. Dla nas to tragedia - twierdzi jedna z pacjentek. - Metadon uzależnia i nie poradzimy sobie bez niego. Trzeba będzie zacząć "dobierać".

"Dobieranie" oznacza w gwarze pacjentów likwidowanie głodu narkotycznego zakazanymi metodami, np. przez używanie narkotyków. Personel wykonuje co jakiś czas badania kontrolne, a osoby, które złamały zasady, są wyrzucane z programu. Zazwyczaj wracają do nałogu.

Pracownicy szpitala przekonują jednak, że nie ma powodu do obaw. - Nie ma co dramatyzować: zmniejszenie dawek poprawi dyscyplinę - twierdził wczoraj w południe dr Jan Chrostek-Maj, zajmujący się uzależnionymi. - Wytworzył się już czarny rynek metadonowy, a ta decyzja go zlikwiduje.

Chęć zdyscyplinowania pacjentów nie jest jednak główną przyczyną tak zdecydowanych posunięć. - Ogłosiliśmy przetarg na zakup metadonu, na który zgłosił się tylko jeden oferent - tłumaczy Jakub Opałko, rzecznik szpitala. - Musieliśmy więc przetarg unieważnić i wystąpić do Urzędu Zamówień Publicznych o pozwolenie na zakup leku z wolnej ręki. Stąd opóźnienie.

- Pacjentom nic nie grozi, bo mamy pieniądze na wykup leków. Poradnia będzie funkcjonowała na dotychczasowych zasadach - zapewnia Krzysztof Kiciński, dyrektor szpitala. Według niego szpital ma zapas płynu na miesiąc.

Deklaracje te nie uspokajają jednak uzależnionych, którzy twierdzą, że personel już rozpoczął zmniejszanie porcji wydawanego płynu. Przekonują, że gwałtowne zredukowanie dawek zniszczy założenia programu (ilość wypijanego płynu dotychczas była zmniejszana bardzo powoli, zazwyczaj po konsultacjach z lekarzami).

- Jak mnie przyciśnie, wyjadę na wioskę po słomę makową. Będę wyrównywał niedobory "zupą" [odurzający wywar ze słomy - red.] - zapowiadał wczoraj jeden z najstarszych uczestników programu. - To nie jest szantaż, tylko uzależnienie.

Marek Zygadło, koordynator Centrum Terapii Narkomanów Monar w Krakowie:

Tłumaczenia szpitala nie przekonują mnie do końca. "Metadonów" w kraju mamy 10, a kłopoty są tylko w Krakowie, więc nie w kwestiach przetargowych należy szukać rozwiązania. Przychodnia nie jest dla "Rydygiera" strategicznym oddziałem, sa inne, znacznie ważniejsze. Prośbę do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych można przecież było wysłać znacznie wcześniej. Ta sytuacja pokazuje, że pacjenci metadonowi nie są traktowani serio. To boli tym bardziej, że przecież od płynu zależy ich normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Szkoda, że dystrybucją metadonu nie mogą zajmować się organizacje pozarządowe, takie, dla których byłoby to jedno z najważniejszych zadań.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)
&quot;Szkoda, że dystrybucją metadonu nie mogą zajmować się organizacje pozarządowe, takie, dla których byłoby to jedno z najważniejszych zadań. &quot; wydaje się rozsądnym aby organizacje pozarządowe zajęły się także leczeniem zwykłych obywateli - bo jakie są cele naszej służby zdrowia - patrząc po tym jak sobie poczynia z pacjentami - to nie wiem. <br>
exec (niezweryfikowany)
zmiejszaja, bo sami pewni zaczeli cpac ;)
scr (niezweryfikowany)
zmiejszaja, bo sami pewni zaczeli cpac ;)
jendza (niezweryfikowany)
zmiejszaja, bo sami pewni zaczeli cpac ;)
Black Panther (niezweryfikowany)
Czy to nie ten pajac czasem ktory wystepowal w Rozmowach w toku w odcinku o legalizacji? <br>hehe, marihuana zawiera tysiac roznych zwiazkow... dobre to bylo, a teraz popisal sie jeszcze lepiej.
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina


Doświadczenie: MJ, Hash, Tussi, i parę innych...



Niedziela obfitowała w wiele negatywnych wydarzeń - wielka kłótnia z rodzicami (notabene o MJ :/), full nauki itp. Rodzice wyszli na imieninki do dziadka, a ja, przygnębiona, chciałam sobie jakoś urozmaicić resztę dnia. Nie wiedziałam za bardzo jak, bo nie miałam nic przy sobie, ale przeglądając szafkę z lekami natknęłam się na Thiocodin zawierający kodeinę. Poczytałam sobie o niej na neuro groov\'ie, po czym zaczęłam sobie aplikować po 3 tabletki co jakieś 15 - 20 min.


  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie pozytywne, ciekawy doświadczenia, umysł otwarty, trip łóżkowy

Postanowiłem napisać w tym miejscu trip raport. Dla potomnych, może dla samego siebie. Fajnie, że są takie miejsca. Wiedza cenna, dla wybranych. Wklepuje literki, zobaczymy, co wyjdzie. Nie pamiętam dnia, godziny podane na oko, dawki też odmierzane w ten niemądry sposób. Uznałem, że nawet jak machnę się o te 20 mg, nic mi się nie stanieGodzina przyjęcia = T=20:00. Umownie.

  • Marihuana

Latem 98 byłem w Giżycku z kumplami. Po tygodniu ostrego imprezowania postanowiłem sprowadzia tam moją dziewczyne. Zadzwoniłem - zgodziła sie; miała przyjechać następnego dnia o piątej rano. Ponieważ była dopiero 11.00 (dzien przed jej przyjazdem), a kumple pojechali do Rynu (miałem do nich dojechaa nazajutrz), zamelinowałem sie w pub-ie "Płetwal", gdzie koleś o ksywce Diabeł handlował tym i owym. No wiec kupiłem dwa worki marii. Po dwóch piwach, obiedzie i mocnej dawce marii zacząłem iść w strone dworca PKP, gdzie chciałem przenocować do przyjazdu mojej dziewczyny.

  • Dimenhydrynat

Poniewaz nigdy wczesniej nie mialam nic wspolnego ze srodkami odurzajacymi wywolujacymi halucynacje postanowilam zobaczyc jak

to jest. Wybralam avio- dostepny w kazdej aptece halucynogen;)). Kupilam 3 opakowania (waze 60 kilo). Pare dni przed TYM

dniem sprawdzilam jeszcze czy czasami nie jestem uczulona (nie bylam) no i teraz tylko czekalam na stosowna okazje. Byl nia

wyjazd ze znajomymi na weekend do domku w lesie. Przyjechalismy w piatek wieczorem, dopiero okolo 23 zazylismy (jeden kolega

randomness